FOTOGRAFIA AMATORSKA
Zbigniew Wójcik

                     Błędne Skały (maj 2009)

 
 
 
Wędrując po Górach Stołowych najdogodniejszą bazą wypadową wydaje się być Karłów. Jest to mała wioska położona u podnóża Szczelińca w gminie Radków, powiat kłodzki, województwo dolnośląskie.
 
Karłów posiada niezlą bazę noclegową w postaci schronisk turystycznych, pensjonatów, kwater prywatnych. Jest też ośrodek wypoczynkowy w postaci ładnych drewnianych domków typu Brda.
Z głodu też się nie umrze, jest na terenie wspomnianego ośrodka restauracja, dobrze zaopatrzony sklep spożywczy, oraz wiele punktów małej gastronomii zlokalizowanych przy drodze na Szczeliniec.
 
Ponieważ jechaliśmy bez rezerwacji na ośrodku domków drewnianych nie było wolnych miejsc, ale zostaliśmy zakwaterowani w nowym domku wolno stojącym należącym do tego ośrodka, co widać na zdjęciu poniżej – gorąco polecam. Za domkiem, gdyby nie mgła – wspaniały widok na Szczeliniec Wielki i Mały.
 
 
 

Bezpośrednio z Karłowa prowadzą liczne szlaki piesze i rowerowe między innymi na:
• Szczeliniec Wielki i Mały
• rezerwat Skalne Grzyby
• rezerwat Błędne Skały
• oraz na inne jak - Białe Skały, Narożnik, Pasterkę, Wielkie Torfowisko     Batorowskie,  Radkowskie Skały
Z Karłowa można wybrać się Drogą Stu Zakrętów do Kudowy Zdroju -ok. 11 km, lub poprzez przejście graniczne w Ostrej Górze pojechać na Czechy do Skalnego Miasta. Do tego ostatniego trzeba jechać obowiązkowo, bo naprawdę jest co oglądać. Spróbuję to opisać i pokazać w osobnym opracowaniu.

W pierwszy dzień pobytu postanawiamy zwiedzić rezerwat Błędne Skały. Ruszamy samochodem Drogą Stu Zakrętów w kier.Kudowej Zdroju by po ok. 5km skręcić w tzw. Drogę Puszczańską. Droga ta jest płatna 10zł od sam.osobowego a wjazd do górnego parkingu odbywa się zawsze o pełnej godzinie (od 8 do 18) natomiast zjazdy z góry zawsze o półgodzinach.
 
Kto chce zaoszczędzić 10zł może pozostawić samochód na bezpłatnym dolnym parkingu i podejść do góry ok. 4km (50min). Na górze jest kasa do rezerwatu -bilet normalny 5 zł, ulgowy 2,5 zł. My z uwagi na padający deszcz postanowiliśmy wjechać samochodem na górny parking.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
.... no to wchodzimy ...
 
 
Wita nas skała zwana Skalnym Siodłem, chociaż ja mam wrażenie że to jakiś prehistoryczny zwierzak leżący na plecach i wyśmiewający się z nas do "rozpuku" że w taką deszczową pogodę łazimy.
 
 
 
 
 
Góry Stołowe a w tym Błędne Skały które właśnie podziwiamy są jedynymi górami w Polsce pochodzenia płytowego. Powstały ze skał osadowych na dnie morza.
 
Po wycofaniu się morza, na skutek niszczących wypiętrzeń, działania wiatru, wody deszczowej, rozsadzania skał przez mrozy, oraz oddziaływania roślinności, zwierząt i ludzi powstały zadziwiające formy skalne w postaci rozrzuconych luźnych głazów, wąskich przejść, korytarzy, szczelin, baszt -przez co powstał swoisty labirynt stąd nazwa Błędne Skały. Po labiryncie chodzimy oznakowanym szlakiem, w większości po ułożonych pomostach.
 
 
                                              
 
 Przeciskamy się przez skały, które w większości posiadają swoje nazwy - na zdjęciu powyżej przesmyk zwany "Furtką"
 
 
                                                    
  ... mijamy następne przesmyki - ten po lewej naprawdę wąski ...
 
Na zdjęciach poniżej wyraźnie widać układ warstwowy i twardość poszczególnych warstw - u góry warstwy twardsze, na dole miękkie. Po lewej "Podwójny Grzyb", po prawej w zamkniętej skałami komorze "Kurza Stopka" - jedna z ładniejszych form skalnych.
 
                                                    
 
Zdjęcia zamglone, zadeszczone i widać do czego są pomosty - w tak deszczową pogodę trudno bez nich chodzić.
 
 
 
 
 
  
 
Zbliżamy się do formy skalnej nazwanej "Okrętem"  Na wszystkich zdjęciach widać wyraźnie układ warstwowy skał.
 
Rezerwat Błędne Skały radzę odwiedzić przed lub po sezonie letnim, gdyż w nawale turystów wędrowanie gęsiego jeden za drugim takim labiryntem sprawia wątpliwą przyjemność i utrudnia znacząco kontakt z przyrodą.
 
 
 
Chyba nikogo nie dziwi że Błędne Skały to utworzony w 1957r rezerwat o powierzchni ok. 21 ha, leżący na wysokości 850-860 m n.p.m na szczycie Skalniaka. Jak widać na zdjęciach skały tworzą niezwykłe bajkowe uroczyska, zachwycają niespotykanymi formami i klimatem tajemniczości..
Wędrujemy jakby w innym nierealnym świecie – ciekawi co ujrzymy za następnym zakrętem.
 
 
 
Żona podziwia i jeszcze nie jest świadoma co ją czeka za parę minut ...... 
  
Pomimo deszczu zachwycamy się różnorodnością form skalnych stworzonych przez miliony lat przez przyrodę, nadajemy skałom swoje nazwy. Cały labirynt jest na terenie płaskim, można go przejść bez zmęczenia w ok. 1 godz. a więc nie czujemy się zmęczeni -jedynie osoby starsze lub bardziej "puszyste" mogą mieć trochę trudności przy pokonywaniu wąskich korytarzy i przejść.
 
Oj, babciu chyba będą trudności...
 
Właśnie dochodzimy do jeszcze jednego bardzo wąskiego przejścia.
 
 A tak wygląda "wyrodna córka" która sama ledwo przeszła a wyśmiewa się z matki.
 
 
 Zresztą wnuczka z tyłu też nie jest lepsza - tylko ją mniej widać. A tak na serio to   właśnie jest urok tej wycieczki i tego miejsca.
 
 

 
 
I tak wędrując, nie wiadomo kiedy zleciała godzina, pomału zbliżamy się do końca labiryntu. Oto jeszcze kilka zdjęć z trasy labiryntu które zobrazują ten zakątek gór Stołowych.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Wychodzimy na małą polankę – gdzie robimy mały odpoczynek.
 
 
 
Pozostaje dojść szlakiem okrężnym do parkingu i na kwaterę suszyć ubrania. Całej rodzince wycieczka przypadła do gustu, jedynie żona miała małe zastrzeżenia - wszędzie ciasno.
 
 
 
 
Klikając w poniższy odnośnik wracamy do strony głównej:
 
 
Wspierane przez Hosting o12.pl