FOTOGRAFIA AMATORSKA
Zbigniew Wójcik
   STRONA GŁÓWNA      BESKID SĄDECKI i NISKI      Muzeum Nikifora i cerkiew Księcia Włodzimierza w Krynicy Zdroju
 

Zwiedzanie Muzeum Nikifora Krynickiego i cerkwi pod wezwaniem Równego Apostołom Księcia Włodzimierza w Krynicy Zdroju.
                                                                                                                            Wycieczka z dnia 7 czerwca 2015r.
 
   
 
W dniu wolnym od wycieczek rowerowych włóczyliśmy się z wnuczką po Krynicy Zdroju odwiedzając między innymi Muzeum Nikifora Krynickiego oraz cerkiew przy ulicy Cmentarnej. Poniżej planik Krynicy z trasą wycieczki pieszej o długości 3,2 km w obie strony.
 
 
 
Naszą wycieczkę rozpoczynamy z miejsca znanego każdemu który zawitał do Krynicy Zdroju tj. z placu pomiędzy Główną Pijalnią (na planie oznaczony nr 3) a budynkiem Starego Domu Zdrojowego (na planie oznaczony nr 2).
 
Stary Dom Zdrojowy. 
 
Dosłownie za Starym Domem Zdrojowym znajduje się nasz pierwszy obiekt który odwiedzimy - Muzeum Nikifora Krynickiego zlokalizowany przy Bulwarze J.Dietla. (na planie oznaczony nr 1)
 
       "Romanówka" Muzeum Nikifora Krynickiego.
 
Budynek ma ciekawą historię. Jako willa Romanówka został wybudowany w połowie XIX wieku jako pensjonat wypoczynkowy w tzw. „szwajcarskim stylu”, bardzo charakterystycznym dla budowanych w tamtym czasie obiektów w Krynicy.
 
Jest konstrukcji zrębowej, oszalowany malowanymi deskami, kryty blachą, symetryczny, parterowy z półpiętrem. W środku znajduje się głęboki półcień podparty profilowanymi słupami. Nad drzwiami i oknami umieszczone są trójkątne, drewniane naczółki.
 
 
Budynek, do 1990 roku znajdował się przy ul. Piłsudskiego, od lat siedemdziesiątych zdewastowany i niedostępny dla osób postronnych. Później został rozebrany, poddany konserwacji i zmontowany na nowo na obecnym miejscu. Obecnie, jest to obiekt zabytkowy i znajduje się na małopolskim szlaku architektury drewnianej. 

Do budynku muzeum dochodzimy przez mostek na Potoku Kryniczanka. Na budynku piękna płaskorzeźba przedstawiająca Nikifora Krynickiego.
 
Muzeum jest odziałem Muzeum Okręgowego w Nowym Sączu i zostało otwarte w 1995 roku. Zgromadzono w nim dużą ilość prac artysty których kilka pokażę w tej fotorelacji.
 
  
 
      Uwagi praktyczne:
      Muzeum czynne;  Wtorek – sobota od 1000 do  1300,  1400 do  1700,
                                          Niedziela od 1000 do 1500
                                          Poniedziałek muzeum nieczynne.
     Wstęp:
      Opłata normalna: 12 zł
      Opłata ulgowa: 8 zł
      Dzień wolny od opłat za wstęp: niedziela
 
Nikifor Krynicki urodził się 21 maja 1895 roku w Krynicy i został jednym z najwybitniejszych na świecie malarzy naiwnych - prymitywistów.W gablotach i na ścianach Muzeum Nikifora można obejrzeć pamiątki osobiste takie jak skrzynki i kasety na farby, pędzle, kawałki papierów na których rysował i malował tj. zeszyty,druki urzędowe, opakowania.
 
 
 
          
 
W jednej z gablot można zobaczyć pieczęcie którymi Nikifor Krynicki stemplował swoje obrazki nadając im znaczenie urzędowego dokumentu.
 
 
 
Są też listy proszalne, zdjęcia oraz  portrety namalowane przez innych artystów. Najcenniejszy jest jednak tzw. modlitewnik narysowany w zeszycie w latach 1920 - 1925.
 
 
 
 
        
 
W tym miejscu przytoczę tu cytat -  życiorys Nikifora z portalu http://www.krynica.pl/Nikifor-Krynicki-c190.html zobrazowany moimi zdjęciami wykonanymi podczas pobytu w Krynicy Zdroju.
 
"To artystyczny samouk, zaliczany jest do grona najwybitniejszych na świecie malarzy  naiwnych - prymitywistów. Urodził się 21 maja 1895 roku w Krynicy.    
 
