FOTOGRAFIA AMATORSKA
Zbigniew Wójcik

Wycieczka na trasie Glinno-zapora wodna -zamek w Grodnie 

Wycieczka z dnia 25 lutego 2011r
 
 
        Dzień tak jak poprzedni słoneczny i mroźny. Na termometrze z rana minus 10 stopni - pogoda wspaniała na rodzinną wycieczkę.
 
 
 
 
       Zjadamy śniadanie i całą rodzinką ruszamy z naszej kwatery w Glinnie na spacer z zamiarem dojścia do zapory na Jeziorze Bystrzyckim, a jak dobrze pójdzie to dalej do zamku Grodno na górze Choina.
 
 
 
 
Glinno to wieś położona w Górach Sowich w dolinie rzeczki Młynówki - około 4 km od Walimia będącego siedzibą Gminy. Dane GPS Glinna to:     N  50 °4313                                                                                                                                                   E  16 °2821
 
 Poniżej mapka z naniesioną trasą naszej wycieczki z podanym kilometrażem. Wycieczka zaplanowana na ok. 20 km. marszu.
 
 
Spacer rozpoczynamy z okolicy zabytkowego kościółka filialnego pw.Matki Bożej Bolesnej należącego do parafii w Walimiu. Wybudowany w latach 1827-1830.
 
 
 
 
Przechodząc drogą obok ogrodzenia kościelnego można zauważyć wmurowane w mur dwa krzyże pokutne, często spotykane na tym terenie  - oto jeden z nich.
 
 
 
 
Z początku wędrujemy szlakiem niebieskim E3 (Europejski Szlak Długodystansowy). Po minięciu kościoła odchodzi on w prawo w kierunku wsi Michałkowa. My skręcamy w lewo w kierunku wsi Toszowice, aby  wędrować drogą wśród lasów, doliną rzeczki Młynówki.
 
 
 
 
Idziemy cały czas lekko z górki wzdłuż Działu Michałkowskiego z dwoma większymi wzniesieniami tj. Lisiec o wysokości 549m n.p.m, oraz Boreczna o wysokości 591m n.p.m. Widoki z uwagi na spadły dwa dni wcześniej śnieg są przepiękne.
 
 
 
 
 
 
 
Po przejściu ok. 5 km z prawej strony od strony Michałkowa dochodzi wspomniany szlak E3, którym będziemy szli ok. 1,2 km. Dochodzimy do Jeziora Bystrzyckiego - tu żegnamy niebieski szlak E3 który skręca w lewo w kierunku Zagórza Śląskiego. My odchodzimy drogą w prawo wzdłuż jeziora. 
 
Po ok. 1  km mijamy jedyny w tym rejonie czynny lokal gdzie można się posilić tj. restaurację Fregata. Jest za wcześnie na obiad więc idziemy dalej, by po ok. 700m dojść do zapory na rzece Bystrzycy.
 
 
 
 
Ta imponująca budowla powstała w 1917r  w okolicy wsi Lubachów. Zapora ma wysokość 44m, długość w koronie to 230m, a szerokość u podstawy wynosi 29m.
 
Po wybudowaniu zapory powstał zbiornik o powierzchni 51 ha, ciągnący się na długości ok. 3km. Podziwiamy zaporę, jej urządzenia techniczne oraz widoki z korony zapory.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Zapora posiada 10 stałych otworów przelewowych w swej górnej części, cztery upusty ulgi w środkowej wysokości korpusu, oraz dwa upusty dolne. Ponadto jedną rurą o średnicy 180 cm woda jest odprowadzana do budynku elektrowni oddalonego o ok. 900m od zapory.
 
 
 
 
Przechodzimy koroną zapory na drugą stronę i kierujemy się w lewo wzdłuż zalewu oznakowaną ścieżką w kierunku zamku Grodno.Dochodząc do wiszącej kładki (zamkniętej dla ruchu pieszego z uwagi na zły stan techniczny) mijamy opuszczone i zdewastowane dawne ośrodki wczasowe. Poniżej fotka zrobiona w kierunku kładki i ośrodków z baszty zamku Grodno.
Po prawej stronie widać drogę którą dochodziliśmy do zapory.
 
