FOTOGRAFIA AMATORSKA
Zbigniew Wójcik
   STRONA GŁÓWNA      JURA      Rowerem Żarki-Leśniów-Przewodziszowice-Czatachowa-Jaroszów część I
 

Wyżyna Krakowsko-Częstochowska.  Wycieczka rowerowa Żarki - Sanktuariun w Leśniowie - Strażnica w Przewodziszowicach - pustelnia Czatachowa - wzgórze Wampirek - Zawada - Jaroszów - Wysoka Lelowska - Józefów - Żarki.       Część I.

                                                                        wycieczka z dnia 11 czerwca 2014r. 
 
         Strażnica w PrzewodziszowicachStrażnica w Przewodziszowicach
 
W tej fotorelacji pokażę zdjęcia z wycieczki rowerowej odbytej w czerwcu 2014 roku w pobliżu miejscowości Żarki. Właściwie była to wycieczka całodniowa samochodowo-rowerowa z uwagi że z kwatery w Ogrodzieńcu do miejscowości Żarki dojechałem samochodem (ok. 30 km). Trasę dojazdu pokazuję poniżej.
 
 
Etap dojazdowy pokazuję, gdyż warto się zatrzymać po kilka minut przy trzech obiektach leżących bezpośrednio przy drodze. Obiekty zaznaczyłem na mapce, a są to:
  • zabytkowy leśny cmentarz wojenny w Kotowicach
  • ruiny kościoła św.Stanisława  z 1763 roku przed Żarkami
  • lipa "Babka" przed Żarkami
Jadąc z Ogrodzieńca do Żarek mijamy miejscowość Góra Włodawska, przejeżdżamy nad torami kolejowymi. Z wiaduktu po prawej stronie widać duży cmentarz parafialny - ten nas nie interesuje. Po około 100 metrach istnieje zjazd z drogi asfaltowej w prawo do ukrytego w lesie  cmentarza wojennego w Kotowicach. Dla lepszej orientacji załączam planik zjazdu.
 
 
 
O ile cmentarz parafialny jest dobrze widoczny w szczerym polu bez żadnych drzew, o tyle cmentarz wojenny jest ukryty w drzewach i całkowicie nie widoczny z drogi. O jego istnieniu świadczy jedynie charakterystyczna bramka wejściowa, figurka i tablica informacyjna.
 
      
 
 
W czasie mojej obecności cmentarz wyglądał na zaniedbany, zarośnięty krzakami, wysoką trawą i dwumetrowymi pokrzywami.
 
 
 
Wszystko to sprawiało klimat tajemniczości, spokoju i malowniczości - myślę, że widać to na zdjęciach.
 
Jak głosi tablica informacyjna przed wejściem, ten zabytkowy cmentarz wojenny w Kotowicach jest trzecim co do wielkości liczby pochowanych wojennym cmentarzem na Jurze.
Powstał pod koniec pierwszej wojny światowej,  w pierwszym okresie pogrzebano na nim około 800 żołnierzy armii austriackiej, niemieckiej i rosyjskiej.
 
               
 
W roku 1936 w ramach przeprowadzonej przez polską administrację akcji komasacyjnej przeniesiono tu zwłoki poległych oraz wyposażenie nagrobne (pomniki i żeliwne krzyże) z likwidowanych cmentarzy wojennych z Przewodziszowic,Podgaju, Ludwinowa, Nowej Wsi, Jaworznika, Morska i Parkuszowic.
 
 
 
Obecnie spoczywa tu prawie 2000 żołnierzy wojny 1914 - 1918.
 
 Pośród pochowanych znajdują się żołnierze trzech armii zaborczych tj. Austriacy, Rosjanie i Niemcy, polegli w toczonych tu walkach w 1914 roku.Wśród pochowanych znajdują się polegli narodowości polskiej, słowackiej, czeskiej, węgierskiej oraz Bośniacy - wcielani przymusowo do armii zaborców.
 
