FOTOGRAFIA AMATORSKA
Zbigniew Wójcik
   Home      JURA      Rowerem Żarki-Leśniów-Przewodziszowice-Czatachowa-Jaroszów część II

Wyżyna Krakowsko-Częstochowska.  Wycieczka rowerowa Żarki - Sanktuariun w Leśniowie - Strażnica w Przewodziszowicach - pustelnia Czatachowa - wzgórze Wampirek - Zawada - Jaroszów - Wysoka Lelowska - Józefów - Żarki.       Część II.

                                                                        wycieczka z dnia 11 czerwca 2014r. 
 
         Pustelnia w CzatachowiePustelnia w Czatachowie
 
W części I fotorelacji pokazałem kilka ciekawych obiektów z trasy dojazdowej samochodem do Żarek, z której to miejscowości zacząłem jazdę rowerem. Trasę rowerową długości ok. 23 - 24 km zamieszczam poniżej.
 
            
 
       1. Cmentarz komunalny                     2. Zespół zabytkowych stodół      3. Sanktuarium w Leśniowie     4. Strażnica w Przewodziszowicach
       5. Studnia w Przewodziszowicach     6. Pustelnia w Czatachowej         7. Wzgórze Wampirek                8. Zabytkowa studnia w Jaroszowie
       9.Kapliczka w Jaroszowie                 10. Kapliczka w Wysokiej Lelowskiej   11.kapliczka w Józefowie  12. Zabytkowy kościółek w Żarkach
 
Cała proponowana trasa rowerowa ma długość około 23 km, a prowadzi zróżnicowanymi drogami od asfaltu, poprzez ścieżki rowerowe i drogi polne, nie sprawiające jednak żadnych trudności terenowych. Profil wysokościowy trasy rowerowej z lekkimi podjazdami i zjazdami do 100 metrów różnicy poziomów pokazuje wykres poniżej.
 
 
 
0,0 km - ruszamy z parkingu zlokalizowanego przy cmentarzu komunalnym na ul. Ofiar  Katynia w Żarkach. Cmentarz jest ogrodzony kamiennym wapiennym murem.
 
 
Pośród pochowanych mieszkańców Żarek miejsce spoczynku znalazło wielu żołnierzy światowych wojen, a w mogile żołnierzy Września złożono również ziemię z Katynia dla upamiętnienia sześciu mieszkańców Żarek, którzy tam zostali zamordowani. Po lewej stronie od głównego wejścia, przed ogrodzeniem cmentarnym znajduje się pomnik upamiętniający miejsce rozstrzelania przez hitlerowców we wrześniu 1939 roku ponad 100 mieszkańców Żarek i okolic.
 
 
 
Naprzeciwko cmentarza, po drugiej stronie ulicy Ofiar Katynia znajduje się ciekawy obiekt w postaci zabytkowych stodół.
Powstały na przełomie XIX i XX wieku z uwagi na brak miejsca w ciasnej zabudowie Żarek. Pierwotnie  były drewniane i kryte słomą, ale gdy w roku 1938 spłonęły odbudowano je z kamienia i pokryto dachówkami. W czasie II wojny światowej zamieniono je na koszary. Obecnie w każdą środę i sobotę jest to największe targowisko w tym rejonie.
 
      
 
Ja odwiedziłem to miejsce właśnie w środę gdy targ się skończył - widać to po niesprzątniętych śmieciach. Jedziemy ulicą Ofiar Katynia, po przejechaniu ok. 900 metrów skręcamy z drogi nr 793 w lewo w ulicę Niegowską, a po następnych 100metrach w prawo w ul. Leśniowską.
 
