FOTOGRAFIA AMATORSKA
Zbigniew Wójcik

Wycieczka na trasie: Sromowce Niżne - schronisko "Trzy Korony - Wąwóz Szopczański - Przełęcz Szopka - Trzy Korony - Polana Koszarzyska - Zamek Pieniński - Polana Koszarzyska - Sromowce Niżne.

Wycieczka w dniu 23 kwietnia 2012r.

 

Wycieczkę zaczynamy na parkingu w miejscowości Sromowce Niżne gdzie GPS podał następujące współrzędne geograficzne:

N  49 °2358

E  20 °2445

Przed sezonem parking był bezpłatny ale sądzę że w sezonie trzeba będzie uiścić opłatę. Poniżej graficzna trasa wycieczki z podanymi kolorami szlaków, odległościami, czasami poszczególnych etapów oraz wysokościami przewyższeń na trasie.
 
 
 
 
 
 
 
Tabela nr 1 oraz wykres odległości i wysokości opracowany na podstawie www.szlaki.net (Szlaki - kalkulator czasu przejścia szlaków gór).
 
Już w okolicach parkingu widać główny cel wycieczki - Trzy Korony. Widziane z tego miejsca turnie mają kształt korony, stąd kiedyś nazywano je po łacinie Mons Coronae - Góra Korona, którą w późniejszym czasie przekształcona została przez turystów na Trzy Korony.
 
 
 
 
 
Trzy Korony składają się z pięciu turni które oprócz oficjalnych nazw posiadają również nazewnictwo regionalne które podaję w nawiasach:
 
  •  Okrąglica (Wysoka Kaśka) jest najwyższą turnią na której znajduje się platforma widokowa - 982m n.p.m.
  • Płaska Skała (Gruba Kaśka) - 950m n.p.m.
  • Pańska Skała zwana też Bryłową (Kudłata Maryśka) - 920m n.p.m.

  • Nad Ogródki (Dziadek i Babka) - 940m n.p.m.
  • Niżnia Okrąglica (Ganek) - 940m n.p.m. Przed  wybudowaniem platformy widokowej na Okrąglicy z tej turni turyści oglądali panoramy. Dzisiaj nie prowadzi na nią żaden szlak turystyczny.
 
...tu ładny od lewej Nad Ogródki (Dziadek i Babka) oraz po prawej Okrąglica z platformą widokową, a poniżej platformy Okrąglica Niżna (Ganek).
 
 
... tu widok od lewej na Płaską Skałę (Gruba Baśka) oraz po prawej Pańska Skała (Kudłata Maryśka).
 
 
Pierwszy odcinek trasy idziemy asfaltową drogą prowadzącą przez miejscowość Sromowce Niżne. Na jej końcu po lewej stronie stoi pawilon Pienińskiego Parku Narodowego w którym można obejrzeć wystawę o tematyce tego regionu  lub uzyskać informacje turystyczne. Wstęp bezpłatny.
 
 
 
 
 
 
 
 
Po minięciu pawilonu Pienińskiego Parku Narodowego drogowskaz turystyczny kieruje nas w utwardzoną drogę dojazdową prowadzącą do schroniska "Trzy Korony".
 
 
Jest to szlak żółty prowadzący na Przełęcz Szopka (75 min) i dalej do Krościenka nad Dunajcem.
 
 
Po dojściu na Przełęcz Szopka zmienimy szlak na niebieski który doprowadzi nas na Okrąglicę. (40 min.)
 
 
Z tego miejsca za pawilonem też piękny widok na wszystkie turnie Trzech Koron.
 
 
Jest kwiecień więc zieleń nieśmiało zaczyna opanowywać okolicę.
 
 
 

 
 
Po 5 min. mijamy lekki zakręt w prawo i ukazuje się budynek schroniska "Trzy Korony" na tle naszego głównego celu wycieczki. Schronisko pięknie usytuowane w krajobrazie Pienin Właściwych.
 
