FOTOGRAFIA AMATORSKA
Zbigniew Wójcik

Morskie Oko - Dolinka za Mnichem - Przełęcz Szpiglasowa - Dolina Pięciu Stawów Polskich - Dolina Roztoki

 Wycieczka trasą okrężną z dnia 19 sierpnia 2010r. 
 
Na opisywaną wycieczkę trzeba przewidzieć min. 10 godzin, czyli praktycznie cały dzień. Trasa w pierwszej części prowadzi do Morskiego Oka, a z uwagi że jest to najbardziej popularny szlak w Tatrach Polskich, w sezonie wakacyjnym przemierzany jest codziennie przez tysiące turystów.
Chcąc uniknąć tego tłoku wyruszyć trzeba w godzinach naprawdę rannych. Ja na parkingu w Palenicy Białczańskiej byłem o godz. 6:15, a już było ok. 50 samochodów. Z Zakopanego dojeżdżają tu autobusy i prywatne busy.
 
    
 
 
       Jak wszędzie w Tatrzańskim Parku Narodowym wykupić trzeba bilet wstępu - 4,40 zł normalny, 2,20 zł ulgowy. Parking płatny - 18 zł za cały dzień. W moim przypadku na sam początek poszło "dwie dychy".
 
       Wędrówkę zaczyna się długim 9 km podejściem asfaltową drogą. Z zasady na całej trasie do Morskiego Oka są  trzy małe punkty widokowe, oraz jedno ciekawsze miejsce w połowie trasy tj. Wodogrzmoty Mickiewicza.
 
      Wiele osób i to nie tylko starszych decyduje się na wyjazd konnym zaprzęgiem do Polany Włosienica (ok. 7km). Kto tak postanowił musi sięgnąć do portfela i wydać następne 40 zł od osoby. (zjazd - 30 zł).
 
 
 
 
 
Jak przystało na prawdziwego turystę ruszam piechotą - do schroniska w Morskim Oku czeka mnie  ok. 2:30 godz. marszu.
 
Poniżej pokazuję na poglądowe tabele z trasą wycieczki, z zaznaczonymi kolorami szlaków turystycznych i czasami potrzebnymi do przebycia poszczególnych odcinków, wysokośc iitp.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Na początku asfaltowej drogi odchodzi w prawo niebieski szlak którym po ok. 40 min. można dojść do Rusinowej Polany.
Ja ruszam drogą asfaltową , na razie lekko pod górkę. Po ok. 5 min. mijam Waksmundzki Potok. Jak zwykle nie mogę się powstrzymać i pstrykam mu fotkę.
 
 
 
 
 
Po ok. 400m droga asfaltowa skręca w prawo, a w lewo odchodzi droga do schroniska w Roztoce (zamknięta dla ruchu turystycznego). Obecnie do tego schroniska można się dostać z polany przy Wodogrzmotach Mickiewicza szlakiem zielonym (ok. 15 min.).
 
Za miniętym zakrętem jest mały prześwit w zadrzewieniu z widocznym masywem Gerlacha, a w dole po lewej stronie drogi mało widoczna Dolina Białki.
 
 
 
 
 
 
 
 
Wzdłuż całej 9 km drogi asfaltowej do Morskiego Oka są ustawione b.estetyczne tablice informacyjne ścieżki dydaktycznej informujące o mijanych miejscach. Oto kilka z nich:
 
                   
 
 
                   
 
       
Po przejściu ok. 2 km bez żadnych widoków z uwagi na gęsty świerkowy las, z prawej strony przychodzi czerwony szlak z Toporowej Cyrhli prowadzący przez Psią Trawkę i Rówień Waksmundzką. Od tego momentu właśnie tym czerwonym szlakiem będę wędrował do Morskiego Oka.
 
Za następnym zakrętem dochodzę do zabudowań stojących po obu stronach drogi. Dawniej były to zabudowania należące do służb drogowych. Obecnie to z lewej strony wydaje się niewykorzystywane, zaś w tym po prawej stronie drogi znajduje się punkt informacji turystycznej.
 
