FOTOGRAFIA AMATORSKA
Zbigniew Wójcik
   Home      JURA      Mirów-Bobolice-Wielka Góra-Mirów - wycieczka rowerowa

Wyżyna Krakowsko-Częstochowska. Wycieczka rowerowa Mirów - Bobolice - Grzęda Mirowska -Wielka Góra.

                                                                        wycieczka z dnia 26 października 2014r. 
 
         
 
W czasie pobytu w dniach 26-30 października na Jurze zamieszkałem w pensjonacie "Orlik" w odległości 150 metrów od zamku Mirów. Z tego miejsca ruszamy na wycieczkę rowerową po najbliższej okolicy.  Trasa wycieczki z podanym orientacyjnym kilometrażem , oraz z profilem wysokościowym poniżej.
 

 
 
Załączam jeszcze szczegółowy planik centrum Mirowa z zaznaczonymi obiektami użyteczności publicznej, parkingami oraz lokalizacją mojej kwatery. Jak z niego widać czeka nas ok. 9 km jazdy rowerem. Na fragmentach Grzędy Mirowskiej  oraz Wielkiej Górze trzeba rower prowadzić - jest tego ok. 1 km. Trud prowadzenia roweru wynagradzają widoki wapiennych ostańców.
 
         

0,0 km - pensjonat Orlik w Mirowie. Po ok. 100 metrach dojeżdżamy do drogi asfaltowej i skręcamy w prawo na Bobolice. W tym miejscu znajduje się restauracja i sklep spożywczy, można się posilić lub uzupełnić zapasy jedzenia lub picia.

0,2 km - z drogi asfaltowej odchodzi w lewo ścieżka do ruin zamku w Mirowie.
 
Przypuszcza się, że Zamek Mirów został zbudowany przez króla Kazimierza Wielkiego około połowy XIV wieku.
 
Początkowo warownię tworzyła kamienna strażnica podległa pod pobliski Zamek w Bobolicach, która wraz z nim wchodziła w skład systemu obronnego zamków królewskich - znanego dzisiaj jako "Orle Gniazda". 

W roku 1370 warownia stała się lennem Władysława Opolczyka nadanym mu przez Ludwika Węgierskiego.
 
W 1396 roku zamek został zbrojnie odebrany przez Władysława Jagiełłę i włączony do dóbr królewskich.
 
Poczynając od tego momentu warownia przechodziła w ręce kolejnych rodów rycerskich.
 
W roku 1399 Mirów należał do pierwszego prywatnego właściciela, Krystyna z Koziegłów herbu Lis który znacznie go rozbudował.
 
Pod koniec XV wieku rodzina Lisów z Koziegłów dobudowała okazałą wieżę mieszkalną.W wyniku rodzinnych kłótni Zamek zmieniał właścicieli pozostając jednak do roku 1489 w rękach rodzinnych Koziegłowskich. 
Największą świetnością Zamek cieszył się pod koniec XV i XVI wieku gdy przez 144 lat  był  własnością  rodu  Myszkowskich,  którzy  otrzymali  tytuł "Margrabiów na Mirowie", ściśle związany właśnie z tym zamkiem. Stąd wzięła się jego późniejsza nazwa "Margrabiowski Zamek Mirów".
 
Jak wiele innych zamków podczas potopu szwedzkiego również Zamek Mirów mocno ucierpiał i od tamtego czasu zaczął popadać w coraz większą ruinę.
 
Ostatecznie został opuszczony w roku 1787, a okoliczni mieszkańcy wykorzystywali kamień z murów zamkowych do budowy swoich budynków, co powodowało dalsze nieodwracalne zniszczenia.
 
W roku 2006 zamek i okoliczne tereny zakupiła rodzina Laseckich rozpoczynając proces ratowania ruin.
 
