FOTOGRAFIA AMATORSKA
Zbigniew Wójcik
   Home      JURA      Złoty Potok i okolice

 

Wyżyna Krakowsko-Częstochowska  -  Wycieczka samochodowo-piesza Podzamcze k/Ogrodzieńca - Złoty Potok.

                                                                        wycieczka z dnia 21 lutego 2014r. 
 
 
         Staw Zielony w Złotym Potoku (luty 2014r.)
 
Tym razem zaplanowaliśmy dłuższy przejazd samochodem tj. z naszej kwatery w Podzamczu k/Ogrodzieńca przez Kromołów - Włodowice - Kotowice -  Żarki do Złotego Potoku. Trasę i kilometraż załączam na mapce poniżej.
 
 
 
I - szy etap to dojazd samochodem na leśny parking kilka kilometrów przed centrum Złotego Potoku - 35,0 km
II - gi etap to piesza wycieczka wokół stawów w Złotym Potoku -  5,7 km. Po drodze Brama Twardowskiego, Jaskinia Niedźwiedzia, Źródła Elżbiety i Zygmunta, Młyn Kołaczew.
 
W pierwszym etapie zamiarem było jedynie dojechanie na bezpłatny leśny parking przed Złotym Potokiem. Jednak po drodze zauważyliśmy dwa obiekty przy których zrobiliśmy krótkie postoje. Po ok. 28 km jazdy, pomiędzy Kotowicami a Żarkami po lewej stronie drogi znajdują się ruiny kościoła z 1763 roku.
 
Ruiny kościoła z 1763 r. pw. św.Stanisława Męczennika . 
... na tle ruin kościółka widać trzy zegary słoneczne odmierzające czas dla Żarek,Nowego Jorku i Tokio.
 
Trudno go nie zauważyć, znajduje się przy głównej drodze przed Żarkami. Jest tu miejsce na zaparkowanie samochodu, są stoły i ławki - można chwilę odpocząć. Z tablic informatycznych można się dowiedzieć kilka ciekawych wiadomości o tym miejscu.
 
Ruiny kościoła z 1763 r. pw. św.Stanisława Męczennika . 
 
Po zapoznaniu się z opisem na tablicach jesteśmy dużo mądrzejsi:
“Kościół p.w. św. Stanisława, biskupa-męczennika, zbudowany został przed 1782 rokiem z łamanego kamienia wapiennego, na wzgórzu Laskowiec, w miejscu starej drewnianej kaplicy, gdzie – jak głosi podanie – położona była też ówczesna osada Żarki.
 
Obiekt wzmiankowany był w 1595, 1748, 1763 roku. jako przydrożna drewniana kaplica, przy ważnym trakcie handlowym prowadzącym z Krakowa do Częstochowy. Od połowy XIX wieku kościół był już w ruinie.
 
Ten niewielki, orientowany, jednonawowy obiekt był otynkowany wewnątrz posiadał pokaźne wieloboczne zamknięte prezbiterium (XVIII-wieczne odbicie gotyku), trzy ołtarze, dwa wejścia: główne od zachodu, zamknięte półkoliście , drugie od północy – z łukiem koszowym, trzy-cztery okna.
 
Nawę prawdopodobnie przykrywał dwuspadowy , a prezbiterium wielospadowy, niższy dach , kryty gontem, Przy kościele znajdował się cmentarz grzebalny.

W latach1982-1983, dzięki Towarzystwu Przyjaciół Żarek, kościół został odgruzowany, ponadto przeprowadzono badania archeologiczne, w wyniku których odkryto pochówki datowane na drugą połowę XV wieku. W 1989 roku dokończono prace, wypełniając ubytki murów i zabezpieczając ich koronę.

Pochodzenie kościoła wiąże się z być może z wcześniejszym kultowym przeznaczeniem tego wzgórza, a później z miejscem grzebalnym.
 