"Fabryka dolarów"
                     
       
Jego ojciec był Polakiem, jak się przypuszcza, jeden z artystów malarzy, jakich wielu mieszkało wtedy w willi "Trzy Róże", największego w tamtym czasie pensjonatu w Krynicy (jedna z najbardziej rozpowszechnionych plotek przypisywała ojcostwo Aleksandrowi Gierymskiemu), matką zaś była Jewdokia Drowniak, córka Hryhoria i Tatiany z domu Krynickiej ze wsi Powroźnik.
 
Jewdokia była żebraczką, która w krynickich pensjonatach wykonywała najpodlejsze roboty. Ze swym nieślubnym dzieckiem żyła w całkowitej izolacji. Mówiono że kiedy szła do pracy zawiniątko z chłopcem zostawiała pod mostem.
 
Po matce, która wychowywała go samotnie, w wielkiej biedzie i poniewierce, Nikifor odziedziczył wadę słuchu i wymowy. Osierocony podczas I wojny światowej, nie umiejący porozumieć się z otoczeniem, traktowany był początkowo przez krynicką społeczność jako odmieniec, był wciąż poniżany i wyśmiewany. Po wielu latach wysłuchiwania jedynie jego „bełkotu”, malarza zaprowadzono do laryngologa, gdzie zdiagnozowano mu wrodzoną wadę – przyrośnięty język, co nieodwracalnie utrudniało mówienie.   

Nikt nie potrafi jasno określić skąd wzięło się jego imię, które oryginalnie w języku łemkowskim brzmiało Netyfor. Do roku 1963 nie posiadał nazwiska – posługiwał się jedynie imieniem. Wtedy dopiero wyrobiono mu dowód osobisty i paszport oraz urzędowo nadano nazwisko "Krynicki". W dokumentach zapisano fikcyjną datę urodzenia i fałszywe imiona rodziców. Dopiero długo po jego odejściu - w 2003 roku sąd w Muszynie rozstrzygnął, że prawdziwe imię i nazwisko Nikifora to: Epifaniusz (Epifan) Drowniak.               
 
Początkowo osierocony Nikifor prowadził tułacze życie, wędrując po wsiach i miasteczkach Galicji. Około 1915 roku zaczął malować obrazki, do czego wykorzystywał wszystko co tylko się do tego nadawało - na przykład austriackie druki urzędowe, zużyte zeszyty szkolne, opakowania po czekoladkach i papierosach czy papier pakowy.
 
W ramach akcji "Wisła" Nikifor trafił w okolice Szczecina, o czym świadczy jego malarstwo z tamtego okresu (morze, molo, czy parasole plażowe). Nie zwracając uwagi na rygory dekretu o wysiedleniu bądź też nie rozumiejąc sytuacji wrócił do Krynicy. Na miejscu spotkał zaledwie kilka rodzin łemkowskich (tylko etnicznie mieszanych). Stał się więc wędrowcem, wyrzutkiem społeczeństwa, a z czasem przeistoczył się w żebraka.
 
Władze nowosądeckie wydały zakaz meldowania Łemków. Nikifora trzykrotnie wywożono, a on  zawsze wracał. Te fakty z jego życia (liczne wysiedlenia i podróże) również znajdują odbicie w twórczości. Długoletnia tułaczka przyczyniła się do pogorszenia zdrowia malarza, czego konsekwencją była gruźlica.    Najstarsze zachowane dzieła Nikifora datuje się na rok 1920. Artysta ten zawsze uważał się za zawodowego malarza. Świadczy o tym przybranie przez niego nazwiska wielkiego polskiego malarza  jako oznaki swej profesji.
 
Swoje dzieła  podpisywał jako "Netyfor malarz" lub "Matejko". Był półanalfabetą, dlatego na jego obrazkach widnieją koślawe napisy pełne błędów.
Tarnów,kościół oo.Misjonarzy,ołowek,lata 60. XXw. Podpis "Netyfor malarz". 
 
W różnych punktach uzdrowiska rozkładał codziennie swoją "przenośną pracownię", dlatego był kojarzony przez wszystkich mieszkańców i kuracjuszy jako nieodłączny element Krynicy. Większość dzieł prymitywistach jest namalowana akwarelą, czasami łączoną z temperą lub farbą olejną (w zależności od możliwości finansowej i pomocy z zewnątrz dla malarza). Jedynie w ostatnich latach życia używał kredek. Prymitywizm jego dzieł widać w sposobie obrysowywania cienką czarną kreską wszystkich elementów ukazywanych na dzieł, a następnie wypełnianie płaszczyzn żywymi barwami. Jedyne szkice w ołówku, których artysta nie zdążył już wypełnić kolorem pochodzą z ostatnich lat jego życia. Ze względu na doskwierającą mu przez całe życie biedę i spowodowane nią oszczędności stworzył obrazki malowane dwustronnie, m.in.: Chrystus nauczający / Chrystus błogosławiący, Święta Barbara / Kapliczka, Święta Weronika / Chrystus w świątyni z roku 1920.      
 