 
 
 
Po 10 minutach od budynku pawilonu PPN dochodzimy do schroniska "Trzy Korony". Znajdujemy się na wysokości 470m n.p.m.
Zostało zbudowane w latach 1920 - 1930 przez Komisję Turystyczną Województwa Śląskiego. W czasie II wojny światowej w budynku znajdowała się niemiecka strażnica zaś bezpośrednio po wojnie mieściła się tu strażnica WOP.
Do roku 1962 był to dom wczasowy dla żołnierzy WOP. 
 
Następnie w latach 1965 - 1973 pełnił rolę domu wczasowego dla pracowników PTTK przy Nowej Hucie im. Lenina.
 
Po roku 1973 budynek został przejęty przez OZOT PTTK.
 
Obecnie po remoncie posiada 50 miejsc noclegowych w 17 pokojach - wszystkie z łazienkami.
 
Ceny umiarkowane np. w pokoju 2-osobowym - 47 zł/os, w pokoju 4-osobowym - 37 zl/os.
 
Ze wszystkich pokoi ładne widoki na okolicę. Kontakt: Schronisko PTTK "Trzy Korony" Sromowce Niżne ul. Sobczańska 91.     Tel. (+48) 18-26-29-823    kom. (+48) 609-668-528
Mail: trzykorony@trzykorony.pl.
 
Z drogi przed schroniskiem widać po lewej stronie dwie góry.Na prawym planie to Podskalnia Góra - 742m n.p.m., natomiast na drugim planie to Nowa Góra - 903m n.pm.
 
 
 
 
Zaś oglądając się do tyłu można dojrzeć między drzewami Dunajec, dach Czerwonego Klasztoru pomiędzy dwoma górami. Po prawej od klasztoru to Klasztorna Góra - 657m n.p.m., po lewej to Ostra Skała - 600m n.p.m.  Natomiast na planie w głębi widać pasmo Małych Pienin.
 
 

 
Ponieważ dopiero zaczynamy wycieczkę nie wchodzimy do schroniska, a jedynie kilka minut siedzimy na ławeczkach oglądając widoki i robiąc kilka zdjęć.
 
Przy schronisku skręcamy w lewo na żółty szlak - od tego miejsca maszerujemy drogą nieutwardzoną.
 
 
 
 
 
 
 
Pomału zbliżamy się do bacówki w której w okresie sezonu można zaopatrzyć się w oscypki.
 
 
 
 
Na zdjęciu poniżej po lewej widać w całej krasie Podskalnią Górę - 743m n.p.m., a po prawej grań Spady. 
 
 
 
 
W tym miejscu przed bacówką odchodzi w prawo szlak zielony na Przełęcz Wyżni Łazek (695m n.pm.) i dalej na Polanę Koszarzyska (821-880m n.p.m.) - 1,1 godz. Tym szlakiem mamy zaplanowany powrót.
 
Mijamy bacówkę i po chwili osiągamy wejście Wąwozu Szopczańskiego. Punktem charakterystycznym jest tablica informatyczna oraz ustawione przy niej ławeczki.
 
           
              
Z ławeczki ponad dwoma drzewami widać turnie Trzech Koron od lewej używając nazw regionalnych: Dziadek i Babka oraz na tle Okrąglicy z platformą niżej widać Ganek.
 
 
  
 
A na dole przy odrobinie szczęścia też można zobaczyć coś ciekawego. Po naszej prawej stronie płynie potok, jest słonecznie więc zauważyłem dwa zaskrońce wygrzewające się w zeszłorocznych liściach. Proszę ocenić czy są ładne.
 
 
 
... widać ich bardzo zaciekawiłem i zaczęły mi pozować.   
 
 
 
 
 
 
 
 
 
W wąwozie wypatrzyłem też dwie salamandry plamiste, ale niestety były bardzo płochliwe i nie udało się ich utrwalić na fotce - może innym razem.
 
Ruszamy dalej wchodząc pomiędzy wysokie ściany Wąwozu Szopczańskiego często błędnie zwanego Wąwozem Sobczańskim.   Właściwa nazwa wywodzi się od Przełęczy Szopka na której teraz zdążamy.
 