Ludowe podanie mówi też, że świątynie ufundował bogaty rycerz , jako wotum za szczęśliwy powrót z wyprawy wojennej.  Tekst opracowali uczniowie z Zespołu Szkół w Żarkach pod kierunkiem  mgr Beaty Placek i redaktora Wojciecha Mszycy.   Oznaczanie obiektów sakralnych finansowane przez Urząd Miasta i Gminy Żarki oraz miłośników gminy Żarki”

 
 
        
 
Warto tu się zatrzymać na kilka minut aby poznać kawałek historii, ale nie tylko. To miejsce słynie z przepięknej panoramy na tzw. kuestę jurajską w postaci progu skalnego. Tu na wzgórzu Laskowiec jest wspaniały punkt widokowy skąd widać malowniczą pradolinę Warty.
 
Kuesta jurajska widziana ze wzgórza Laskowiec.
 
 
Kuesta jurajska widziana ze wzgórza Laskowiec.
 
Ruszamy dalej.       30,3 km - miejscowość Żarki. Skręcamy w prawo na drogę nr 789 prowadzącą do Złotego Potoku, Janowa - można również dojechać do Olsztyna gdzie znajdują się ruiny następnego zamku.
 
33,9 km - dojeżdżając do Złotego Potoku zauważamy spory parking po prawej stronie drogi. Myśląc że to nasz docelowy na rozpoczęcie wycieczki pieszej zatrzymujemy się. Okazuje się, że to inny parking  zlokalizowany u podnóża wzgórza Ostrężnik gdzie znajdują się ruiny zamku i ciekawa Jaskinia Ostrężnicka.  Ruszamy więc aby ją zobaczyć - jest ostro pod górkę.
 
           
 
Znajdujemy się w utworzonym w roku 1960 rezerwacie leśnym "Ostrężnik" obejmującym obszar 4,1 ha. Na jego terenie znajduje się wzgórze, jaskinia i ruiny zamku o tej samej nazwie. Najciekawsza dla turysty jest Jaskinia Ostrężnicka do której się zbliżamy.
 
Jaskinia Ostrężnicka.Utworzenie rezerwatu miało na celu ochronę naturalnego lasu, występujących tu ostańców skalnych, ruin zamku oraz jaskiń.
 
 
Do Jaskini Ostrężnickiej bardzo łatwo trafić z parkingu oznaczoną leśną ścieżką - wejście na ścieżkę bliżej  drogi głównej. Czas dojścia to około 5 - 8 minut.
 
 
Jaskinia ma pięć otworów, a najbardziej znany jest otwór od północno-zachodniej strony tworzący kilka metrów za dużym właściwym otworem dwa korytarze ukształtowane przez wodę podczas procesów krasowych.
 
 
Z racji swojego wyglądu wejście nazywane jest przez miejscowych płucami.
 
 
Jaskinia Ostrężnicka jest układu poziomego o łącznej długości korytarzy i komór ok. 90 metrów.
 
Wysokość korytarzy maleje w głąb masywu, a tym samym połączenia pomiędzy nimi stają się niskie i ciasne.
 
 
Jaskinia Ostrężnicka znana jest od dawna, a najstarszy opis pochodzi z 1948 roku.
  
 
Jaskinię wypełniają osady piaszczysto-gliniaste z które zaczęły się tworzyć równocześnie z powstaniem jaskini.
 
 
Osady te zwane namuliskiem zawierają cenny materiał mineralny i organiczny np. kości zwierząt czy ślady pobytu człowieka prehistorycznego.
 
 
Jaskinia Ostrężnicka pozbawiona jest większych nacieków, ponieważ zostały zniszczone przez procesy wietrzenia mrozowego zachodzące w naszym klimacie.
 
 
Jednak nawet drobne nacieki i przebarwienia skał nadają temu miejscu swoje uroki.
 
My nie przeciskamy się w głąb jaskini, a poprzestajemy na zobaczeniu głównych korytarzy.
 