Szczególną inspiracją Nikifora była grecko-katolicka cerkiew. Wiele jego dzieł przedstawia pejzaż z sylwetką cerkwi w tle, wnętrze świątyń lub wizerunki świętych widziane w specyficzny sposób – oczami prymitywisty.
 
    Cerkiew w Szczawniku, 1968 r.        Cerkiew w Powroźniku, 1960 r.
 
 
Tematy świeckie obejmowały krajobrazy krynickie i warszawskie; fragmenty architektury – czasami całkowicie nie mające rzeczywistego odpowiednika, wnętrza budynków, dworce kolejowe i tory wijące się malowniczo między wzgórzami tory.
 
            "Pejzaż beskidzki z miasteczkiem i stacyjką kolejową"."KRBNOK",akwarela lata 30. XXw.                     "Pejzaż beskidzki ze stacyjką kolejową". "ROMANOW", akwarela lata 30. XXw.
 
Malarz często portretował przechodniów, ludzi otaczających go na co dzień, ale także samego siebie. Liczne są autoportrety (malowane głównie w latach 30-tych), ujawniające jego wyobrażenia na swój temat oraz czasami niezwykle wysokie aspiracje bądź marzenia.
 
Autoportret potrójny,akwarela 1920-1925.Przedstawiał się jako zamyślony, wytwornie ubrany, usadowiony przy sztaludze, przy posiłku, z dłonią uniesioną w geście błogosławieństwa, jako wysoki urzędnik lub nawet osoba wysokiej władzy.
 
Architektura miejska, akwarela ok.1955 r. 
 
Oblicza się, że w ciągu swego pracowitego życia Nikifor namalował kilkadziesiąt tysięcy obrazków i nigdy się nie powtarzał.
 
Znaczną ilość swoich dzieł rozdał lub zagubił, bądź sprzedał w latach największej biedy. Talent artysty jako pierwszy odkrył ukraiński malarz, Roman Turyn. Był on kolekcjonerem akwarelowych kompozycji Nikifora (zgromadził prawie 200 jego prac). Rozsławił je w Paryżu, gdzie w ekspertach malarstwa wzbudziły głęboki zachwyt. Pomysł zorganizowania tam wystawy niestety się nie powiódł. Część dzieł Nikifora włączono jedynie do zbiorowej ekspozycji malarzy lwowskich i francuskich w Ukraińskim Muzeum Narodowym wystawionej w 1932 roku.
 
List żebraczy Nikifora.Pozycja prymitywisty jako artysty zaczęła wzrastać dopiero w latach 60-tych – 10 lat wcześniej Nikifor nosił ze sobą ilustrowany list żebraczy z prośbą o jedzenie, pieniądze bądź kawałek płótna i ofertą "obrazkową" w zamian.
 
Popularność osiągnął przez powtórne odkrycie jego talentu przez małżeństwo państwa Banachów, którzy opublikowali poświęcone mu artykuły i książkę pt. „Nikifor, mistrz z Krynicy" Andrzeja Banacha wydaną w roku 1957. Stając się jego mediatorami i dobroczyńcami włączyli się w organizację wystaw ale także opiekowali się nim, pomagając staruszkowi w codziennym życiu. Po latach opis rozwoju sławy malarza można odnaleźć w książce „Historia o Nikiforze".  
 
                                
Decydującym  wydarzeniem otwierającym międzynarodową karierę Nikifora była pierwsza indywidualna wystawa w kwietniu 1959 r. w Paryskiej galerii Diny Vieny. Wydarzenie to zapoczątkowało serię kolejnych ekspozycji prymitywisty na całym świecie.
Portret Nikifora autorstwa Marii Drawskiej. 1950 r.
W Polsce malarz został szczególnie doceniony na retrospektywnej wystawie w warszawskiej „Zachęcie” zorganizowanej rok przed jego śmiercią.
 
 
Wtedy to „Matejko z Krynicy” stał się honorowym członkiem Związku Polskich Artystów Plastyków. W Krynicy zaś kuracjusze słysząc wieści ze stolicy zaczęli licytować niechciane wcześniej obrazki, co definitywnie zakończyło problemy materialne artysty.
 