1,0 km - ul.Leśniowska, po lewej stronie duży bezpłatny parking przed Sanktuarium Matki Bożej Leśniowskiej Patronki Rodzin. Bezpośrednio za parkingiem wejście na  teren Sanktuarium.
 
widok z parkingu na teren Sanktuarium w Leśniowie 
 
 
 
 
 
 
 
Pokazuję jedynie trzy zdjęcia z sanktuarium Matki Bożej Leśniowskiej, gdyż uważam że obiekt który w na przełomie lat 2006-2007 obchodził Leśniowski Rok Jubileuszowy z okazji   625 rocznicy obecności Matki Bożej w Leśniowie, 300 rocznicy przybycia paulinów do Leśniowa, 70 rocznicy powrotu paulinów po kasacie zakonu przez cara Aleksandra II, 70 rocznicy powstania nowicjatu paulińskiego w Leśniowie, oraz 40 rocznicy koronacji cudownej figurki Matki Bożej Leśniowskiej zasługuje na osobną fotorelację. 
Odnośnik do tej fotorelacji:  >Sanktuarium w Leśniowie k/Żarek    (powtórzony na końcu tej fotorelacji)
 
Z Leśniowa jedziemy dobrą, mało uczęszczaną drogą asfaltową kończącą się na końcu miejscowości Przewodziszowice.  Na końcu wioski po lewej stronie zadaszone miejsce odpoczynkowe z ławami i stołami.      Jest to 2,38 km.
 
        
 
W 2013 roku trzy gminy Janów, Niegowa, Żarki wybudowały spójny system ścieżek pieszo-rowerowych - powstało ponad 22 kilometry tras asfaltowych poprowadzonych przez piękne tereny północnej Jury. Jedną z tych ścieżek będziemy teraz jechać przez ok. 3,5 km do miejscowości Czatachowa - prowadzi cały czas przez las, polany leśne w lekko pagórkowatym terenie.
 
 
 
W zimie ta ścieżka zamienia się w 9-cio kilometrową trasę narciarską: parking Przewodziszowice -strażnica z 2 poł.XIV w. - pustelnia Czatachowa - Kolonia Trzemieszów - Wały - Grabie - parking Przewodziszowice.
 
 
 

Propozycja dla turystów pieszych.     Wycieczka okrężna parking Przewodziszowice - skała z krzyżem - strażnica Przewodziszowice - studnia w wapiennym ostańcu  - powrót na parking. 

Jeżeli ktoś chciałby jedynie pospacerować lasem, proponuję krótką 2,6 - 2,8  kilometrową trasę okrężną pozwalającą zobaczyć coś więcej niż tylko pozostałości strażnicy w Przewodziszowicach  - poniżej mapka z trasą.
 
              
A zdjęcia  z takiego spaceru można obejrzeć w osobnej fotorelacji na którą zapraszam:  >Piechotą wokół Przewodziszowic (Strażnica z XIVw,studnia)    - odnośnik powtórzony na końcu.
 
 
 
My jedziemy dalej asfaltową ścieżką biegnącą lasem. Prowadzi lekko pod górkę, po lewej stronie mijamy zarastającą polanę, po prawej samotnie stojącą wapienną skałę. Po przejechaniu ok. 500 metrów po lewej stronie, poprzez krzaki widać polanę i wydeptaną do niej ścieżkę.
 
Już w tym miejscu możemy skręcić by dotrzeć od tyłu do wapiennego ostańca ze strażnicą z 2 poł. XIV wieku.
 
Można też jechać jeszcze ok. 150 metrów wtedy ujrzymy oznaczone tablicami informacyjnymi wejście na polanę.
 
2,38 km - po lewej stronie ścieżki ruiny strażnicy z 2 poł. XIV wieku .
 
Jak widać na dolnym zdjęciu na zarastającej polanie, na potężnej wapiennej skale znajdują się pozostałości strażnicy w postaci wieży mieszkalno-obronnej.
 
Strażnica została zbudowana prawdopodobnie w XIV wieku lub na przełomie wieków XIV i XV, na polecenie króla polskiego, Kazimierza Wielkiego albo księcia śląskiego, Władysława Opolczyka.

 
 
 
 
 
 

 
 
 
 

W/g planów rekonstrukcyjnych strażnica składała się z wieży mieszkalno-obronnej i prawdopodobnie dostawionym do niej budynkiem.
Cała warownia składała się z dwóch części - górnej murowanej i dolnej z budynkami drewnianymi.

Wejście do części górnej odbywało się przy pomocy drabin.





W części dolnej znajdowały się majdany gospodarcze otoczone drewnianą palisadą o długości ok. 300 metrów z wjazdem od północy. Strażnica została opuszczona już za czasów Władysława Opolczyka. W latach 1426-1454 należała do Mikołaja Kornicza znanego rozbójnika - krążą  legendy o skarbach ukrytych w skałach lub tajemniczej studni.