 
 
 
Wchodząc pomiędzy zbocza wąwozu mamy po lewej stronie wschodnie zbocze Podskalniej Góry zaś po prawej stronie zachodnie zbocza Trzech Koron.
Wąwóz spadając z południowego stoku Przełęczy Szopka tworzy kanion którego dnem spływa Szopczański Potok.
 
 
 
 
Szlak którym idziemy przez wąwóz prowadzi nas starą ścieżką łączy Krościenko nad Dunajcem z Sromowcami Niżnymi. Jest to najkrótsze połączenie pomiędzy tymi miejscowościami (przez Przełęcz Szopka).
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Dochodzimy do miejsca gdzie wąwóz  rozdziela się na dwie odnogi. Po lewej stronie biegnie wąwóz "Za Kocioł", a w prawo wąwóz "Pod Kopą". Powyżej rozwidlenia znajduje się 20m wysokości Rojowa Skała tzw.Rajkula - 630m n.pm.
 
 
 
 
My idziemy w prawo wąwozem "Pod Kopą" który za Rojową Skałą tworzy wąską szczelinę między skałami.
 
 
 
 
 
 
 
Zaraz za nią wąwóz rozszerza się i tworzy małą polankę z której wchodzimy w teren całkowicie zalesiony. Prze wejściem do lasy rzucamy okiem do tyłu aby ostatni raz podziwiać formacje skalne Wąwozu Szopczańskiego.
 
 
 
 

Za nami wspaniały Wąwóz Szopczański, wchodzimy w las i zaczynamy monotonne podeście na Przełęcz Szopka.

 
 
.... w potoku po prawej wody jak na lekarstwo.   
 
 
 
 
 
 
 ... na ostrzejszych podejściach ułatwienia w postaci drewnianych schodów, poręczy lub podestów.
 
 
W chwili kiedy wychodzimy z lasu po lewej i prawej stronie zaczynają się polany. Jest to znak że wkrótce  Przełęcz Szopka.
 
 
 
 
A po minięciu z lewej strony gęstego starego lasu bukowego dochodzimy na Przełęcz Szopka - 779m n.pm.
 
 
 
 
 
 .... końcowe podejście szlaku żółtego na Przełęcz Szopka od strony Wąwozu Szopczańskiego.
 
 
 
 
 
Przełęcz Szopka inaczej zwana Chwała Bogu (dlaczego - proszę się domyślić) znajduje się na wysokości 779m n.p.m.
 
 
Jest to węzeł szlaków:
  • żółty do m. Sromowce Niżne - to nasz którym podchodziliśmy (zejście 60 min.)
  • niebieski na Trzy Korony - to nasz którym dalej idziemy (45 min.)
  • żółty do Krościenka nad Dunajcem (65 min)
  • niebieski na Przełęcz Snożka (120 min.)
W sezonie na Przełęczy Szopka jest tyle narodu że trudno przejść. W kwietniu jak widać spotkaliśmy jedną parę idącą na Trzy Korony - co żartach uznaliśmy jako tłok.
 
 
 
Z Przełęczy Szopka ruszamy szlakiem niebieskim w kierunku Trzech Koron.
 
 
Po prawej stronie przed wejściem w las otwiera się widok na łąkę pienińską wzdłuż której podchodziliśmy na przełęcz.
 
 
Widać również charakterystyczną sterczącą skałę Nową Górę która mając 902m n.p.m. jest drugim co do wielkości szczytem Pienin właściwych.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Łąki pienińskie należą do najbogatszych zbiorowisk roślinnych w Polsce.
 
Na jednym metrze kwadratowym występuje tu 30 - 40 gatunków roślin kwiatowych.
 
Łąki te powstały po wykarczowaniu lasu, są systematycznie koszone a siano jest usuwane.
 
