FOTOGRAFIA AMATORSKA
Zbigniew Wójcik
   STRONA GŁÓWNA      WYCIECZKI RÓŻNE      Wycieczka po bagnach i lasach Biebrzy
Wycieczka po bagnach i lasach Biebrzańskich (drugi dzień pobytu)
                                                                        wycieczka z dnia 1 czerwca 2014r. 
 
         
 
Pierwszy  dzień pobytu nad Biebrzą spędziliśmy w miejscowości Kulesze gdzie zaangażowane społecznie osoby zorganizowały Dzień Dziecka dla okolicznej młodzieży - o tym w osobnej relacji.
 
 
Drugi dzień powitał nas piękną pogodą i zapowiadał się jeszcze bardziej atrakcyjnie od pierwszego.
 
Zostaliśmy zaproszeni przez miejscową przewodniczkę na całodzienną wycieczkę po najciekawszych częściach Biebrzańskiego Parku Narodowego.
 
A ponieważ Biebrzański Park Narodowy jest największym parkiem w Polsce, aby zobaczyć jak najwięcej postanowiliśmy pojeżdżać w okolice najciekawszych miejsc samochodami i odbywać krótkie i dłuższe spacery. 
 
Takie rozwiązanie pozwoliło nam zobaczyć więcej miejsc przy równoczesnym zapoznaniu się z topografią terenu - w przyszłości będzie łatwiej zaplanować dłuższe wycieczki piesze lub rowerowe.
 
Zbiórka uczestników nastąpiła w Gospodarstwie Agroturystycznym "Leśna Polana" Krystyny i Edwarda Komenda zamieszkałych Olszowa Droga 1.
 
Po śniadaniu towarzystwo się  zbiera i około godziny 1000 ruszamy na trasę.
 
 
           
 
 
Wycieczkę zawdzięczamy głównej organizatorce "Dnia Dziecka" w Kuleszach na której byliśmy dzień wcześniej - AGNIESZCE ZACH która jest licencjonowanym przewodnikiem po Podlasie i Biebrzańskim Parku Narodowym.
 
Jak sama o sobie pisze i mówi interesuje ją przyroda, etnografia i niezwykli ludzie do których i ją należy zaliczyć.
 
To właśnie dzięki niej poznaliśmy niezwykłego człowieka "Króla Biebrzy" - Krzysztofa Kawenczyńskiego z Suchej Barci. Relacja z wizyty do obejrzenia:  >Wizyta u Króla Biebrzy 
 
Agnieszka ma wszechstronne zainteresowania, między innymi sportami ekstremalnymi czego najlepszym przykładem może być nurkowanie.
 
Należy do Biebrzańskiego Klubu Płetwonurków "Meander" i w roku 2013 zdobyła złoto w mistrzostwach Polski w Orientacji Podwodnej w konkurencji "Kontakt".
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
A widoczna obok jej szesnastoletnia córka Wiktoria również złoto w konkurencji "M-kurs".
 
Piszę o tym, gdyż mało kto wie że w roku 2013 powstał pierwszy w Polsce "Podwodny Szlak  Biebrzański" wzdłuż linii brzegowej Goniądza gdzie obie panie są przewodniczkami na tym podwodnym szlaku.
 
Istnieje więc możliwość podziwiania mieszkańców Biebrzy i to zarówno ryb jak i ptaków z innej perspektywy. 
 
Kontakt z przewodnikiem Agnieszką Zach:
  • http://www.biebrzanskawiedzma.pl/kontakt.html
  • e-mail: jawiedzma5@vp.pl
  • TEL. +48 515 794 252
 
My ruszamy Carską Drogą w kierunku Goniądza - pierwszy przystanek przy punkcie widokowym zlokalizowanym przy tej drodze.

 
 
          
 
Już na pierwszym postoju dostajemy od Agnieszki tyle informacji o bagnach, jak powstały, roślinach na nich rosnących, drzewach.
 
Są podane przystępnie, ale dla nas laików w tym temacie raczej nie do zapamiętania.
 
W tym miejscu i o tej porze roku najbardziej widowiskowo wyglądają "wełnianki" - z dalszej odległości jest złudzenie że leży śnieg.
 