Mimo to Nikifor ani trochę nie zmienił stylu życia – dopóki tylko mógł się poruszać – codziennie snuł się wzdłuż alejek spacerowych Krynicy utrwalając na papierze swe prymitywistyczne spojrzenie na świat. Krynicę w drodze "do pracy" tak jak robił to niezmiennie przez całe swoje życie.
 
 
Ostatnie osiem lat życia malarza były dla niego lżejsze dzięki opiece krynickiego malarza - Mariana Włosińskiego. Bezdomnemu Nikiforowi zapewnił dach nad głową, opiekę lekarską, a co najważniejsze dla samej twórczości prymitywisty – udostępnił mu swój warsztat pracy.
 
Kiedy zaś nadszedł kres jego życia – pieczołowicie zadbał o godziwe miejsce w historii sztuki dla „Matejki z Krynicy”.
 
Historię tej niezwykłej relacji Włosińskiego z Nikiforem opowiada film fabularny Krzysztofa Krauzego „Mój Nikifor”. Rolę tytułową fenomenalnie odtworzyła Krystyna Feldman.
 
Dzięki promocji dzieła kinowego odżyło zainteresowanie krynickim prymitywistą, a publikacje książkowe na temat jego twórczości zostały wznowione.    Pod koniec życia Nikifor miał już sławę i uznanie; honoraria za jego dzieła wystarczyłyby z pewnością na mieszkanie, pracownię, samochód, czy telewizor.
 
Grób Nikifora Krynickiego na cmentarzu przy ul. Cmentarnej w Krynicy Zdroju.
Niestety na wszelkie inwestycje nie starczyło mu czasu, gdyż wraz rozwojem jego sławy gasły siły malarza. Odszedł 10 października 1968 roku w sanatorium w Foluszu koło Jasła, do ostatnich dni z ołówkiem w dłoni. 
 
 
 
Na grobie Nikifora na krynickim cmentarzu znalazły się dwa napisy: "Nikifor Krynicki" alfabetem łacińskim i "Epifanij Drowniak" cyrylicą.   W 1995 r. zostało otworzone muzeum w Krynicy - Muzeum Nikifora - Galeria Sztuki "Romanówka", oddział Muzeum Okręgowego w Nowym Sączu. Nie ma przesady w stwierdzeniu że Nikifor stał się najsłynniejszym "ambasadorem Krynicy" w świecie.

Widok na Bulwary J.Dietla w Krynicy z ganku Muzeum Nikifora.
 
W ostatnich latach na głównej alei prowadzącej na Deptak stanął pomnik przedstawiający malarza z pędzlem w ręku siedzącego na murku – dokładnie w takiej pozie jak to czynił za życia".
 
 
 
Po zwiedzeniu Muzeum Nikifora przechodzimy mostkiem nad Potokiem Kryniczanka i skręcamy w prawo. Idziemy Bulwarem J.Dietla w kierunku Muszyny  (na południe).       0,2 km -  po lewej stronie "Magiczna Fontanna".
 
       
 
Fontanna usytuowana jest tuż za budynkiem Starego Domu Zdrojowego w ramach przebudowy promenady w miejscu starej potocznie zwanej Okrągłą. Nowa fontanna również jest okrągła, posiada 91 dysz mogących wyrzucić wodę na wysokość 10 metrów. W okresie od początku maja do końca października odbywają się kilkuminutowe pokazy muzyczno-świetlne o określonych godzinach podanych na tablicy informacyjnej przy fontannie.
 
0,45 km - mostek na Potoku Kryniczanka. Po lewej stronie mijamy budynek Starych Łazienek Mineralnych oraz Łazienek Borowinowych (na planie obiekt oznaczony nr 4). W lewo za tym budynkiem ulica Doktora Henryka Ebersa. Przechodzimy na jej drugą stronę - skończyła się ul.Zdrojowa a zaczyna się ulica Ignacego Kraszewskiego którą podążamy dalej. Na skrzyżowaniu ulic napis kwiatowy "Krynica Zdrój."
 
 Stare Łazienki Mineralne i Łazienki Borowinowe.           Budynek Łazienek Borowinowych.
 
        
 
0,63 km - po lewej stronie ul.Kraszewskiego budynek Urzędu Miejskiego.      0,74 km - od ul. Kraszewskiego odchodzi po prawej stronie ulica Polna.
 
1,0 km - od ulicy Kraszewskiego w lewo odchodzi ulica Księdza Władysława Gugacza. Przy tej ulicy widać kościół pw. Świętego Antoniego Padewskiego (na planie obiekt nr 6) który ma ciekawą architekturę - kształt w formie łodzi.
 