Co roku w innym miejscu pozostawiane są niekoszone fragmenty dla licznych tu owadów.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Teraz czeka nas około 30 minutowe ostrzejsze podejście zakosami przez las mieszany z przewagą buczyny.
 
Po tym czasie trochę zmęczeni docieramy przed szczytem do dużej polany z której przy dobrej pogodzie widać ładne panoramy na okolicę.
 
Przy dzisiejszym lekkim zamgleniu dokładniej widać jedynie na pierwszym planie szpiczastą Nową Górę (902m n.p.m.), po lewej zalesiony fragment Podskalniej Góry (743m n.p.m.) a na prawo Łączana (818m n.p.m.)
 
 
 
 
 
Natomiast na polanie po drugiej stronie szlaku można było zaobserwować wychodzące z ziemi piękne ciemiężyce zielone inaczej zwane strzemieszycami.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ciemiężyca zielona rośnie głównie w górach, łodyga jest gruba i osiąga nawet do 1,5 m wysokości.
 
Kwiaty żółtozielone z sześcioma pręcikami ukazują się na początku lipca do września.
 
Rośnie przeważnie w miejscach wilgotnych.
 
Wszystkie jej części tj. bulwy, kwiaty, liście są silnie trujące. Będąc w Tatrach pytałem miejscowego górala jak nazywa się ta roślina - odpowiedział z uśmiechem że w miejscowej gwarze nazywana jest "przeklęństwem teściowej"
Pisząc to nic nie sugeruję.
 
W Polsce roślina pod ścisłą ochroną. W przemyśle farmaceutycznym stosowana w nerwobólach (reumatyzm, atretyzm).
 
Powyżej polany widać drewniany schron służący za schronienie w czasie deszczu, burzy - jest to znak że zbliżamy się do Trzech Koron - głównego naszego celu.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Za chwilę dochodzimy do rozwidlenia szlaku na Trzech Koronach. W lewo odchodzi szlak niebieski na Polanę Koszarzyska, Górę Zamkową. Na prawo zaś znajduje się kasa gdzie po wykupieniu biletu wstępu można wejść na najwyższy szczyt Trzech Koron tzn. Okrąglicę - 902m n.p.m.
 
 
 
 
 
 
 
Na tych stalowych podestach i schodkach obowiązuje ruch lewostronny co jak widać o tej porze roku nie jest wymagany - jest godz. 12 w południe a wg pracownika TPN jestem dopiero czwartą osobą która wchodzi na platformę widokową na Okrąglicy - i bardzo dobrze.
 
Już z tego podestu przy wejściu, który jest zawieszony nad przepaścią mogę spokojnie zrobić fotkę z widokiem na Dunajec i Sromowce Niżne. Na drzewach w kwietniu jeszcze zeszłoroczne liście.
 
 
 
 
Doskonale widać też zabudowę Czerwonego Klasztoru a po drugiej stronie Dunajca przystań flisacką w Sromowcach Niżnych. Właśnie obok niej rozpoczęliśmy naszą wycieczkę.
 
 
 
 
Pokonujemy ostatnie stopnie podescia metalowymi schodami i jesteśmy na platformie widokowej. Nie pozostaje nic innego jak podziwiać piękne widoki.
 
 
 
Jak na dłoni prezentują się budynki Czerwonego Klasztoru po stronie słowackiej do którego planujemy następną naszą wycieczkę tzw. Drogą Pienińską  wzdłuż Dunajca - tym razem będzie to wycieczka rowerowa na trasie kwatera w Szczawnicy - Czerwony Klasztor.
 
 
 
 
 
  
 
oraz po polskiej stronie przystań flisacką w Sromowcach Niżnych.
 
 
 
 
Na zdjęciu poniżej droga którą rano przeszliśmy. Na rozdrożu widać pawilon Pienińskiego Parku Narodowego, a dalej drogę dojazdową i samo schronisko "Trzy Korony".
 