Z inicjatywy Senatora Jarosława Laseckiego oraz jego brata Dariusza Laseckiego, w latach 2007 - 2008 przeprowadzono badania archeologiczne które określiły dokładny przebieg murów oraz rozkład wszystkich pomieszczeń zamkowych.
 
Pozwoliło to opracować koncepcję i projekt zabezpieczenia murów Zamku który pozwoli udostępnić go turystom. Wydaje się, że wszystkie te działania przynoszą pomału oczekiwane efekty, chociaż obecnie zamek jest ogrodzony i nie udostępniony turystom, to zgromadzony materiał do odbudowy wskazuje że remont wchodzi w decydującą fazę.

Docelowo Zamek w Mirowie zostanie udostępniony dla turystów, ale nastąpi to dopiero po częściowej rekonstrukcji zawalonych ścian. W tak zabezpieczonych i przystosowanych pomieszczeniach znajdzie się centrum obsługi turystycznej oraz muzeum.
 
Trasę z Mirowa do Bobolic pokonujemy lokalną asfaltową drogą.  1,38 km - parking przed zamkiem Bobolice. Skręcamy w lewo w drogę prowadzącą do zamku i restauracji.
 
        Dojazd do zamku Bobolice.Dojazd do zamku Bobolice.
 
 
Jadąc drogą dojazdową, po lewej stronie okazale prezentuje się odbudowany zamek Bobolice, a przed nim  wapienny ostaniec.
 
Ostaniec skalny powstał 100 milionów lat temu w okresie Jury, poprzez procesy wietrzenia i erozji powodowane działaniem wody i wiatru ukształtowała się forma skalna zwana bramą.
 
Do niedawna skała była ukryta w krzakach i przykryta warstwą śmieci.
 
W czasie odbudowy zamku wykarczowano krzaki i uporządkowano teren i dzisiaj możemy podziwiać to cudo natury.
 
Na cześć obecnych właścicieli Zamku Bobolice i okolicznych terenów ostaniec nazwano "Bramą Laseckich".
 
 
Brama jest ulubionym miejscem robienia sobie zdjęć przez turystów - co chyba nie dziwi.
 
 
 
 
         
 
Jadąc dalej drogą dojeżdżamy do wewnętrznego parkingu dla gości hotelowych - 1,79 km trasy. Oprócz hotelu w budynku znajduje się ogólnodostępna restauracja. Z tego miejsca również pięknie widać zamek.
 
 
 
Królewski Zamek Bobolice zbudowany został przez króla Kazimierza III Wielkiego około 1350 - 1352 roku.
 
Należał do systemu obronnego broniącego granicy państwa. W roku 1370 Zamek Bobolice przeszedł w ręce Władysława Opolczyka, a w roku 1391 Władysław Jagiełło ponownie włączył go do dóbr królewskich.
Zamek wielokrotnie zmieniał właścicieli. W końcu XIV i w XV wieku należał do rodu Szafrańców, Tresków, Krezów, a w późniejszych wiekach do Chodakowskich, Męcińskich i Myszkowskich.
 
 
Podczas "potopu szwedzkiego" w 1657 roku Zamek został poważnie ograbiony i zniszczony. W XVII i XVIII wieku zaczął popadać w ruinę, a po drugiej wojnie światowej budulec z ruin posłużył do budowy drogi łączącej Bobolice z Mirowem.
 
Dopiero pod koniec XX wieku, dzięki rodzinie Laseckich - obecnych właścicieli Zamku która podjęła się wyzwania uratowania Zamku przed całkowitą zagładą zapadła decyzja o rekonstrukcji.
 
Na zlecenie rodziny Laseckich wykonano prace archeologiczne, potrzebne ekspertyzy, projekty i po wielu latach i trudnościach biurokratycznych doprowadzono Zamek do stanu obecnego.

 
Tym razem nie wchodzimy do środka zamku, kto jest ciekawy niech zajrzy do mojej relacji z lutego, kiedy to z wnuczką odwiedziliśmy jego podwoje.
 