                  
     
Wkrótce następuje większy prześwit, dochodzę do mostu na Potoku Roztoka.
 
 
 
 
Z betonowego mostu można obserwować wspaniały pośredni wodospad zwany Wodogrzmotami Mickiewicza - który upamiętnia sprowadzenie do Polski w 1891 r. prochów narodowego wieszcza.
 
 
 
O wszystkim informuje tablica ze wspomnianej wcześniej ścieżki dydaktycznej.
 
 
 
W tym miejscu po 50 min. marszu można odpocząć na dawnym parkingu - jest tu kilka stołów i ław. W sezonie ustawione są też sanitariaty.
 
Z tego miejsca odchodzą dwa szlaki turystyczne:
  1. W lewo zielony do wspomnianego już schroniska w starej Roztoce (15 min.)
  2. W prawo przez Dolinę Roztoki również szlak zielony do Doliny Pięciu Stawów Polskich (130 min.)
 
Robię kilka zdjęć przy Wodogrzmotach Mickiewicza i pokonuję następne ok. 2 km nudną asfaltową drogą.
 
 
Dochodzę do miejsca gdzie teren prowadzi ostro pod górę. Droga w tym miejscu przebiega kilkoma serpentynami.
 
 
Obok starej leśniczówki skręcam stromym kamiennym chodnikiem na stworzone legalne skróty.
 
 
 
 
Po ponownym wyjściu na asfaltową drogę po raz pierwszy od dłuższego czasu ukazują się widoki na otaczające Morskie Oko szczyty - Mięguszowieckie Szczyty i Mnicha.
 
 
 
 
 
 
 
Po następnym kilometrze dochodzę do wielkiej Polany Włosienica. Jest to polana położona na dnie Doliny Rybiego Potoku na wysokości 1315 m n.pm.
 
 
Dawniej istniał tu ogólnodostępny parking dla samochodów, skasowany w latach 80 XX wieku.
 
W roku 2003 zerwano kostkę brukową z parkingu i wyłożono nią plac schroniska przy Morskim Oku.
 
Obecnie dojeżdżają tu tylko zaprzęgi konne z turystami.
 
Tuż za polaną po lewej stronie mijam duży pawilon gastronomiczny wybudowany w latach 1967-1971, gdzie można odpocząć  oraz coś przekąsić.
 
Ponieważ do schroniska pozostało mi jedynie ok. 20 min. marszu postanawiam nie zatrzymywać się - odpoczynek oraz posiłek przy schronisku.
 
Bezpośrednio po minięciu Polany Włosienica po lewej stronie mijam Szałasiska na których znajduje się pole namiotowe Polskiego Związku Alpinizmu.
 
 
Są plany likwidacji tego pola i przeniesienia bazy PZA do pawilonu na Polanie Włosienica, lub wybudowania nowego pawilonu na miejscu dawnego parkingu.
 
 
Obecnie trwa szeroka dyskusja TPN i PZA na temat likwidacji pola namiotowego w Szałasiskach. 
 
 
Po ok. 400 m wchodzę na bezleśną przestrzeń, gdzie po lewej stronie widać słynny Źleb Żandarmerii.
 
 
 
 
Żleb schodzi z ramienia Opalonego Wierchu (Gładkie). W zimie przejście drogą asfaltową do Morskiego Oka jest b. niebezpieczne z uwagi na spadające lawiny - często przetaczające się przez drogę. Zalecane jest przejście przez zbocza Żabiego tj. w lewo od drogi asfaltowej niedaleko pawilonu na polanie Włosienica.
 
Po minięciu Żlebu Żandarmerii do Morskiego Oka pozostało tylko ok. 1 km marszu lasem lekko pod górkę. Mijając po lewej stronie bardziej otwartą przestrzeń można zobaczyć ładną panoramę Tatr na południe od Morskiego Oka: Rysy, Żabią Przełęcz, Żabią Turnię Mięguszowicką, Kazalnicę i Przełęcz pod Chłopkiem.
 