 
 
 
Również dalsze widoki chociaż zamglone są przepiękne. Tu na pierwszym planie po prawej urwisko Łysiny schodzącej aż do Dunajca (792m n.p.m.), za nią widać Górę Klasztorną (657m n.pm.) Między tymi dwoma (niewidoczny na zdjęciu) płynie Dunajec i zlokalizowany jest klasztor. Bardziej na lewo widać wystający czybek Sokolicy (747m n.p.m.).
Na drugim dalszym planie Małe Pieniny, a na horyzoncie m.innymi Pasmo Radziejowej.
 
 
 
 
 
 
 
Na koniec ujęcie z platformy widokowej ukazujące początek naszej wycieczki. Widać dróżkę szlaku żółtego wchodzącą w prawym dolnym rogu do Wąwozu Szopkańskiego.
 
 
 
 
Schodzimy do rozwidlenia szlaków przy kasie, a następnie szlakiem niebieskim kierujemy się w dół na Polanę Koszarzyska. Po 20 min. marszu lasem docieramy do Polany.
 
 
 
 
 
 
 
 
Polana Koszarzyska w gwarze góralskiej zwana Kosarzyska leży na wysokości 821 - 880m n.p.m. Jest to  przełęcz i polana w północnym  zboczu  Trzech Koron  w grani  biegnącej w  kierunku Góry
Zamkowej. Nazwa wywodzi się od słowa koszar - zagroda dla owiec które dawniej były tu wypasane.
 
 
Dochodzimy do rozwidlenia szlaków. W prawo schodzi szlak zielony którym mieliśmy zejść do parkingu w Sromowcach.
 
 
Zmieniamy decyzję i dodatkowo postanawiamy przedłużyć wycieczkę do Zamku Pieniny na zboczach Zamkowej Góry.
 
 
W kalkulatorze przejść zamieszczonym na początku relacji tego fragmentu nie ujęto, dlatego jeśli ktoś jest skrupulatny musi doliczyć w czasie przejścia dodatkowe 45 min, a w kilometrach dodatkowy 1 km. (Dotyczy to wejścia, zwiedzania i powrotu na Polanę Koszarzyska.
 
 
 
 
Trasa mimo że lasem bukowym jest bardzo malownicza - wydale się że idziemy późną jesienią z uwagi na zalegające zeszłoroczne liście.
 
 
 
 
 
 
 
Dochodząc do zawieszonej do zbocza Góry Zamkowej kładce jest znakiem  informacyjnym że zaraz będziemy na miejscu.
 
 
 
 
 
 
 
Bezpośrednio za kładką czeka nas krótkie zejście i ukazuje się wejście na Zamek Pieniny, który jest najwyżej położoną Polską warownią.
 
 
 
 
 
 
 
Dzisiaj są to już tylko ruiny zamku obronnego z XIIIw. usytuowane tuż przed wierzchołkiem Zamkowej Góry - 799m n.p.m.
Wybudował go Bolesław Wstydliwy dla swej żony Kingi. Tuż przed wejściem po prawej stronie znajduje się kapliczka upamiętniająca św. Kingę.
 
 
 
 
 
Pierwsza wiarygodna informacja o zamku pochodzi z XIV w. przekazująca że w 1287r, schroniła się w nim księżniczka Kinga wraz z zakonnicami klasztoru Klarysek ze Starego Sącza przed najazdem Tatarów.
 
Dowiadujemy się o tym z dwóch źródeł:
 

Jan Długosz (w jego Kronikach) pisze, że w zamku tym znalazła schronienie św. Kinga uciekając z klasztoru w Starym Sączu przed Tatarami w czasie ich III najazdu w 1287 roku[2][3]: "W tym nieszczęsnym czasie błogosławiona księżna Kinga, wdowa po nieżyjącym księciu krakowskim Bolesławie, zwanym Wstydliwym, z gronem siedemdziesięciu zakonnic sądeckich oraz dwiema swymi siostrami: Jolentą, wdową po księciu kaliskim Bolesławie Pobożnym i Konstancją, wdową po królu Rusi Danielu, które również wstąpiły do klasztoru i przywdziały habit, z wieloma kapłanami i rycerzami udały się do położonego nad Dunajcem, w pobliżu miasta Krościenka zamku Pieniny, chronionego doskonale zarówno naturalnym położeniem, jak i sztucznym obwarowaniem, dostępnego jednym wąskim przejściem i tam bezpiecznie przebywała, gdy Tatarzy siali spustoszenie. Chociaż Tatarzy podsunęli się doń z wojskiem, nie mieli jednak odwagi nie tylko go szturmować, ale nawet tknąć, bo Bóg budził w nich taki lęk."