       
 
 
 
Od ruin strażnicy do pustelni św.Ducha w Czatachowie jedziemy ścieżką spacerowo-rowerową nr 564 oznaczoną kolorem niebieskim. Prowadzi cały czas lasem i leśnymi polankami - teren lekko pagórkowaty.
 
        
 
       
 
5,7 km - pustelnia Zesłania Ducha Świętego w Czatachowej, a znakiem informującym że zbliżamy się do pustelni są umieszczone na okolicznych drzewach tabliczki  w formie drogi  krzyżowej z sentencjami religijnymi.
 
        
 
 
Mała wioska Czatachowa należąca do gminy Żarki liczy ok. 160 mieszkańców i jest znana jedynie z pustelni pw.Ducha Świętego, którego obecnie duszpasterzem jest o. Daniel Galus.
 
          
 
Z tablic informacyjnych ustawionych  przy pustelni dowiadujemy się o historii tego miejsca. Ja zacytuję wiadomości podawane przez dostępny w internecie mini przewodnik atrakcji (http://www.polskaniezwykla.pl/web/place/12220,czatachowa-pustelnia-pw--ducha-sw-.html)
 
"W obszarze Pustelni Ducha Świętego najbardziej okazałą budowla jest murowany z kamienia jurajskiego kościół z wieża, wybrukowanym dziedzińcem i bramą, posadowiony na wysokości ponad 400 m n.p.m. Wzniesiony na przełomie XX i XXI w. wysiłkiem kilku mężczyzn - pustelników, którzy w 1992 r. osiedlili się w miejscowości Czatachowa.

Początkowo w pobliżu swoich drewnianych chat postawili niewielką kapliczkę, ustawili bramę z napisem Pustelnia Ducha Świętego, a całość otoczyli drewnianym płotem. Ta niewielka świątynia jest zachowana pod stropem nowego kościoła, a odprawiający mszę zakonnik znajduje się zawsze wewnątrz pierwotnej kaplicy.
 
Dostępne do niedawna małe chatki eremitów (z pryczami w kształcie trumien) odgrodzono wysokim płotem z patyków i wprowadzono klauzurę, dzieki temu nadano temu miejscu charakter małego klasztoru. Domki pustelników mają blaszane, strome dachy, w środku piece na drewno, prymitywne podstawowe wyposażenie.
 
 
Są proste i surowe, jak życie tych, którzy w nich mieszkają. Wspólnota z Czatachowy działa w zgodzie z prawem świeckim i zasadami kościoła katolickiego. Ojciec Stefan, założyciel czatachowskiej pustelni, jako pauliński zakonnik otrzymał od przełożonych zgodę na rozpoczęcie pustelniczego życia, a juz jako pustelnik obronił doktorat poświęcony odnowie duchowej człowieka."
 
 
W okolicy kościoła znajduje się spory bezpłatny parking, miejsca odpoczynkowe w postaci ław i stołów, a w sezonie otwarte są punkty gastronomiczne.
 
 
 
 
     
 
Od parkingu przy pustelni (5,7 km) do krzyżówki dróg w Czatachowej czeka nas kilometrowy b. szybki zjazd   asfaltową drogą ogólnie dostępną o małym ruchu lokalnym - jest to droga kończąca się przy pustelni. Droga oznaczona jako szlak pieszy koloru czarnego.
 
 
 
6,7 km - skrzyżowanie dróg w środku wsi Czatachowa. Na wprost dojazd do drogi  nr 793 Żarki - Złoty Potok (szlak pieszy czarny). W prawo odgałęzienie wsi Czatachowa. W lewo ścieżka spacerowo-rowerowa (szlak rowerowy koloru czerwonego) w kierunku wsi Przewodziszowice - kto nie chce dalej jechać może tą  trasą powrócić do Leśniowa,Żarek.
 
Mnie zaintrygowało wzgórze o nazwie Wampirek, więc postanowiłem skręcić w prawo w odgałęzienie wsi Czatachowa. Dla lepszej orientacji załączam ten fragment trasy.
 
