FOTOGRAFIA AMATORSKA
Zbigniew Wójcik

Pobyt w okolicach Słowackiego Raju - baseny termalne w m. Vrbov. cz.II - ZAMEK SPISKI

 Pobyt w dniach od 10 maja do 14 maja  2011r.
 
Dzień wita nas wspaniałą słoneczną pogodą. Postanawiamy najpierw jechać na wycieczkę do Zamku Spiskiego, a baseny Vrbowa zaliczyć w godzinach popołudniowych. Poniżej mapka dojazdu z m. Vrbov - odległość do pokonania to ok. 39 km.
 
 
 
Do samego zamku można się dostać na dwa sposoby:
  1. Pozostawiając samochód w Spiskim Podgrodziu i podchodząc wytyczoną ścieżką po ok. 1 godz. znajdziemy się przy bramie zamkowej. Droga jest dość stroma, gdyż do pokonania jest różnica poziomów ponad 200m.
  2. Lepszym rozwiązaniem jest jadąc od strony Lewoczy minąć miejscowość  Spiskie Podgrodzie. Zaraz za tą miejscowością należy skręcić w boczną drogę w prawo. Po ok. 600m trafimy na duży parking ( co ważne strzeżony-bezpłatny).  Z parkingu do zamku prowadzi utwardzona droga - ok. 10 min. spacerowego podejścia.
 Dojazd do parkingu pod zamkiem pokazuje załączona mapka poglądowa:
 
 
 
 
A wogóle do Spiskiego Zamku jest b.łatwo trafić, gdyż stoi na wzniesieniu 634m n.p.m. i jest widoczny z każdego punktu Kotliny Spiskiej.
 
Dojeżdżamy na parking zaraz po śniadaniu -robiąc z drogi dojazdowej pierwsze zdjęcie Zamku Spiskiego.
 
 
 
 

 
Pozostawiając samochód na parkingu, podchodzimy w promieniach porannego słońca w kierunku zamku.
 
 
 
 
.... zamek z bliska robi jeszcze większe wrażenie .....
 
 
 
Jak widać na zdjęciu poniżej, w maju a tym bardziej ok. godz. 9 rano na porkingu i zamku panuje luz.
 
 
 
... widok na parking od strony bramy wejściowej Zamku Spiskiego ....
 
Dochodzimy do dawnej bramy głównej. Widoczne samotne murowane słupy były kiedyś połączone belkami i razem z umocnioną bramą główną stanowiły pierwszą linię obrony.
 
 
 
 
Bramą zamkową przechodzimy na dziedziniec zamkowy tzw. średni - tu właśnie znajduje się kasa w której należy kupić bilet wstępu.
 
 
 
 
 
 
 
Godziny zwiedzania zamku:     w marcu i kwietniu    10 - 16
                                                      maj - październik        9 - 19
Bilet wstępu (w 2011r)  dla dorosłych   - 5 euro
                                           bilet ulgowy      - 3 euro
Fotografowanie - bezpłatne.
 
Dla lepszego zobrazowania przedstawiam rzut poziomy zamku - pozwoli to śledzić kierunek naszego zwiedzania.
 
 
 
 
 
Wchodząc Romańską Bramą znajdujemy się przy kasach na dziedzińcu średnim. Dawniej znajdowały się tu pomieszczenia mieszkalne załogi zamku i spichlerze. Obecnie obok kasy jest mały bufet, sklepik z pamiątkami oraz sanitariaty.
 
 
 
 
 
 
.... na pierwszym planie widzimy dziedziniec średni z kasą i bufetem, natomiast teren na planie dalszym otoczony murem to dziedziniec dolny....
 
Przechodząc przez bramę bezpośrednio za sanitariatami wchodzimy na ogromny dolny dziedziniec z XVw.
 
 
 
 
Dziedziniec dolny jest ogólnodostępny, można zejść po schodach na sam dziedziniec lub obejść go po otaczających murach obronnych.
 
 
 
 
 
 
 
 
Na środku dziedzińca dolnego widać pozostałości fundamentów okrągłej budowli. Jak podają źródła historyczne stała tu wieża otoczona fosą i palisadą.
 
 
 
W murach dziedzińca dolnego osadzone są pozostałości dwóch obronnych baszt obronnych.
 
 
 
 
 
 
 
Pomiędzy nimi znajduje się dolna brama wejściowa czynna w okresie letnim w czasie zwiększonego ruchu turystów - dla turystów idących ze Spiskiego Podgrodzia.
 
 
 
 
 
 
Spacerując po murach lub murawie dziedzińca dolnego widać potęgę Zamku Spiskiego, a jego białe mury wyrastają z dziewiczych skał.
 
 
 
Z murów roztaczają się ładne widoki na Kotlinę Spiską, Spiskie Podgrodzie, można też dojrzeć zaśnieżone szczyty Tatr Wysokich.
 