 
 
 
 
 

Obok widać imienny grób majora Gerharda von Bessewitz z 2 batalionu pułku piechoty z Berlina - jest to najwyższy rangą Niemiec pochowany na tym
cmentarzu.
 
 
 
           
 
To właśnie z uwagi na przynależność narodową i wyznaniową na cmentarzu występuje aż sześć rodzajów żeliwnych krzyży - trzy łacińskie i trzy prawosławne. Cmentarz przechodził różne koleje losu, po II wojnie światowej ulegał niszczeniu, był wielokrotnie okradany z żeliwnych krzyży. W roku 1988 został wpisany na listę zabytków, a roku 2000 odremontowany.
 
Brakujące krzyże żeliwne zastąpiono drewnianymi.
 
         
 
Dopiero jednak w roku 2012 dzięki staraniom Towarzystwa Jurajskiego i pomocy finansowej polskich organów samorządowych, oraz pomocy finansowej Austriackiego Czarnego Krzyża rozpoczęto profesjonalną konserwację cmentarza.
 
 
Odnowiono nagrobek i uzupełniono zaginioną górną płytę tego nagrobka, która zaginęła lub została zniszczona podczas przenoszenia pomnika z Morska do Kotowic.
 
 

Motto na nagroblu "ŚMIERCIĄ ZŁĄCZENI" jest na tym cmentarzu najbardziej adekwatne, przecież leżą obok siebie żołnierze będący dla siebie w czasie działań wojennych  wrogami.
 
Myślę, że na tym jednym odnowionym nagrobku się nie skończy. Aż dziw bierze że któraś z okolicznych szkół nie wzięła tego miejsca w swoją  całoroczną opiekę polegającą chociażby na usuwaniu chwastów, pokrzyw, przycinaniu drzew i żywopłotu.
 
 
 
Cmentarz warty kilkuminutowego zatrzymania się i obejrzenia. Z cmentarza udajemy się w kierunku Kotowic - po przejechaniu około 1 km skrzyżowanie w Kotowicach. Skręcamy w lewo w kierunku miejscowości Żarki. Na około 1 km przed Żarkami, po lewej stronie drogi ruiny kościoła z 1763 roku. Kiedyś w relacji ze Złotego Potoku  pokazywałem to miejsce - teraz dodaję kilka nowych zdjęć.
 
Ruiny kościoła z 1763 r. pw. św.Stanisława Męczennika . 
... na tle ruin kościółka widać trzy zegary słoneczne odmierzające czas dla Żarek,Nowego Jorku i Tokio.
 
          
 
Ruiny kościół łatwo zauważyć, znajduje się przy głównej drodze przed Żarkami. Jest tu miejsce na zaparkowanie samochodu, są stoły i ławki - można chwilę odpocząć. Z tablic informatycznych można się dowiedzieć kilka ciekawych wiadomości o tym miejscu.
 
Ruiny kościoła z 1763 r. pw. św.Stanisława Męczennika . 
 
Po zapoznaniu się z opisem na tablicach jesteśmy dużo mądrzejsi:
“Kościół p.w. św. Stanisława, biskupa-męczennika, zbudowany został przed 1782 rokiem z łamanego kamienia wapiennego, na wzgórzu Laskowiec, w miejscu starej drewnianej kaplicy, gdzie – jak głosi podanie – położona była też ówczesna osada Żarki.
 
Obiekt wzmiankowany był w 1595, 1748, 1763 roku. jako przydrożna drewniana kaplica, przy ważnym trakcie handlowym prowadzącym z Krakowa do Częstochowy. Od połowy XIX wieku kościół był już w ruinie.
 
Ten niewielki, orientowany, jednonawowy obiekt był otynkowany wewnątrz posiadał pokaźne wieloboczne zamknięte prezbiterium (XVIII-wieczne odbicie gotyku), trzy ołtarze, dwa wejścia: główne od zachodu, zamknięte półkoliście , drugie od północy – z łukiem koszowym, trzy-cztery okna.
 