 
 
 
 
                     
 
Nad jaskinią na wzgórzu istniał kiedyś zamek z którego do dzisiejszych czasów właściwie nic nie pozostało - zaledwie kawałek muru. Podchodząc do góry po prawej stronie od ścieżki można wypatrzeć następny otwór do jaskini zlokalizowany w leju skalnym - nim można się przecisnąć do lewego korytarza w który przed chwilą opuściliśmy.
 
 
 
 
           
 
Kto ma siły i chęci może wejść na wzgórze i z zasady nic ciekawego tam nie zobaczy oprócz wystającego na wysokość 1 metra kawałka muru zamkowego. Dlatego też pokazuję wygląd zamku z rekonstrukcji M.Szelerewicza zamieszczonej na tablicy informacyjnej.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
O istnieniu zamku nie zachowały się żadne pisemne informacje. Przypuszcza się, że zamek został wybudowany na początku XIV wieku. Zachowane resztki murów i obwałowań pozwalają przypuszczać że składał się z zamku górnego i dolnego, z dwoma podzamczami. Schodzimy do samochodu by po 1,3 km dotrzeć do dużego leśnego parkingu przed Złotym Potokiem.
 
35,2 km - parking. Od drogi Żarki - Złoty Potok odchodzi w lewo asfaltowa droga w kierunku Olsztyna. To z niej wjeżdża się na bezpłatny parking.
 
 
 
Tu zastawiamy samochód i zaczynamy realizować drugi etap naszej wycieczki - spacer wokół stawów w Złotym Potoku. Poniżej mapka z naniesioną trasą spaceru, kilometrażem i ważniejszymi obiektami. Jest również profil wysokościowy tej trasy.
 
 
 
 
Przy rozwidleniu dróg, w okolicy parkingu ustawiony jest skalny obelisk upamiętniający oddział Armii Krajowej pod dowództwem Ponurego - por.Jerzego Kurpińskiego.
 
Napis na tablicy obeliskowej głosi:
"W tych i okolicznych lasach od roku 1942 do 1945 walczył oddział Armii Krajowej pod dowództwem Ponurego - por. Jerzego Kurpińskiego.
 
Oddział wchodził w skład II Batalionu PP-AK i brał udział w akcji Burza"
                                           Żołnierze Ponurego
 
Jerzy Kurpiński urodził się  w 1918 roku - oficer i partyzant był absolwentem liceum im. H.Sienkiewicza w Częstochowie, oraz miejscowej podchorążówki.
 
Uczestnik Kampanii Wrześniowej, po ucieczce z niewoli przeszedł do walki w ruchu oporu.
 
W 1943 r. został dowódcą leśnego oddziału, który brał udział w licznych operacjach przeciw Niemcom, między innymi w akcji "Burza" próbując przebić się do oblężonej w 1944 roku Warszawy.
 
0,2 km - przechodzimy na prawą stronę drogi Żarki - Janów i pieszym szlakiem czerwonym "Orlich Gniazd" wchodzimy w prostopadłą drogę leśną  - ruszamy lasem w kierunku Złotego Potoku.  Na pierwszym odcinku szlak ten pokrywa się ze szlakiem pieszym zielonym "Walk 7 Dywizji Piechoty Wrzesień 1939".
o,25 km - zgodnie ze szlakami skręcamy w lewo na leśny dukt. Jak widać na zdjęciach jest to typowy spacer kondycyjny przez las bukowy usłany zeszłorocznym listowiem.
 
           
 
Prostym duktem leśnym pokonując kilka większych wzniesień maszerujemy ok. 1,0 km. Ten odcinek to szlak pieszy i zielony o których pisałem wcześniej.
 
           
 
           
 
1,2 km - rozgałęzienie szlaków. Szlak zielony biegnie dalej prosto. My skręcamy w lewo zgodnie ze znakami pieszego szlaku czerwonego. Teraz  trzeba trochę uważać gdyż początek jest kręty a ścieżka mało widoczna- zasypana liśćmi.
 
