FOTOGRAFIA AMATORSKA
Zbigniew Wójcik
   Home      RADOM I OKOLICE RADOMIA (w promieniu do 100km)      Rezerwat "Skałki w Adamowie"

Wycieczka do rezerwatu "Skałki w Adamowie"

                                                                        Wycieczka w dniu 15 czerwca 2013r.

Zachęceni formami skalnymi w rezerwacie Krynki który pokazałem w poprzedniej relacji robimy rodzinny wypad do rezerwatu częściowego "Skałki w Adamowie"
Zlokalizowany jest bardzo blisko Starachowic w miejscowości Adamów. Pomimo bliskości dużego miasta oraz asfaltowych dróg przebiegających w pobliżu rezerwatu trafić do niego jest dosyć trudno z uwagi braku tablic informacyjnych.
 
Dlatego też podaję na mapce poglądowej trasę dojazdu.
 
 
 
Dojazd od strony Radomia - dwa warianty:
1. Jadąc drogą krajową nr 9 przed Brodami w miejscowości Lubienia skręcamy w prawo w drogę prowadzącą do Starachowic.  Droga doprowadzi nas na rogatki Starachowic gdzie na pierwszym rondzie należy skręcić w lewo (ul.Długa). Dojedziemy do Adamowa.
2.W przypadku chęci obejrzenia najpierw rezerwatu "Skałki w Krynkach" z drogi nr 9 skręcamy w prawo dopiero za mostem na Kamiennej. Wzdłuż zalewu Brodzkiego dojeżdżamy do rezerwatu w Krynkach zgodnie z mapką pokazaną w poprzedniej relacji z z tego rezerwatu.
Po odwiedzeniu rezerwatu w Krynkach jedziemy dalej wzdłuż zalewu, następnie skręcamy w prawo w drogę nr 42 prowadzącą do Starachowic. W miejscowości Styków skręcamy w prawo w ul. Słoneczną (uwaga skręt widoczny w ostatniej chwili) prowadzącą przez most na zalewie. Przejeżdżamy pod torami kolejowymi a następnie jedziemy przez całą wieś Adamów. Na końcu wsi skręcamy w prawo zgodnie ze znakami czarnego szlaku rowerowego. (oznaczenie na słupie)
 
 
Za ok. 200 m za ostatnim domem docieramy do leśnego składu drewna. Dane GPS tego miejsca:

N  51° 146

E  21° 9 37
Uwagi praktyczne:
  1. Przy składzie drewna  będziemy zaczynali naszą wycieczkę pieszą lub rowerową do rezerwatu Adamów - niestety nie ma tu żadnego parkingu a sam plac składowy jest rozjeżdżony i podmokły. Nie ma żadnych szans by na nim zaparkować.
  2. Najlepiej zostawić samochód przy ostatnich domach Adamowa i dojść około 200 - 250 m do składu drewna.
 
 
Jesteśmy w lasach administrowanych przez Nadleśnictwo Starachowice które w/g mojej opinii trochę po macoszemu traktuje tak piękny zakątek jakim są skałki  w lesie pod Adamowem. Jeżeli nawet nie skałki to na pewno turystów.
Nie spotkałem żadnej tablicy informacyjnej o tym rezerwacie. Z wielkim trudem odkryłem ten rezerwat dlatego też poniżej przedstawiam mapkę szczegółową z zaznaczonym pasem skałek - może komuś się przyda taka informacja.
 
 
Od składu drewna ruszamy drogą leśną zgodnie z czarnymi znakami szlaku rowerowego. Droga nadaje się do jazdy rowerem, chociaż miejscami jest dosyć grząska.
 
Po ok. 500 m dochodzimy lub dojeżdżamy rowerem do punktu charakterystycznego, jakim jest krzyżująca się z drogą linia energetyczna. W tym miejscu skręcamy zgodnie z czarnym szlakiem rowerowym w prawo. Idziemy drogą pod linię energetyczną.

 
Po drodze mijamy przepust na rzece Ruśnia i po ok. 250 m dochodzimy do pierwszych skałek w rezerwacie Adamów. Tu znajdują się trzy charakterystyczne skałki. Pierwsza - na lewym skraju drogi kojarzyła nam się z nosorożcem (ew. słoniem)
 
 
 
 
Po lewej stronie od tego stwora, w lesie warto obejrzeć skałkę, która dobrze obrazuje warstwową budowę oraz proces wypłukiwania.
 
 
Zaś po prawej stronie drogi pod przebiegającą nad nią linią energetyczną jest największa i najciekawsza z tych trzech pierwszych  skałek.
 
 
Z tej właśnie skały doskonale widać przecinkę pod linią energetyczną, którą pokonaliśmy idąc do skałek. Jak widać trochę to wszystko zarośnięte krzewami.
 
 
Ciekawostką tej skały jest również mała jaskinia zwana "Schroniskiem pod Drutami", do której próbuje się dostać stary wnuczek.
 
 
 
 
 
 
Jak zwykle w takich skałkach staramy się z rodzinką uruchamiać naszą wyobraźnię i nadawać skałkom nieoficjalne nazwy. Na jednej części tej skałki wypatrzyliśmy "Śpiącego Psa".
 