 
My zjeżdżamy obok wieży bramnej ostro w dół i jedziemy w prawo.
 
 
Nie skręcamy na szlak czerwony poprowadzony górą Grzędy Mirowskiej, a kierujemy się na wprost w las. Trasa pokazana poniżej.
 
 
Po minięciu szlaku czerwonego jedziemy jeszcze ok. 250 metrów lasem, a następnie skręcamy w lewo w drogę leśną- jest to na 2,38 km naszej wycieczki. Po przejechaniu ok. 500 metrów należy po lewej stronie wypatrywać pierwszych wapiennych skałek Grzędy Mirowskiej.
 
      
 
 
Skałki należą do Grzędy Mirowskiej nazywanej również Pasmem skałek Mirowskich,lub po prostu Mirowskimi Skałami. Ciągną się one na odcinku ok. 1,5 km pomiędzy odbudowanym zamkiem Bobolice a malowniczymi ruinami zamku Mirów.
 
Od strony południowej tj. od strony drogi asfaltowej prowadzącej z Mirowa do zamku Bobolice Grzęda Mirowska ma łagodne stoki porośnięte trawami i krzakami.
 
Zaś od strony północnej tj. tej którą pokazuję na zdjęciach tworzy skalny mur najeżony wieloma grupami wysokich wapiennych skałek.
 
To tu po północnej stronie Grzędy znajduje się wiele dróg wspinaczkowych, a poszczególne skały mają przez wspinaczy skałkowych wymyślone przez nich nazwy.
 
Między innymi znajdziemy tu: Klawiaturę, Skrzypce, Skałę z Grotą, Szafę, Turnię Kukuczki, Trzy Siostry, Mniszek,Biwakową, Grzyba i wiele innych uroczych skałek.
 
Postaram się kilka z nich pokazać. Rowerem można swobodnie przejechać drogą leśną lub ścieżkami u podnóża Grzędy.
 
Postaram się pokazać kilka zdjęć większych skałek, a dla lepszego rozeznania załączam orientacyjne rozmieszczenie wyższych skałek. Na żółto  pokazane drogi i ścieżki.
 
 
 
Obecnie oba zamek Bobolice i Mirów, oraz cały teren pomiędzy nimi (Grzęda Mirowska) jest prywatny i należy do rodziny Laseckich. Zamek Bobolice po odbudowaniu jest udostępniony do zwiedzania, również wspinanie na skałki jest dozwolone po uzyskaniu zgody właścicieli tj. wpisaniu się w książkę u sołtysa Mirowa.
 
Pierwszą znaczącą skałą na naszej trasie jest Skała z Grotą, która wraz ze Skrzypcami  i Klawiaturą stanowi największy masyw Grzędy Mirowskiej. Wysokość ścian dochodzi do 20 metrów.
 
  Skała Skrzypce i Szare Ściany         Skała Klawiatura
 
Elementem charakterystycznym jest duża grota od której wywodzi się nazwa Skała z Grotą. Grota zwana jest jako Jaskinia Stajnia. Z tablicy informacyjnej przed Jaskinią Stajnia dowiadujemy się, że istnieje w niej od roku 2006 stanowisko archeologiczne.
 
        Od lewej Skrzypce, Szare Ściany i Skała z Grotą.Od lewej Skrzypce, Szare Ściany i Skała z Grotą.
 
Jaskinia StajniaW czasie wykopalisk w roku 2008 odkryto pierwsze w Polsce szczątki Neandertalczyka, który otrzymał nazwę Bobolusa Jurajskiego.
 
 
Podczas prowadzonych prac znaleziono trzy zęby trzonowe człowieka neandertalskiego, oraz krzemienne narzędzia,wyroby z poroża renifera, ślady paleniska, a także kości niedźwiedzi oraz nosorożców włochatych. Odkryto magazyn tzw.buł krzemiennych służących do wyrobu narzędzi.
 