 
 
 
My powracamy na dziedziniec średni i dość stromą dróżką podchodzimy do widocznej bramy prowadzącej na teren romańskiego podzamcza.
 
 
 
 
 
 
... obie siostry śmigają do góry jak kozice...
 
 
 ... jednak dojście na Romańskie Podzamcze okazało się dla niektórych trochę męczące ....
 
Po krótkim odpoczynku przechodzimy obok dawnego pałacu prepozyta spiskiego i pniemy się w kierunku Bramy Romańskiej prowadzącej do zamku górnego.
 
 
 
Na zamku górnym znajdowały się kiedyś pomieszczenia mieszkalne właścicieli zamku. Dzisiaj z wielu miejsc można oglądać widoki oglądane kiedyś przez zamieszkujących te pomieszczenia.
 
 
 
 
 
 
 
 
Oczywiście wdrapujemy się rownież na wieżę tzw. donjon z poł.XIIIw. Do wysokości I piętra prowadzą zewnętrzne schody.
 
 
 
A następnie bardzo wąskie, kręte i ciemne schodki wewnątrz muru wieży - chyba ze cztery piętra.
 
 
 
 
 
 
Z wieży rozpościera się szeroki widok na całą Kotlinę Spiską. Na zdjęciu widok na Spiskie Podgrodzie - na dalekim planie widać Spiską Kapitułę, katedrę gdzie mają siedzibę biskupi spiscy.

 
 
 
Po zejściu z wieży oglądamy z zewnątrz pałac romański - jest on nieudostępniony dla turystów, czeka na zabezpieczenie i odbudowę.
 
 
 
 
Na koniec zaglądamy do sal wystawowych ze stałymi ekspozycjami m. innymi obrazującymi badania archeologiczne prowadzone na zamku, salę tortur, uzbrojenie oraz wyposażenie zamku.
 
 
 
 
 
 
Z jednej z sal wystawowych można wejść do dawnej kaplicy zamkowej.
 
 
 
Trochę zmęczeni lecz zadowoleni z udanej wycieczki opuszczamy zamek i ruszamy w drogę powrotną na kwaterę we Vrbowie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Dalsze plany na ten dzień to obiad i baseny termalne. A wieczorem na lody do Keżmaroka.
 
Ostatni dzień pobytu - krótka wycieczka do Słowackiego Raju.
 
W ostatni dzień pobytu już spakowani do samochodu nie dajemy za wygraną i ruszamy na krótką wycieczkę do Słowackiego Raju szlakiem zielonym z Cingov wzdłuż Hornadu do ujścia Białego Potoku.
 
 
 
Jak przystało na zakończenie wycieczka bardzo relaksująca, brak większych podejść, droga biegnie wzdłuż Hornadu - właśnie przechodzimy na drugą stronę przez wygodny mostek.
 
 
 
Idziemy cały czas lasem. Cały spacer od Cingov do ujścia Białego Potoku to około 50 min marszu.

 
 
 
Osiągamy polanę pod Tomaszowskim Widokiem - właściwie tylko z tej polany jest on dobrze widoczny.
 
 
 ..... a majowa zieleń tylko dodaje mu uroku ...
 
Po 5 min. dochodzimy do Potoku Białego który w tym miejscu tworzy naprawdę malowniczy przełom, aby za ok. 200m wpaść do Hornadu.
 
 
 
 
 
 
 
Panie postanawiają pozostać nad Białym Potokiem, a ja idę na Tomaszowski Widok aby im z góry pomachać. Od mostka mniej więcej 30min do góry i 20 min w dół. Trasa tym razem jest naprawdę mocno pod górkę a tym samym sporo potu się traci.
 
 
 
 
.... widok z urwiska Tomaszowskiego Widoku na polanę przy ujściu Białego Potoku do Hornadu. Panie się nudziły i poszły ścieżką dalej wzdłuż Białego Potoku.  
 
 
... widok tarasu Tomaszowskiego widoku - ani jednego turysty oprócz mnie.  
 
Po zejściu  tą samą drogą co wchodziłem zastałem żonę i jej siostrę na polanie liczące kolorowe kamienie zebrane z Białego Potoku.
 
 
 
Uparły się, że wezmą je na skalniaki w ogródkach. Trzeba przyznać że honorowo taskały je 4 km do samochodu  - z 10 kg każda.
 
Przed Brzeskiem stanęliśmy na godzinkę aby trochę odpocząć i zjeść z apetytem obiad.
 
 
 
 
 
 
 
I tak zakończyliśmy czterodniowy wypad w okolice Słowackiego Raju. Jak zawsze myślę, że przedstawiając tyle zdjęć zachęcę do odwiedzenia tego regionu - można wymoczyć się w źródłach termalnych a przy okazji odwiedzić wiele ciekawych miejsc.
 
 
Pozdrawiam.
 
Klikając w poniższy odnośnik wracamy do strony głównej:
 
 
Wspierane przez Hosting o12.pl