 
Wyglądają jak wysokie pojedyncze źdźbła trawy  na których szczycie znajduje się mały kłaczek białych włosków.
 
Nie jest to jednak trawa, należy do rodziny ciborowatych zwanych kiedyś turzycowatymi, Mieliśmy szczęście gdyż w tym okresie (od marca do czerwca) właśnie kwitną.
 
Ciekawostką jest to, że puchu z wełnianek używano dawniej do wypełniania poduszek.
 
Wymagają dużej ilości światła, więc tak jak w tym przypadku rosną na terenach otwartych z małą ilością drzew.
 
Trzeba przyznać, że na tym bagnisku, pośród brzózek wyglądają przepięknie, a biały puch nadaje im wygląd białej plamy i stąd bierze się ich tradycyjna nazwa "bielawy".
 
 
 
 
 
.... humory dopisują - ruszamy dalej.
 
Po dwóch kilometrach kawalkada samochodów znowu staje na skraju Carskiej Drogi i słuchamy dowcipnie podanej informacji o historii tej drogi.
 
         
 
 
Carska Droga została wybudowana  na polecenie cara Mikołaja, oddana do użytku w 1895 roku jako szosa Łomżycka łącząca Łomżę z twierdzą Osowiec.
 
Przebiegała długimi prostymi odcinkami równolegle do lewego brzegu Biebrzy.
 
Poprowadzona w większości przez tereny bagienne pełniła funkcję drogi rokadowej dla wojsk carskich.
 
Dzisiaj ten odcinek drogi o długości ok. 35 kilometrów przebiega prawie przez środek Biebrzańskiego Parku Narodowego i obszar Natura 2000 "Ostoja Biebrzańska".
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Droga przebiega przez najładniejsze i najcenniejsze tereny Parku. W pobliżu niej jest kilka miejsc postojowych, wież obserwacyjno-widokowych.
 
Posiada duże walory przyrodnicze z uwagi na prawie całkowity brak zabudowy, brak reklam i mały ruch turystyczny.
 
Przejeżdżając całą spotkamy różne formy siedlisk: sosnowy bór bagienny, torfowiska wysokie, zasadowe, olsy i zagajniki brzozowe.
 
My wchodzimy na ścieżkę prowadzącą w głąb bagnistego lasu brzozowego porośniętego w przewadze ciekawą rośliną kwitnącym bagnem zwyczajnym.
 
 
 
 
 
 
            
                                                                                                                                                                    ... samochód, asfalt, las, bagno - cały czas na bosaka.
 
Wokół nas roztaczają się zimozielone krzewy wysokości do 1,5 metra - to bagno zwyczajne inaczej zwane pospolitym, bagniakiem, rozmarynem leśnym. Słuchając opowieści przewodniczki i oglądając kwiatostany bagna zwyczajnego kwitnącego w maju i czerwcu dowiadujemy się dużo ciekawych wiadomości o tej roślinie.
 
Roślina żyje około 30 lat, a liście pozostają na roślinie kilka lat. Liście i łodygi zawierają olejek o charakterystycznym mocnym zapachu o czym się przekonujemy zgniatając jej liście w dłoni.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
... pilni słuchacze
 
 
Bagno zwyczajne jest rośliną trującą - działa odurzająco, poraża układ nerwowy a objawami są zawroty głowy, bóle głowy.
 
W przypadku spożycia przez człowieka powoduje podrażnienia żołądka i układu pokarmowego powodując wymioty.
 
Rośnie tak jak w tym przypadku na terenach podmokłych, bagiennych w zgodzie z innymi roślinkami takimi jak: żurawina, wrzos, modrzewica.
 
Bagno zwyczajne jest objęte w Polsce od roku 2004 ścisłą ochroną  gatunkową gdyż często jest zrywane i sprzedawane na bazarach jako środek przeciw molom.
 
Robimy pamiątkowe zdjęcie naszej zasłuchanej "wycieczkowej rodzince na tle kęp bagna zwyczajnego i wędrujemy dalej w głąb bagiennego lasu.
 
 
 
... jak widać niektórzy z rodzinki wzorem przewodniczki wędrują już na bosaka.
 
 
 
Następny przystanek to tzw. "wilcze doły", czyli bagniste zagłębienia zarastające roślinnością bagienną na które będąc tu sam nigdy bym nie odważył się wejść. Kawał trzymetrowej żerdzi w ręku naszej przewodniczki jest nieprzypadkowy.
 