 
 
Po naszej lewej stronie mijamy prehistoryczne "Osiedle Wały". Dzisiaj rosną tu  wielkie drzewa, w VIII-XI wieku był tu gród obronny-grodzisko skalne, jedno z największych w Polsce z okresu plemiennego i wczesnopiastowskiego.
 
  Dzisiaj po grodzie zostały jedynie zarastające drzewami wały obronne.
 
 
 
 
 
 
Znowu musimy trochę kombinować, gdyż ścieżka zbiega ze wzgórza i spod liści mało widoczna. Dodatkowo na trasie powalone drzewa które trzeba omijać.
 
           
 
 
 
1,8 km - po małych trudnościach nawigacyjnych dochodzimy do cywilizowanej ścieżki prowadzącej wzdłuż Stawu Zielonego - nazwa wywodzi się od barwy spowodowanej przez glony i sinice.  Staw ten nazywany jest również "Sen Nocy Letniej".
 
 
 
 
 
 
2,1 km - dochodzimy do końca Stawu Zielonego. W lewo grobla ograniczająca staw którą można dojść do drogi Żarki-Janów. Za groblą w dole widzimy tzw.Źródełko Spełnionych Marzeń.
 
 
 
2,3 km - dochodzimy do momentu gdzie szlak czerwony którym wędrowaliśmy odbija w lewo do głównej drogi Żarki-Janów. Za kilka minut nim pójdziemy, przedtem jednak odwiedzimy znajdujące się po prawej stronie skały w których obejrzymy Jaskinię Niedźwiedzią.
 
          
 
Jaskinię-grotę Niedźwiedzia odkrył podczas swego pobytu w Złotym Potoku Zygmunt Krasiński. Jaskinia składająca się z podpartej kolumną komory i trzech odchodzących od niej korytarzy tak jak wszystkie jaskinie na Jurze powstała w wyniku procesów krasowych tj. rozpuszczania wapnia przez wodę.
 
 
 
 
Wejście do Jaskini Niedźwiedziej było sztucznie poszerzone na polecenie Zygmunta Krasińskiego.
 
 
W czasie badań archeologicznych we wnętrzu Jaskini znaleziono wiele kości zwierzęcych m.innymi nosorożca włochatego i niedźwiedzia jaskiniowego.
 
 
Sam Krasiński znalazł w jaskini kieł mamuta.
 
W XIX wieku stwierdzono również ślady obozowiska człowieka z okresu paleolitu.
 
Jaskinia w czasie II wojny światowej służyła okolicznym mieszkańcom za schronienie przed nalotami lotniczymi.
 
Jaskinia znajduje się na terenie rezerwatu krajoznawczego "Parkowe"
 
Wracamy do ścieżki szlaku czerwonego i kierujemy się do drogi głównej Żarki-Janów. Po drodze uroczy zakątek rzeczki Wiercicy.
 
 
 
         
 
2,5 km - droga główna Żarki-Janów. Szlak czerwony odchodzi w prawo w kierunku Złotego Potoku. My kierujemy się asfaltem w kierunku Żarek.
 
 
 
2,7 km - po minięciu dużego budynku (chyba jakiś ośrodek) odchodzimy około 100 metrów w lewo na groblę aby obejrzeć Młyn Kołacze.
 
 
 
Przez teren Gminy Janów w tym przez Złoty Potok przebiega  szlak Architektury Drewnianej województwa śląskiego. W tym miejscu jest to fragment tzw.pętli częstochowskiej, a konkretnie odcinek Częstochowa - Olsztyn - Zrębice - Janów - Złoty Potok - Żarki - Koziegłowy.
 
Na w/w odcinku można obejrzeć drewniane zabytkowe obiekty w ich naturalnym otoczeniu a są to:
  • Olsztyn ul.Kuhna 1 - drewniana chałupa z końca XIX wieku w której znajduje się ruchoma szopka Jana Wiewióra
  • Zrębice - drewniany kościół św.Idziego z 1789 roku
  • Cynków - drewniany kościół św,Wawrzyńca
  • Złoty Potok - drewniany młyn Kołaczew
My właśnie wędrujemy Doliną Wiertnicy w Złotym Potoku gdzie  możemy zobaczyć dawny młyn wodny "Kołaczew" z przełomu XIX/XX wieku.
 