Nawę prawdopodobnie przykrywał dwuspadowy , a prezbiterium wielospadowy, niższy dach , kryty gontem, Przy kościele znajdował się cmentarz grzebalny.

W latach1982-1983, dzięki Towarzystwu Przyjaciół Żarek, kościół został odgruzowany, ponadto przeprowadzono badania archeologiczne, w wyniku których odkryto pochówki datowane na drugą połowę XV wieku. W 1989 roku dokończono prace, wypełniając ubytki murów i zabezpieczając ich koronę.

Pochodzenie kościoła wiąże się z być może z wcześniejszym kultowym przeznaczeniem tego wzgórza, a później z miejscem grzebalnym.
 
Ludowe podanie mówi też, że świątynie ufundował bogaty rycerz , jako wotum za szczęśliwy powrót z wyprawy wojennej.  Tekst opracowali uczniowie z Zespołu Szkół w Żarkach pod kierunkiem  mgr Beaty Placek i redaktora Wojciecha Mszycy.   Oznaczanie obiektów sakralnych finansowane przez Urząd Miasta i Gminy Żarki oraz miłośników gminy Żarki”
 
 
 
 
          
 
Warto tu się zatrzymać na kilka minut aby poznać kawałek historii, ale nie tylko. To miejsce słynie z przepięknej panoramy na tzw. kuestę jurajską w postaci progu skalnego. Tu na wzgórzu Laskowiec jest wspaniały punkt widokowy skąd widać malowniczą pradolinę Warty.
 
          
 
 
Kuesta jurajska widziana ze wzgórza Laskowiec.
 
W odległości ok. 250 - 280 metrów od ruin kościoła św.Stanisława (w kierunku Żarek) rośnie lipa drobnolistna - w roku 1954 została wpisana na listę pomników przyrody.
 
 
Z tablicy informacyjnej opracowanej przez uczniów Zespołu Szkół w Żarkach dowiadujemy się, że lipa zwana "Babką" miała kiedyś 18 metrów wysokości, ok. 4,5 m obwodu, a jej wiek szacowany jest na ok. 500 lat.
 
 
Rośnie na rozstaju tzw.Starej Drogi i nowej asfaltowej prowadzących z Żarek do Jaworznika.
 
 
Obecnie, pomimo zabiegów konserwatorskich z lipy pozostał jedynie spróchniały pień  z kilkoma odrostami.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Obok rośnie młoda lipa, przypuszczam że jest to "Wnuczka" tej starej "Babki"
 
 
 
 
 
 
 
 
Przy starej polnej drodze jest miejsce odpoczynkowe w postaci stołu i ławek - można w przyjemnym polnym otoczeniu chwilę odpocząć, zjeść posiłek i zaplanować dalszą trasę wycieczki. W moim przypadku to dojazd do widocznych zabudowań Żarek i dalsza trasa rowerem.
 
         
 
 
 
       
 
Dojeżdżamy do Żarek, na pierwszym odgałęzieniu skręcamy z drogi głównej w prawo tj. w ulicę  Targową. Trasę od ruin kościoła św.Stanisława pokazałem poniżej.
 
 
 
Przy ul. Targowej róg Gościńca Mirowskiego,  po prawej stronie mijamy kapliczkę upadku Pana Jezusa z XVIII wieku.
 
 
 
Już w tej okolicy można zostawić samochód, ale istnieje wiele innych miejsc które wskazałem na mapce. Ja osobiście zostawiłem samochód w okolicy cmentarza parafialnego przy ul. Ofiar Katynia.
 
Na dalszą  fotorelację z trasy rowerowej zapraszam do części II:  >Rowerem Żarki-Leśniów-Przewodziszowice-Czatachowa-Jaroszów część II 
 
 
 
Powrót do strony głównej:  STRONA GŁÓWNA 
 
 
 

Wspierane przez Hosting o12.pl