 

 
 
Po lewej stronie w Dolinie Rybiego Potoku  niewielkie Rybie Stawki i Żabie Oka  są nieomylnym znakiem, że dochodzę do pierwszego wyznaczonego celu - Morskiego Oka.
 
 
 
 
 
Po prawej stronie drogi mijam odchodzący żółty szlak do Doliny Pięciu Stawów Polskich, którym to szlakiem po odpoczynku przy schronisku w Morskim Oku zamierzam dalej wędrować.
 
 
 
Za niewielkim zakrętem ukazuje się budynek starego schroniska.
 
Pierwsze schronisko nad Morskim Okiem zostało wybudowane przez Towarzystwo Tatrzańskie w roku 1874.
 
Po rozbudowie mogło w nim nocować 50 osób.
 
Gdy w 1898r pożar całkowicie strawił budynek za schronisko służyła wozownia - właśnie ten budynek pokazany na zdjęciu obok.
 
W roku 1907 rozpoczęto budowę nowego schroniska które  oddane do użytku w 1908r. do dnia dzisiejszego przyjmuje turystów.
 
Aktualny stan to: 35 miejsc noclegowych w Nowym Schronisku w pokojach 3-6 osobowych (z pościelą), oraz 43 miejsca w Starym Schronisku w salach 16-osobowych (własny śpiwór)
 
Nowe Schronisko im. Stanisława Staszica od strony Morskiego Oka.
 
 
 
 
Schronisko znajduje się na wysokości 1410 m n.p.m. na morenie zabezpieczonej odgrodzeniem od strony Morskiego Oka - wejście do poziomu stawu znakowanym szlakiem koloru czerwonego. Szlak ten prowadzi wokół Morskiego Oka (ok. 40 min.), oraz do czarnego Stawu pod Rysami i dalej na Rysy (ok. 4 godz.).
 
Samo Morskie Oko jest największym tatrzańskim stawem o powierzchni ok. 35 ha, głębokości 51m, długości 862m i szerokości 566m. Charakterystyczną cechą stawu jest naturalne zarybienie, dlatego pierwotna nazwa to Rybi Staw. Od niego wzięły się następne nazwy - Rybi Potok, Dolina Rybiego Potoku.
 
Morskie Oko ma opinię najładniejszego zakątka Tatr, dlatego nie dziwi że w pełni sezonu letniego potrafi go odwiedzić nawet do dziesięciu tysięcy turystów dziennie. (procesja ludzi w obie strony).
 
Otaczają go wysokie szczyty sięgające ponad 1000m nad taflę stawu.
 
 
 
Zgodnie z narzuconym sobie planem na tarasie przed schroniskiem robię odpoczynek. Jest godz. 9 rano, turystów jeszcze niewielu, widoki wspaniałe, pogoda dopisuje. Pora w sam raz na śniadanie. Ponieważ nie jestem egoistą to śniadaniem podzieliłem  się ze skrzydlatymi przyjaciółmi.
 
 
               
  ... ten pstrokaty to nawet jadł z ręki
 

         
 
Po ok. 1 godz. pora ruszać dalej - następny cel to schronisko w Dolinie Pięciu Stawów Polskich. Aby tam dotrzeć potrzeba z przystankami na odpoczynek i fotografowanie ok. 5 godz, a więc około godz. 15:00 powinienem zjeść obiad w schronisku.
 
Ruszam żółtym szlakiem w kierunku Dolinki za Mnichem. Szlak wspina się lekko pod górkę wzdłuż prawego (od wschodu) brzegu Morskiego Oka. Oglądając się do tyłu schronisko coraz bardziej się oddala.
 
                  
      
A Czarny Staw leżący nad Morskim Okiem (szlak Czerwony na Rysy) coraz bardziej się zbliża, a czym wyżej podchodzę widzę coraz większą taflę wody.
 