      
 
1,2 km - Od ul.Kraszewskiego odchodzi w prawo ulica Cmentarna w którą należy skręcić aby dojść do cerkwi prawosławnej. Idąc nią, po około 150 metrach  (1,35 km)  dochodzimy do cmentarza na którym stoi kaplica cmentarna. Na tym cmentarzu pochowany jest Nikifor Krynicki którego grób jest zaraz za kaplicą. 
 
  
Z okolicy cmentarza wyłania się z zieleni majestatyczna murowana cerkiew prawosławna  pod wezwaniem Równego Apostołom Księcia Włodzimierza. (na planie zaznaczona jako nr 7)
 
 
Patron cerkwi św. Włodzimierz urodził się w  ok. 960 r. W 988 roku książę ten nad brzegiem Morza Czarnego przyjął chrzest, otrzymał imię Wasyl (Bazyli) i zjednoczył narody słowiańskie w wierze prawosławnej.
 
Uważany jest on za patrona osób niewidomych i chorych na oczy. Ikonografia przedstawia  go w czerwonych książęcych szatach, przetykanych złotymi wzorami, z koroną na głowie. Jest starszym mężczyzną z jasno kasztanowymi, przyprószonymi siwizną, kędzierzawymi włosami oraz niedługą - składającą się z kilku kosmyków - brodą. W prawej dłoni trzyma krzyż, u nogi - miecz.
 
1,6 km - jesteśmy przy cerkwi. Została wybudowana w latach 1983 - 1996 i jest jedyną cerkwią wybudowaną po drugiej wojnie światowej na terenie Sądecczyzny.
 
      
 
Cerkiew udostępniona do zwiedzania  w niektóre dni - poniedziałek i sobota  od  1400 - 1800,   wtorek i piątek  od 1000 - 1800.
 
Na placu cerkiewnym ustawiono kilkanaście miniaturek okolicznych cerkwi. Ja pokazuję cztery z nich z miejscowości: Złockie, Szczawnik, Powroźnik i Piorunka.
 
 Cerkiew z miejscowości Złockie.          Cerkiew z miejscowości Szczawnik.
 
 Cerkiew z miejscowości Powroźnik.          Cerkiew z miejscowości Piorunka.
 
W przedsionku cerkwi (to nad nim brak siódmej wieży) zgromadzono liczne fotografie z życia parafii, starodruki i inne pamiątki związane z cerkwią i kulturą łemkowską.
 
 
 
 
Po przekroczeniu szerokich drzwi ukazuje się piękny ikonostas na planie trójkąta dostosowany do bryły budynku.
 
Autorem ikonostasu jest bułgarski malarz Christo Prodanowa i łemkowski malarz Andryj Stefanowski.

  
 
 
 
          
 
 
 
 
 
          
 
 
 
 Z tego co wyczytałem w internecie bryła cerkwi jest niedokończona gdyż z braku pieniędzy nie ma siódmej najwyższej wieżyczki z kopułą nad wejściem.

 
 
Z zasady w cerkwiach ilość kopuł nie jest dowolna i ma duże znaczenie i tak:
  • 1 kopuła symbolizuje jedynego Boga
  • 2 kopuły symbolizują 2 natury Jezusa Chrystusa
  • 3 kopuły symbolizują Trójcę Świętą
  • 5 kopuł symbolizuje Jezusa Chrystusa i 4 ewangelistów
  • 7 kopuł symbolizuje 7 sakramentów    
  • 9 kopuł symbolizuje 9 stopni anielskich
  • 13 kopuł symbolizuje Jezusa Chrystusa i 12 apostołów  
  • 33 kopuły symbolizują 33 lata życia Jezusa Chrystusa na ziemi
  • Kopuła jest symbolem nieba, Boga, świętych i świata anielskiego.  Na każdej kopule umieszczony jest krzyż, co oznacza, że cerkiew oddaje chwałę Jezusowi Chrystusowi.
     
           
     
    Czekamy więc na siódmą najwyższą kopułę.
     
     
    Powrót do strony głównej:  STRONA GŁÓWNA 
     
     
     
    Przy opracowaniu opisu korzystałem:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Cerkiew_%28budynek%29
    http://www.krynica.pl/Nikifor-Krynicki-c190.html
    http://www.mtv24.tv/artykuly/wydarzenia/krynica_pamiatka_chrztu_sw_wlodzimierza_w_cerkwi_prawoslawnej-2569.html
    tablic informacyjnych przy obiektach
     
     

    Wspierane przez Hosting o12.pl