P. Mojecki w 1617 roku (na podstawie dzieł Długosza) pisze[1]: „Tak wielkiego niebezpieczeństwa i okrucieństwa pogańskiego chcąc uniknąć służebnica Chrystusowa Kunegunda uść – z siedemdziesiąt swoich towarzyszek zakonnic Chrystusowych i z dwiema siostrami rodzonemi – Jolentą .... i Konstancją z klasztora i miasteczka swego Sącza – które żadnej obrony nie miało – do zamku Pienin – nad Dunajcem położeniem i murem warownego – jak najprędzej ujechała.”  
Powyższy cytat na podstawie:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Zamek_Pieni%C5%84ski
 
Do dzisiejszych czasów zachowały się m.innymi ruiny murów, zarys kwadratowej wieży oraz pozostałości cysterny na wodę.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Z platformy widokowej przy wejściu rozpościera się jedyny widoczny widok w kierunku pasma Gorce z widocznym Lubaniem i Marszałkiem.
 
 
 
 
Opuszczamy Zamek Pieniny, mając do wyboru dwie drogi dalszej wędrówki. Na wprost do dołu szlakiem niebieskim którym można zejść w kier. Krościenka lub przez Sokolicę do Szczawnicy.
 
 
 
 
Lub na lewo szlakiem niebieskim powrócić do Polany Koszarzyska. My wracamy na Polanę.
 
 

  
 
 Po 15 minutach jesteśmy już na Polanie Koszarzyska zgodnie z wcześniejszym zamiarem schodzimy szlakiem zielonym w kier. m. Sromowce.
 
 
... na wprost Trzy Korony, na lewo Sromowce Niżne przez Przełęcz Wyżni Łazek   
 
Schodząc  po paru minutach między drzewami ukazuje się jedyny godny widok na tej trasie a mianowicie Sokolica - 747m n.p.m. na którą planujemy następną wycieczkę.
 
 
... Sokolica i Głowa Cukru 
 
 
Trasa przez Przełęcz Wyżni Łazek (695m n.pm.) jest b. wygodna prowadzi zakosami cały czas w dół  przez ładny las.
 
 
 
 
 
 
Na dole z pewnego miejsca ścieżki ujrzeliśmy po raz pierwszy w czasie wycieczki Tatry.
 
 
 
 
 
Po 60 min. docieramy w okolice schroniska "Trzy Korony" a po następnych 20 min. na parking w Sromowcach gdzie kończymy wycieczkę.
Myślę, że dla tych co nigdy nie odwiedzili tych terenów przedstawiłem chronologicznie przebieg wycieczki z dużą ilością zdjęć a tym samym zachęcę do odwiedzenia tych terenów.
 
Oczywiście wycieczkę można modyfikować w zależności od swoich możliwości i upodobań.
 
Ta tu opisana trwała od godz. 8 do 17 oczywiście z bardzo dużymi przerwami na odpoczynki.
 
Do zobaczenia na szlaku - jeżeli coś pokręciłem proszę wpisać w księgę gości to poprawię.
 
 
 
Tabelki czasów przejścia, długości i wysokości podane na podstawie "Kalkulatora czasów przejścia szlaków górskich" ze strony http://www.szlaki.net.pl/index.php/. Poniżej link do tego  narzędzia pozwalającego zaplanować trasę wycieczek górskich.
 
 
Powrót do strony głównej: STRONA GŁÓWNA 
 
Wspierane przez Hosting o12.pl