        
 
 
 
 
 
 
Żerdź wbita w tym miejscu z łatwością chowa się cała - a Agnieszka zachęca nas do wejścia na ten roślinny bagienny kobierzec. Za jej przykładem, ale z dużą nieufnością i strachem znajdują się pierwsi odważni - oczywiście jedynie z naszej rodziny.
 
           
                                                                                                                                                                                 ...nieufny, można nawet powiedzieć bardzo nieufny.
 
 
.... wnuczek udaje bohatera, ale też ma stracha.
 
  
 
 
 
 
A prawdą jest też, że odważna to była jedynie połowa naszej rodziny - reszta wolała komentować z twardego podłoża i wędrować po twardszej ścieżce w głąb bagniska.
 
           
 
Niestrudzona przewodniczka snuje opowieści o następnej napotkanej roślince rosnącej pomiędzy bagnem zwyczajnym. A tą roślinką jest niepozorna owadożerna rosiczka. Występuje na wszystkich kontynentach z wyjątkiem Antarktydy - jest jej aż 185 gatunków.
 
W Polsce spotyka się jedynie trzy gatunki z których jeden z  dużym zaciekawieniem oglądamy.
 
 
Rosną na glebach bagiennych,kwaśnych gdzie składniki odżywcze wypłukane przez wodę są bardzo ubogie - zwłaszcza brak jest azotu.
 
 
Owadożerczość rosiczki rekompensuje braki azotu.
 
 
 
Gdy owad znajdzie się na listku pokrytym lepką substancją zostaje unieruchomiony, a wydzielany przez rosiczkę kwas mrówkowy zaczyna rozpuszczać ciało owada.
 
 
 
Uwalnia się wtedy białko które enzymy trawią i powstaje odżywcza ciecz wchłaniana przez rosiczkę - bogata szczególnie w azot.
 
 
 
 
 
 
... jak widać wnuczków to nawet zainteresowało.
 
 
 
.... karmienie rosiczki złapanymi owadami.
 
Wracamy do samochodów, po drodze następne wiadomości o napotkanych roślinach m.innymi widłakach. Lubi gleby kwaśne, często występuje w pobliżu bagna zwyczajnego. Roślina trująca objęta ochroną gatunkową.
 
           
 
Carską Drogą dojeżdżamy do drogi Ełk - Białystok, skręcamy w lewo i  jedziemy kilka kilometrów na Kanał Rudzki przy którym znajduje się przydrożny parking. Więcej o kanale i okolicy dowiadujemy się z tablicy informacyjnej stojącej w okolicy wieży obserwacyjnej.
 
 
Kanał Rudzki łączy rzekę Ełk z Biebrzą, był wykopany w latach 1844 - 1856 w ramach prowadzonych na dużą skalę prac związanych z osuszaniem  bagien Biebrzańskich.
 
 
Prace były wykonywane na zlecenie rządu po powodziach, klęskach głodu i epidemiach 1844 roku.
 
 
Spowodowały one do załamania gospodarki w tym rejonie.
 
 
 
Prowadzenie osuszania zapewniło pracę i środki do życia dla głodujących mieszkańców.
 
 
Na skutek tych prac zmieniły się stosunki wodne w dolinie Biebrzy powodując przesuszenie siedlisk w otoczeniu kanału.
 
W konsekwencji tego nastąpiły zmiany w roślinności.
 
 
 
        
.... widok z mostu na Kanał Rudzki.
 
Obok Kanału Rudzkiego na usypanej sztucznie grobli otoczonej fosą znajduje się wieża widokowa z której w kierunku południowym widoczna jest panorama na basen dolny doliny Biebrzy.
 
          
 
 
 
 
          
... widok z wieży widokowej w kierunku fosy i mostu na Kanale Rudzkim.Widoczna droga na Ełk.
 
 
          
... widok z wieży widokowej w kierunku schronu bojowego.Po lewej widoczna droga w kier.Białegostoku,Goniądza.
 
 
         
... widok z wieży widokowej w kierunku dolnego basenu doliny Biebrzy.
 