Specjalnie piszę dawny młyn wodny, gdyż w latach pięćdziesiątych XX wieku koło wodne zastąpiono napędem elektrycznym.
 
Obecnie młyn jest na "chodzie" i dzierżawi go prywatny przedsiębiorca.
 
Stawianie młynów w tej okolicy miało wielowiekową tradycję. Źródła pisane podają, że już w roku 1473 w Złotym Potoku i Woli Ponikowej działało 5 młynów wodnych tj.: Macieja Lubusza. Jana Korczyny, Wolskiego, Anny herbu Jelita oraz Piotra Potockiego herbu Szreniawa.
Właśnie ten ostatni młyn z racji wydawanego w czasie pracy kołaczenia zyskał nazwę  "Kołaczew"  i pracował w nim na potrzeby dworu Piotr Palis.
W roku 1807 w miejsce starego młyna wybudowano nowy, który dotrwał szczęśliwie z małymi przeróbkami do dnia dzisiejszego. Za Raczyńskich zarządcą był M.Chruściel, później w latach międzywojennych użytkowała go jego córka.
 
 
 
Po II wojnie światowej tak jak większość takich obiektów na podstawie ustawy nacjonalistycznej młyn przejęło  państwo. Obecnie jak już pisałem w rękach prywatnych.
 
Wracamy do drogi głównej i na 2,8 km wchodzimy na leśną drogę prowadzącą w kierunku parkingu gdzie zostawiliśmy samochód - jest to rowerowy szlak zielony oraz pieszy żółty.
 
           
 
Ten odcinek spaceru jest wygodną, prawie płaską drogą - świetna dla rowerzystów. Wnuczka tradycyjnie wyrywa do przodu.
 
          
 
 
Po drodze po prawej stronie cały kompleks skałek - są to tzw. Zbójnickie Skały.
 
 
 
 
3,8 km -  Dochodzimy do miejsca gdzie po lewej stronie naszej ścieżki, poprzez drzewa widać stawy hodowlane pstrąga.Są zlokalizowane w przysiółku Złotego Potoku - Piszczkowo.
 
Historia hodowli pstrąga jest ściśle związana ze Złotym Potokiem. W drugiej połowie XIX wieku hrabia Edward Raczyński - właściciel pałacu i okolicznych terenów w Złotym Potoku założył w tym miejscu hodowlę pstrąga tęczowego i innych ryb szlachetnych.  Wykorzystując wody źródeł Zygmunta i Elżbiety wybudował 22 stawy hodowlane na rzece Wiertnicy.
 
 
 
W tamtych czasach było to największe gospodarstwo hodujące pstrągi w Europie. Do dzisiaj zachował się budynek wylęgarni pstrąga w którym obecnie prowadzi się sprzedaż ryb.
 
Tuż przy stawach hodowlanych stoi drewniany dom wybudowany przez górali w roku 1935 przez hrabiego Karola Raczyńskiego dla potrzeb I Schroniska Juralskiego i siedziby Towarzystwa Tatrzańskiego którego członkiem i prezesem  oddziału był hrabia. Historia domu jest długa i ciekawa -poniżej tekst z tablicy informacyjnej stojącej w pobliżu domu.

           
 
4,2 km - zbliżamy się do dwóch źródel - Zygmunta i Elżbiety.  Są oddalone od siebie o kilkadziesiąt metrów a nazwę nadał im od imion swoich dzieci przebywający tutaj z rodziną poeta polskiego romantyzmu Zygmunt Krasiński. Wypływające z kilkunastu szczelin potoki są dodatkowo zasilanie licznymi źródłami korytowymi. Potok Zygmunta posiada piaszczyste dno i na długości 500 m tworzy kilka meandrów.   Potok Elżbiety ma dno kamieniste i jest nieznacznie głębszy.
 