 
 
 
Właśnie dochodąc w okolice ośrodków otwiera się widok ukazujący cel naszej wyprawy - zamek Grodno wybudowany w XIIIw na szczycie wzgórza Choina. Góruje nad doliną Bystrzycy Świnickiej.
 
 
 
 
Od wiszącej kładki do zamku Grodno oznakowaną ścieżką jest ok. 15-20 min. stromego podejścia. Trochę zmęczenia i docieramy na wzgórze. Od strony podejścia ukazują się mury zamku Grodno.
 
 
 
 
 
 
 
Za moment dochodzimy do budynku bramnego ze słynnymi i dobrze zachowanymi sgraffita z 1570r. przedstawiającymi lwy, ornamenty roślinne i geometryczne.
 
 
 
 
 
 
 
Po wejściu na dziedziniec oglądamy budynek bramny z prowadzącym do niego drewnianym pomostem. Pomieszczenia w budynku bramnym pełnią obecnie rolę mieszkań dla obsługi i nie są dostępne dla turystów.
 
 
 
 
Na samym dziedzińcu znajduje się kilka obiektów na które warto zwrócić uwagę m.innymi działo,kilkusetletnia lipa zwana "sądową", dzwonnica.
 
 
                                  
 
Po wykupieniu biletów ( 9 zł normalny, 6 zł ulgowy) idziemy do właściwego zamku górnego poprzez bramę główną.
 
 
 
 
Bramę zdobi kamienny renesansowy portal obrazujący cnoty: Wiarę,Miłosierdzie, Siłę, Cierpliwość, Umiarkowanie, Nadzieję. Nad tym góruje cesarski dwugłowy orzeł Habsburgów i skrzydlate gryfy.
 
 
 
 
 
W komnatach zamku górnego znajdują się eksponaty m,innymi meble, portrety, mapy, ryciny przedstawiające zamek w różnych okresach dziejowych, krzyże pokutne podobne do tych spotkanych w Glinnie. W jednym z pomieszczeń pokazane i opisane są narzędzia tortur stosowane w tamtych czasach.
 
 
 
 
 
 
 
Zamek zbudowany  został z kamienia i cegły. Obecnie górna część zamku pozostaje w trwałej ruinie.
 
 
 
 
 
 
 
Po wejściu na wieżę rozciąga się widok na zaporowe jezioro Bystrzyckie które obeszliśmy wokoło. Droga byłaby o wiele krótsza gdyby można było skorzystać z wiszącej kładki - niestety zły stan techniczny uniemożliwia jej użytkowanie. 
 
 
 
 
Po prawej widać drogę naszej wędrówki z Glinna, w środku zdewastowane ośrodki wczasowe, a daleko za wzgórzem o nazwia Drewnica (453m n.p.m) niewidoczna zapora wodna.Naprawdę ładnych parę kilometrów spaceru wokół całego zbiornika wodnego. Kładka nieczynna, a lód za cienki aby sobie skrócić drogę. Zresztą skrócenie drogi powodowałoby skutkiem nieobejrzenia zapory.
 
Oczywiście zamek Grodno można zwiedzić podchodząc na  wzgórze Choina (15-20 min.) od strony Zagórza Śląskiego do którego można dojechać samochodem . Z Zagórza do zamku  istnieją dobrze oznakowane szlaki turystyczne.
 
Oto kilka zdjęć z zamku Grodno.
 
 
 
 
 
 
                                  
 
Powracamy tą samą trasą, zatrzymując  się na obiad w restauracji "Fregata". Na całej naszej trasie brak nawet jednego sklepu spożywczego (nie wyłączając Glinna) - "Fregata to jedyny lokal gdzie można coś zjeść.  My nocująć w Glinnie zaopatrujemy się w prowiant w Walimiu - na skróty ok. 4 km.
 
 
 
 
Po obiedzie pozostaje nam długi siedmiokilometrowy spacer do Glinna. Czym bliżej Glinna tym większy śnieg i ładniejsze widoczki.
 
 
 
 
 
 
 
Pozostaje już tylko kolacja i zaplanowanie następnej wycieczki na jutrzejszy dzień.
 
Wspierane przez Hosting o12.pl