      
 
Przebiega tędy szlak koloru czerwonego doprowadzający do zamku Ostrężnik przed Złotym Potokiem. Asfalt doprowadza nas do końca wsi, gdzie znajduje się miejsce odpoczynkowe.  Jest to 7,4 km naszej trasy.
 
Miejsce wypoczynkowe znajduje przy ostatniej posesji, obok jest tablica informacyjna z mapą i naniesionymi szlakami.  Dalej od tego miejsca prowadzi asfaltowa ścieżka spacerowa-rowerowa do zamku Ostrężnik datowanego na XIV wiek.
 
 
 
Zrezygnowałem z jazdy do zamku w Ostrężniku, gdyż byliśmy tam w lutym z wnuczką.
 
Taka mała uwaga - zamek to brzmi bardzo dumnie, w rzeczywistości na wzgórzu jest jedynie kawałek kamiennego muru  wysokości 1m i pozostałości wałów ziemnych.
 
 
 
Za to w zboczu wzgórza znajduje się Jaskinia Ostrężnicka z korytarzami o długości ok. 90 metrów. Dla pragnących odwiedzić to miejsce załączam trzy zdjęcia z lutego 2014 roku   Główny otwór wejściowy, położony jest od strony północno – zachodniej. Dzieli go słup skalny na dwie części, nazywany przez miejscowych płucami.  
 
 
 
 
 
My wracamy do naszej wycieczki rowerowej. Jedziemy ścieżką spacerowo-rowerową około 300 -350 metrów od miejsca wypoczynkowego, lub jak kto woli ok. 900 metrów od krzyżówki asfaltowej we wsi Czatachowa.
Gdy zobaczymy po prawej stronie wyraźną przecinkę wśród sosen, to znak że w tym miejscu trzeba zostawić rower i ruszyć piechotą ostro pod górę.
 
Uwaga praktyczna: przecinka nie nadaje się do jazdy rowerem, gdyż jest bardzo piaszczysta, rozmyta przez płynącą po deszczach wodę, a na dodatek miejscami jest naprawdę bardzo stromo - nawet podchodzenie sprawia trudność.
 
 
Drugą wskazówką że jesteśmy we właściwym miejscu jest niewidoczny stary drewniany krzyż ukryty w drzewach po lewej stronie przecinki. Wypatrzyć go można po pokonaniu kilkunastu metrów idąc przecinką. Bardzo tajemniczy krzyż, gdyż nie stoi na rozdrożu dróg jak to zawsze bywa, a ustawiono go w środku lasu.
 
Może ktoś zna historię tego krzyża, niech da znać to dopiszę. Osobiście nie znalazłem o nim żadnej wzmianki zarówno w przewodnikach jak i w internecie. 
Po ok. 200 metrach osiągamy szczyt wzniesienia, również tajemniczego jak krzyż.
 
 
  
 
Na wzgórzu w las sosnowy wplatają się potężne buki, a pośród tego wszystkiego porozrzucane wapienne ostańce. Dlaczego wzgórze nosi nazwę Wampirek?
 
 
 
 
 
 
Będąc tu samemu, pośród potężnych skał i strzegących je poskręcanych buków odczuwałem nieokreślony niepokój i tajemniczość - może to tylko wynikało z nazwy wzgórza.   WAMPIREK.
 
 
 
      
 
 
 
Wracamy tą samą drogą do krzyżówki dróg w Czatachowej, gdzie skręcamy w prawo (km 8,8). Od pustelni był kilometr ostro z górki, teraz jest kilometr ostro pod górkę.
 
9,9 km - skrzyżowanie z drogą nr 793 Żarki - Złoty Potok. Przed skrzyżowaniem po prawej stronie przydrożny krzyż.
Skręcamy w lewo w kierunku Żarek. Uwaga droga o dużym natężeniu ruchu drogowego.
10,5 km - skręcamy w prawo w  asfaltową drogę lokalną.
 
 
 
Przed szkołą jedyny większy sklep spożywczy na tej trasie - pora uzupełnić zapasy. Czeka nas teraz jazda przez wieś Zawada do miejscowości Jaroszów. Przy sklepie zaczyna się szlak pieszy im. J.Brandysa oznaczony kolorem zielonym biegnący przez miejscowość  Zawada, Jaroszów, Przybynów i dalej.
 