 
W dole Morskie Oko, Czarnego Stawu jeszcze nie widać.
 
 
Widać spadającą z niego Czarnostawiańską Siklawę, oraz ścieżkę szlakową prowadzącą na próg Czarnego Stawu pod Rysami.
 
 
Natomiast z prawej strony
Siklawy i ścieżki oglądać można spadające z Mięguszewickich Szczytów ogromne piargi o wysokości ponad 200 m.
 
 
Tafla Morskiego przepięknie się skrzy i marszczy na skutek lekkich podmuchów wiatru.  Podchodząc, w dwóch miejscach poprzez ścieżkę przepływają strumienie.
 
 
Jeden płynie  Szerokim Żlebem z Miedzianego
 
 
 
 
Drugi jako Mnichowy Potok spływa z Dolinki za Mnichem. Przechodzi się po kamieniach - trzeba uważać, gdyż po lewej stronie ścieżki jest dosyć stromo.
 
 
 
 
Na tej wysokości otwiera się widok na taflę Czarnego Stawu pod Rysami, oraz lepiej widać ścieżkę szlakową i spadającą w dół Siklawę. Widok coraz ładniejszy.
 
 
 
 
Szlak dochodzi do ostrego zakosu w lewo, staje się bardziej stromy - zaczynam mozolne podchodzenie w kierunku Doliny za Mnichem. Charakterystyczny dla Morskiego Oka szczyt Mnicha ukazuje się w całej okazałości.
 
 
 
 
Ma wysokość 2068m n.p.m., a nazwa jest adekwatna do wyglądu. Właśnie z tego miejsca najlepiej widać szczyt przypominający postać siedzącego mnicha w kapturze.
 
Mnich jest turnią mającą kształt iglicy skalnej z bardzo trudnymi drogami wspinaczkowymi. Jest symbolem przewodników tatrzańskich - sylwetka tego szczytu jest na odznakach noszonych przez przewodników tatrzańskich.
 
Idąc podziwiałem mikroskopijne postacie wspinaczy zdobywających ten szczyt.
 
 
 
 
 .... prawda, że trudno wypatrzyć wspinacza, a właściwie kilku wspinaczy na tej ogromnej pionowej skale  - a poniżej to samo zdjęcie tylko w powiększeniu. Tylko na tym fragmencie widzę pięciu.
 
 
 
 
Mija godzinka od wyjścia ze schroniska w Morskim Oku - zbliżam się do rozwidlenia szlaków. W lewo odchodzi szlak czerwony w Dolinkę za Mnichem na Wrota Chałbińskiego (1 godz.). Na wprost prowadzi mój szlak żółty na Szpiglasową Przełęcz  (1:10 godz.) i dalej do Doliny Pięciu Stawów Polskich.
 
 
 
 
Z miejsca rozwidlenia szlaków rozpościera się widok na Morskie Oko (1395m n.p.m.), Czarny Staw pod Rysami (1583m n.p.m.) oraz Rysy (2499m n.p.m.).
 
 
 
 
Oraz bardziej w lewo od Rysów na Żabią Grań ze spadającymi do Morskiego Oka żlebami: Dwoistym Żlebem i Owczym Żlebem.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Mając sporo czasu postanawiam chwilowo zejść z żółtego szlaku i pójść szlakiem czerwonym w Dolinkę za Mnichem do Stawu Staszica.
 
 
Z tąd ładnie widać podejście zakosami do Wrót Chałbińskiego.
 
 
Podejście tam zajmuje ok. 1 godz. - różnica przewyższenia od Stawu Staszica (1790m n.p.m., a Wrotami Chałbińskiego (2022m n.p.m.) wynosi 230m.
 
 
Fotografuję przeuroczy stawik i przyczajam się za kamieniami na świstaka.
 