Z wieży doskonale są widoczne ruiny jednego z wielu w tej okolicy ciężkiego schronu bojowego które można spotkać przy szlakach turystycznych. Ten nazywany jest"fortepianem", został wysadzony od środka. Bez żadnego ryzyka można się na niego wdrapać co też większość z nas uczyniła.
 
 
 
           
 
Po obejrzeniu bunkra wracamy na parking i przechodzimy na drugą stronę drogi Ełk - Białystok, gdzie zaczyna się kładka ścieżki edukacyjnej prowadząca przez rozlewiska i bagna Biebrzy.
 
 
 
Dla lepszej orientacji w topografii tej części wycieczki załączam mapkę z naniesionymi obiektami - warto tu dotrzeć, gdyż jest miejsce na pozostawienie samochodu i wykonanie kilkukilometrowego spaceru przez bagna. Dobre dla tych co suchymi nogami chcą przejść bagna.
 
 
 
Ścieżka edukacyjna "kładka"  którą my pokonaliśmy ma długość ma długość około 1,2 km, a zaczyna się przy moście na Kanale Rudzkim w bezpośrednim sąsiedztwie skrzyżowania drogi Ełk - Białystok z odchodzącą od niej drogą na Osowiec.
 
 
 
 
 
Piękny,bezpieczny spacer nawet z małymi dziećmi, o każdej porze roku, przebiegający mokradłami Biebrzy. Przy ścieżce znajduje się wieża obserwacyjna, oraz pomosty obserwacyjne i tablice informujące z opisami przyrodniczo-historycznymi. Informacje o roślinach uzupełniła nam szczegółowa przewodniczka Agnieszka.
 
        
 
 
  
 
 
 
 
 
 
 
 
 
   
 
 
 
Pośród tych podmokłych terenów lubi gniazdować drobny ptak śpiewający,mniejszy od wróbla a przypominający swym ruchliwym zachowaniem sikorki.
 
Dzięki naszej przewodniczce udało się nam zobaczyć dwa gniazda które buduje przez około dwa tygodnie w kształcie miękkiej,workowatej torby.
 
  
 
Są zawieszone na cienkiej gałązce, w trudno dostępnym miejscu, bardzo często nad lustrem wody.
Ciekawostką może być fakt, że remiz buduje w sezonie  kilka gniazd poddając je ocenie samiczek. Jest gatunkiem chronionym. Niestety był tak ruchliwy, błyskawicznie wlatując i wylatując ze swojego misternie utkanego z puchu domu, że nie udało mi się go"upolować". Załączam zdjęcie z Wikipedii autorstwa Martina Mecnarowskiego.
 
 
 
 
Drewniany pomost się kończy, dochodzimy drogi na Osowiec za którą widać obiekty militarne Fortu II Twierdzy Osowiec nazywanego również Zarzecznym.
 
 
 
Fort II Zarzeczny wchodził w skład  Twierdzy Osowiec i został zniszczony podczas działań wojennych. Obecnie jest pod nadzorem starostwa powiatowego w Mońkach i wejście na jego teren jest niebezpieczne z uwagi na stan techniczny. Można go oglądać spoza otaczającej go fosy.
 
         
 
 
            
 
 
Pełni wrażeń wracamy drogą asfaltową na parking. Przy tej drodze również widać pozostałości fortyfikacji. Humory dopisują bo zostaliśmy wszyscy zaproszeni do kolegi naszej przewodniczki poczęstunek.
 
 
 
 
Po kilkunastu kilometrach jazdy docieramy na urocze miejsce, gdzie w przepięknej scenerii, nad stawikiem pośród pól i lasu, gości nas wyśmienitą zupą kolega Władysław.
 
            
 
 
... gospodarz poczęstunku w rozmowie z uczestnikami wycieczki.
 
 
 
         
 
I tak oto zakończyliśmy naszą wycieczkę po bagnach i lasach biebrzańskich, A że do tej pory pokazałem jedynie bagnisty las, to na koniec relacji jeszcze kilka zdjęć lasu suchego, w sezonie bardzo grzybnego - o tej porze roku bardzo malowniczego.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
   
 
 
          
 
 
 
 
 
 
Powrót do strony głównej: STRONA GŁÓWNA 
 
 
 

Wspierane przez Hosting o12.pl