        
 
11,5 km skrzyżowanie. Koniec miejscowości Zawady, początek miejscowości Jaroszów. Droga w lewo prowadzi do Żarek ( szlak rowerowy koloru zielonego), my dalej prosto przez wieś Jaroszów (szlak pieszy koloru zielonego).
 
  
 
12,3 km - ciekawy obiekt w Jaroszowie w postaci zabytkowej studni.
 
W bezpośrednim sąsiedztwie studni mały sklepik spożywczy.
 
 
Historia tej studni ma ponad 100 lat, kiedy to w roku 1905 - 1907 zaczęto poszukiwania wody w tym terenie, a zaowocowało to wyznaczeniem miejsca w którym miała być kopana. W roku 1908 mieszkaniec Jaroszowa zaczął kopać studnię.
Po wykopaniu studnia miała głębokość 45 metrów, a poziom wody ulegał ciągłym wahaniom.
 
 
 
W roku 1950 wykonano dodatkowe wiercenie, wprowadzając rurę na głębokość ok. 87 m.
Z tablicy informacyjnej stojącej przy studni można się dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy, między innymi taką:

"Do czasu pogłębienia, przy niskim stanie wody opuszczone wiadro powodowało unoszenie się mułu i zmętnienie wody. Konieczne było częste czyszczenie dna studni lub pobieranie czerpakiem spokojnej wody i przelewanie jej do opuszczonego wiadra. Tę trudną pracę wykonywała Stefania Halabowska (ur. 1925) - kobieta drobnej budowy, którą spuszczano na dno studni. - Czysta woda na obiad to był prawdziwy skarb, stąd zdarzało się, iż musiał ktoś zjechać na dół. Dawnej wodę szanowano, a studnie otaczano prawdziwą troską - wspomina pani Stefania w 2008 r. 
 
Niegdyś zaopatrzenie gospodarstwa w wodę należało wyłącznie do kobiecych obowiązków. Gospodynie nawet kilkanaście razy dziennie pokonywały drogę między domem a studnią dźwigając ciężkie wiadra. Zachowane w niektórych domach do dzisiejszego dnia nosidła, przypominają o ciężarze, który - dosłownie i w przenośni – dźwigały na swych barkach ówczesne kobiety."
 
Ta studnia gromadzka była używana do roku 1984, tj. do czasu wybudowania w wiosce wodociągu. Nieużywana studnia poszła w zapomnienie i ulegała coraz większemu zniszczeniu. W ostatnich latach dzięki staraniom mieszkańców i Gminy Żarki odremontowano studnię. Zyskała nową obudowę, pokrycie gontowe dachu co sprawia że prezentuje się doskonale i jest atrakcją turystyczną Jaroszowa.
 
Jadąc dalej przez Jaroszów, mijamy po lewej stronie przydrożną kapliczkę, a po prawej kościół. Po raz pierwszy o parafii w Jaroszowie podają źródła z 1306 roku. Obecny kościół wybudowano w 1777 roku. W latach 1711-1912 został powiększony, dobudowano wieżyczkę i pokryto dachówką.
 
Obecnie jest to kościół filialny pw. bł. Ludwika Rocha Gietyngiera należący do parafii Rzymskokatolickiej Świętych Apostołów Szymona i Judy Tadeusza w Żarkach.  W  czasie mojej wizyty kościół był zamknięty, gdyż nabożeństwa odbywają się jedynie w niedzielę i święta o godz. 845, oraz w pierwszy piątek miesiąca o godz. 1430.
 
        
 
 
 
12,3 km - koniec miejscowości Jaroszów.Punkt charakterystyczny to jakby rondo z ładnym kwietnikiem, drogowskazami i tablicą informacyjną. Szlak pieszy zielony biegnie dalej prosto w kierunku miejscowości Przybynów.
 
W tym miejscu miałem dylemat, czy jechać prosto do  dawnego kamieniołomu gdzie powstało miejsce  "Skarby Ziemi", przybliżające tematykę geologiczną Jury, czy skręcić w polną drogę w stronę miejscowości Wysoka Lelowska.
 
     
 
Zachęcony tym ładnym kwietnikiem wybrałem jazdę polną drogą do miejscowości Wysoka Lelowska - droga bez żadnego szlaku turystycznego, po prostu skrót. Droga dosyć niewygodna dla roweru, porośnięta trawami - ale szersze widoki na okolice wynagrodziły trud jej przejechania.
 