         
 
 
         
 
4,6 km - Okolice parkingu, ale jeszcze nie jedziemy. Skręcamy w prawo na szlak pieszy koloru zielonego "Walk 7 Dywizji Piechoty Września 1939 roku"  i idziemy w kierunku skały "Brama Twardowskiego" - szlak wytyczony równolegle do drogi na Olsztyn.   5,0 km - skała "Brama Twardowskiego.
 
        
 
Brama Twardowskiego znajduje się na terenie rezerwatu "Parkowe" który został powołany w roku 1957 a swym zasięgiem obejmuje  źródłową Dolinę Wiercicy aż po północno-wschodni odcinek lasu. Nasza wycieczka piesza prowadziła cały czas tym rezerwatem.
 
Po rezerwacie można się poruszać pieszo, rowerem lub konno. Pierwszymi właścicielami tego terenu była rodzina Krasińskich.
 
Ojciec Zygmunta Krasińskiego, Wincenty Krasiński nadał już w roku 1854 okolicznym lasom charakter parkowy. 
 
W tej relacji starałem się pokazać doskonale zachowane zespoły leśne, stare drzewa mające niekiedy 200 lat ale dopiero spacer i podziwianie tego może ukazać piękno.
 
Stare drzewa, wapienne ostańce, jaskinie , źródła i wywierzyska okresowe - warto tu przyjechać i podziwiać.
 
Jednym z tych ciekawych miejsc jest właśnie ta niezwykła skała nazwana "Bramą Twardowskiego".
 
Ta skała jest jakby wrotami do lasów złotopolskich i już w roku 1857,kiedy gospodarzyli tu Krasińscy brama została udostępniona turystom.
 
Nazwa obiektu została nadana przez Zygmunta Krasińskiego i jest związana z legendą Ostaniec  o czarnoksiężniku Twardowskim, który dosiadając koguta odbił się od skały i poszybował na Księżyc, wybijając w wapieniu dziurę.
 
   
 
        
 
Szkoda odchodzić z tego miejsca. Dla zmotoryzowanych uwaga praktyczna - pod skałę można podjechać samochodem i zaparkować w tej małej zatoczce., a następnie przejść ok. 100 metrów do widocznej z przepustu w lesie bramy. Na końcu drogi po lewej stronie nasz parking do którego za moment dojdziemy. 
 
           
                                                                                                                                                       6,0 km -parking. Koniec pieszej wycieczki.
 
Z parkingu jedziemy samochodem do Złotego Potoku (odległość ok. 4 km) i zwiedzamy Dworek Krasińskich i Pałac Raczyńskich - ponieważ załączyłem dużo zdjęć z dzisiejszej wycieczki pieszej, fotorelację ze zwiedzania Zespołu Pałacowo-Parkowego w Złotym Potoku pokażę w osobnym  opracowaniu.
 
Już po opracowaniu tego materiału znalazłem dokładniejszą mapę tego terenu z naniesionymi oryginalnie szlakami więc ją dodatkowo załączam, może komuś się przyda. Mapa zeskanowana z wydawnictwa COMPASS - Mapa Gminy Janów w skali 1:25 000.
 
 
 
 
 
Powrót do strony głównej:   STRONA GŁÓWNA 
 
 
Przy opisie korzystałem z następujących źródeł:
 
tablic informacyjnych przy zwiedzanych obiektach
http://www.umigzarki.pl/kategorie/dla_turysty
http://www.polskaniezwykla.pl/web/place/25556,zarki-kuesta-jurajska--wzgorze-laskowiec.html
http://pl.wikipedia.org/wiki/Zamek_Ostr%C4%99%C5%BCnik
http://smakijury.pl/attractions/7/Brama-Twardowskiego
 
 
 

Wspierane przez Hosting o12.pl