 
 
Uwaga praktyczna:
Chcąc trafić na dalszy pas skałek nie idziemy dalej drogą ze szlakiem czarnym. Należy natomiast od tyłu wejść na trzecią opisaną skałę. Dalej idziemy w lewo, w prawie niewidoczną zarośniętą ścieżkę (przechodzimy pod linią energetyczną). Po ok. 50 m ujrzymy następne skałki. Ze szlaku czarnego nie widać skałek. Jak wspomniałem brak jakichkolwiek strzałek i informacji.
 
Sam rezerwat położony jest na stoku doliny, przez którą płynie strumyk Ruśnia. Jest rezerwatem częściowym mającym za cel zachowanie ze względów naukowych i dydaktycznych odsłonięć piaskowców dolnotriasowych.
 
 
 
 
Chodząc wzdłuż skałek podziwiamy nie tylko ich geologiczną budowę. Ich zbocza porasta ciekawa flora, składająca się z pięknych mchów, paproci zanokcicy skalnej i paprotki zwyczajnej.
 
 
 
 
 
 
Spotkać też można rojnik należący do sekulantów, które mają zdolność magazynowania wody w mięsistych liściach. Dekoracyjny kształt spowodował, że niektóre gatunki rojnika chętnie są sadzone w przydomowych ogródkach skalnych. Należy zaznaczyć, że rojniki rosnące na stanowiskach naturalnych podlegają ochronie
 
My spotkaliśmy również jeden z rozchodników tworzących niską, gęstą darń, który swoimi kwiatami tworzył piękne żółtozielone plamy.
 
 
Był też przedstawiciel grzybów - piękna kania przytulona do skały w otoczeniu paproci i mchów.
 
 
Kolejne skałki nietrudno jest odnaleźć, gdyż są usytuowane wzdłuż zbocza. Oglądając jedną skałkę lub ich grupę zawsze widać następną. Całość ciągnie się na długości ok. 1 km.
 
 
Jak widać na powyższych zdjęciach górne powierzchnie skał tworzą przedłużenie wyższej krawędzi zbocza doliny- dlatego też warto oglądać skały  strony ich widocznej podstawy. W tej grupce skał na końcu spostrzegamy skałkę, której nadajemy swoją nieoficjalną nazwę- "Indianin".
 
Oprócz połączonych grup skalnych, wokół są rozrzucone pojedyncze skałki w formie głazów tworzących przeróżne formy- piramidy, okrąglaki, fotele. 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 Niektóre skałki dochodzą do 6 m wysokości i wspaniale wyglądają na tle rosnącego powyżej nich ponad 100- letniego lasu sosnowo- brzozowego.
 
 
 
 
 
Z uwagi na występujące tu przejścia pomiędzy skałami, krótkie jaskinie krasowe oraz rodzaj skał chyba geolodzy nadali niektórym skałkom nazwy- oto przykłady: "Schronisko pod Drutami","Dziura na przestrzał","Tunelik w skałach","Schronisko osobne","Stalagmitowy schron", "Schron w ósemce" itp.
 
 
 
                                                      
My również próbujemy nadać nieoficjalne nazwy kilku następnym skałkom. W tej poniżej widzimy "Dziób statku". Ma nawet na dole tzw. gruszkę dziobową powodującą zmniejszenie oporu falowego.
 
 
W następnej widzimy "Stopy wielkoluda". Jest to przykład piaskowca drobnoziarnistego w którym widzimy ciekawe formy teksturalne.

 
Najładniej wyglądają skały w grupach tworzących formy w postaci baszt, ambon, przeróżnych półek skalnych w kolorach od jasnoszarego, szarożółtego, brązowego aż po  głęboką czerń.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Uwaga praktyczna - aby w pełni podziwiać skałki idziemy dołem dolinki. Praktycznie brak tu widocznej ścieżki co świadczy o małej liczbie odwiedzających.
 
 
 
 
 
 
 
 
Poniżej skała nazwana przez nas "Skarbiec". Próbowaliśmy różnych zaklęć ale się nie otworzył. A zapewne zawiera dużo skarbów. Każdy może próbować - może komuś się poszczęści.
 
 
Na koniec dwie najładniejsze grupy skałek zawierające tzw. ambony skalne. Widać co potrafi zdziałać upływ czasu, woda i wiatr.
 
 
 
 
 
 
 
 
Kończąc fotorelację zachęcam do odwiedzenia tego uroczego dziewiczego zakątka odsłaniającego kawał historii geologicznej sprzed ponad 400 milionów lat. Warto przyjechać z dziećmi.
Myślę, że dzięki moim wskazówkom i załączonym mapkom będzie innym łatwiej trafić. 
 
Jeszcze mały konkurs jak nazwać niżej pokazaną skałę - bardzo ciekawe co kto w niej zobaczy?  Proszę o przesyłanie nazw na mojego maila lub przez księgę gości to dopiszę proponowane nieoficjalne nazwy internautów.
 
 
 
 
 
Pozdrawiam, do zobaczenia na szlakach.
 
 
 
 
 
 
Wspierane przez Hosting o12.pl