 
 
 
 
Widok w kierunku miejscowości Jaroszów.
 
       
 
      
 
      Widok w kierunku miejscowości Wysoka Lelowska.
 
14,8 km - miejscowość Wysoka Lelowska. Po przejechaniu 2,5 kilometrowego odcinka szczerymi polami dojeżdżamy do kapliczki przy drodze Żarki - Przybynów.
 
 
 
 
 
 
Ta biała murowana kapliczka pod rozłożystym kasztanem została wybudowana pod koniec XIX wieku i jest poświęcona św. Florianowi, którego postać znajduje się we wnęce szczytowej nad drzwiami wejściowymi.
 
Miejscowi powiedzieli mi, że jadąc do Józefowa w lesie znajduje się samotna kapliczka, więc postanowiłem tam pojechać. Poniżej ostatni fragment trasy i powrót do Żarek.
 
       
 
Jadąc ul. Floriana zauważyłem jeszcze jedną kapliczkę w bocznej uliczce. Została postawiona w miejscu drewnianej którą strawił pożar.
 
         
 
Ulicą Górną i Długą dojeżdżamy do końca wsi Wysoka Lelowska.Jest to 15,9 km jazdy. Koniec asfaltu,od tej pory jazda drogą polną w kierunku widocznego w oddali lasu.   16,8 km - początek lasu.       17,3 km - samotna kapliczka po prawej stronie drogi.
 
 
 
 
 
 
 
 
 Kapliczka prawdopodobnie została ustawiona przez robotników budujących tory kolei warszawsko-wiedeńskiej. Obecnie opiekuje się nią jeden z mieszkańców Wysokiej Lelowskiej - jest świeżo otynkowana, a otoczenie wokół niej estetycznie wysprzątane.Przy kapliczce jak widać na zdjęciu jest nawet ławeczka, a sama kapliczka nie jest zamykana na klucz więc można ją otworzyć i w tym spokojnym leśnym zaciszu się pomodlić.
 
 
 
 
W tym miejscu po przejechaniu ok. 17 kilometrów kończę zwiedzanie, pozostał powrót na parking w Żarkach. Do Wysokiej Lelowskiej powrót tą samą drogą którą jechałem do kapliczki w lesie. 
 
19,4 km - skrzyżowanie ul.Górnej ze Słoneczną w Wysokiej Lelowskiej. Skręcamy w prawo w ul.Słoneczną.
19,9 km - dojazd do drogi głównej (ul.Częstochowska), skręcamy w prawo w kierunku Żarek. Kto nie chce jechać rowerem drogą główną może 100 metrów przed ul.Częstochowską skręcić w prawo w ulicę Ogrodową i do Żarek dojechać drogą polną równoległą do ul. Częstochowskiej (odległość jest taka sama) 
 
 
 
 
 
 
22,3 km - rynek w Żarkach.   22,9 km - parking przy cmentarzu komunalnym. Koniec wycieczki rowerowej. Trasa pięknymi terenami Jury ścieżkami rowerowymi i krótkimi odcinkami dróg o małym natężeniu ruchu drogowego.
 
 
Powrót do strony głównej:  STRONA GŁÓWNA 
 
Wycieczki powiązane:
Sanktuarium w Leśniowie:     >Sanktuarium w Leśniowie k/Żarek 
 

 

 
Przy opracowaniu relacji korzystałem:
http://www.umigzarki.pl/kategorie/studnia_w_jaroszowie
http://pl.wikipedia.org/wiki/Stra%C5%BCnica_Przewodziszowice
http://www.nasza-arka.pl/2006/rozdzial.php?numer=7&rozdzial=1
http://zamki.res.pl/przewodziszowice.htm
http://www.polskaniezwykla.pl/web/place/12220,czatachowa-pustelnia-pw--ducha-sw-.html
http://www.polskaniezwykla.pl/web/place/24775,jaroszow-studnia.html
http://www.polskaniezwykla.pl/web/place/24690,wysoka-lelowska-kapliczka-na-jozefowie.html
 
 

Wspierane przez Hosting o12.pl