 
 
 
 
 
 
 
Cierpliwość się opłaciła - po 15 minutach złapałem kilka ujęć świstaków.Niestety zdjęcia robione z dość dużej odległości gdyż nie dały się bliżej podejść - są bardzo płochliwe.
 
 
... ten wygrzewa się na ciepłych skałach ....
 
 
 
... a ten wcinał jakieś korzonki ....
 
Jest godzina 12:05 więc wracam na szlak żółty na Szpiglasową Przełęcz. Za godzinę powinienem być na przełęczy. Szlak żółty prowadzi zboczami Miedzianego, ponad stawem Staszica - dużymi zakosami po kamiennej ścieżce.
Pogoda nagle się załamuje - nadchodzą ogromne czarne chmury,
 
 
 
 
 
 
 
Po pokonaniu ostrego zakosu w prawo, ścieżka staje się bardziej stroma.Jeszcze kilka zakosów i osiągnę Szpiglasową Przełęcz (2110m n.p.m.). Oglądając się do tyłu niestety prawie nic nie widać. Przy ładnej pogodzie błby piękny widok na grań Żabiego - od Siedmiu Granatów aż po Rysy.  Niestety nie tym razem.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Pogoda jak to w górach - nad Mięguszowickim Szczytem ciemne chmury, a na Szpiglasowej Przełęczy  gdzie właśnie jestem zaczyna padać deszcz.
 
Trzeba sie szybko przebierać, chować aparat do plecaka i szybko zmykać w dół do Doliny Pięciu Stawów Polskich. Dobrze, że na razie bez piorunów. Szkoda bo miałem chęć wejść i zejść na Szpiglasowy Wierch i zrobić kilka zdjęć (dodatkowe 30 min).
 
W deszczu schodzę b. stromym żlebem zabezpieczonym łańcuchami. Po minięciu początkowego ostrego zejścia, dalej jest łagodniej. Mijam dwa potoki i docieram do szlaku niebieskiego z Zawratu. Jak na ironię po dojściu na dół deszcz przestał i znowu wyszło ładne słońce. Żałowałem, że nie przeczekałem deszczu w okolicy Szpiglasowej Przełęczy. Wariackie zejście z przełęczy kosztowało mnie dużo sił i nerwów - postanawiam zajrzeć do schroniska na 5-ce.
 
Dochodzę do rozwidlenia szlaków przy mostku - ujście Potoku Roztoka z Wielkiego Stawu Polskiego.
 
 
 
 
Do schroniska dalej szlak niebieski, natomiast szlak zielony Doliną Roztoki do Wodogrzmotów Mickiewicza przy drodze do Morskiego Oka. Po 10 minutach jestem w schronisku w Dolinie Pięciu Stawów Polskich - gdzie się posilam i odpoczywam.
 
 
 
 
 
W drodze powrotnej Doliną Roztoki na początku szlaku zielonego godne zobaczenia są wodospady na Potoku Roztoka. W odległości 120m od Wielkiego Stawu z tzw. progu stawiarskiego spada kilkoma strugami największy wodospad polski tzw. Siklawa. Wysokośc do 70m. Oto kilka zdjęć tego wodospadu.
 
    
 
 
        
 
 
 
 
 
Po minięciu ostrzejszego zejścia w okolicy Siklawy, pozastało łagodne ale długie bo ok. 4 km zejście lesistą kamienistą drogą do drogi asfaltowej do Morskiego Oka w okolicy Wodogrzmotów Mickiewicza i dalej powrót do parkingu W Palenicy Białczańskiej.
 
Cała wycieczka łatwa technicznie. Osobom mało wprawionym może nastręczyć trudności dystans do pokonania w ciągu jednego dnia  ok. 26 - 27 km, oraz czas ok. 8 - 11 godz. oczywiście z długimi odpoczynkami.  Widokowo bardzo ładna - pomijając dojście do Morskiego Oka.
 
 
Klikając w poniższy odnośnik wracamy do strony głównej:
 STRONA GŁÓWNA  
 
 


 
Wspierane przez Hosting o12.pl