Wnętrze Jaskini Stajnia
 
 
        Od lewej Skrzypce,SzareŚciany,Skała z Grotą i Klawiatura.Od lewej Skrzypce, Szare Ściany,Skała z Grotą i Klawiatura.
 
Pozostawiamy z tyłu te piękne skały i trawiastą ścieżką u podnóża skałek jedziemy dalej. Za Klawiaturą ukazują się Skała nazwana XL, Mniszek, Szeroka Baszta, Krótka Grzęda i Turnia Kukuczki.
 
       Od lewej Skała Klawiatura,Mniszek,Krótka Grzęda i Turnia Kukuczki.Od lewej Skała Klawiatura,Mniszek,Krótka Grzęda i Turnia Kukuczki.
 
 
 
Najbardziej okazałe w tej grupie to  Mniszek, Szeroka Baszta oraz Studnisko i Turnia Kukuczki.Turnia Kukuczki to najwyższa w Skałach Mirowskich baszta tworząca zakończenie szóstej grzędy.
 
        Mniszek i Szeroka BasztaMniszek i Szeroka Baszta
 
       Studnisko i Turnia KukuczkiStudnisko i Turnia Kukuczki
 
Mniszek, Szeroka Baszta oraz Turnia Kukuczki widziane od strony Mirowa
 
Po minięciu Turni Kukuczki ukazuje się Biwakowa, a jeszcze dalej grupa skałek pod nazwą Trzy Siostry.  Trzy Siostry to według mojej oceny  najładniejsza grupa skałek na Grzędzie Mirowskiej.
 
 
Skała Biwakowa. 

 
Trzy Siostry widziane od strony Bobolic. 
 
 
Trzy Siostry widziane od strony zamku Mirów. 
 
 
Trzy Siostry.
 
 
       Na pierwszym planie Trzy Siostry.Na pierwszym planie Trzy Siostry.
 
Od bardzo fotogenicznych jak przystało na kobiety Trzech Sióstr, w dalszym ciągu trawiastą ścieżką jedziemy lekko pod górkę w kierunku już widocznego zamku Mirów. Pierwszą napotkaną po prawej stronie ścieżki  skałką jest Studnisko przy Zamku. Zaś trochę dalej po lewej stronie Skała z Odstrzeloną Basztą.
 
         Studnisko przy Zamku Mirów.Studnisko przy Zamku Mirów.
 
Studnisko przy Zamku. 
 
 
        Po prawej Skała z Odstrzeloną Basztą, po lewej Studnisko przy Zamku.Po prawej Skała z Odstrzeloną Basztą, po lewej Studnisko przy Zamku.
 
3,64 km - jesteśmy przy zamku Mirów. O samym zamku napisałem kilka zdań na początku naszej wycieczki, więc teraz pozostaje nam chwila odpoczynku, obejrzenie ostatniego wapiennego ostańca przy zamku i zjazd w dół w kierunku dużego parkingu przy mojej kwaterze.
 
         Skała Grzyb na tle zamku Mirów.Skała Grzyb na tle zamku Mirów.
 
           Skała Grzyb.
 
Od zamku Mirów zjeżdżamy ścieżką w kierunku widocznego lasu i drogi Mirów-Niegowa.  W oddali widać skałki w Łutowcu, na pierwszym planie grupa skałek  "Barak" z charakterystycznym krzyżem, w głębi grupa skałek Łóżeczko.
 
  
 
Kto ma dość jazdy terenowej może na dole zakończyć wycieczkę. Ja postanowiłem odwiedzić jeszcze pobliskie wzniesienie o nazwie Wielka Góra.
4,1 km - droga asfaltowa Mirów - Niegowa.
 
Asfaltem jedziemy w kierunku miejscowości Niegowa.  Po przejechaniu ok. 700 metrów w lewo odchodzi droga asfaltowa do miejscowości Łutowiec - jest to 4,86 km.
 
My jedziemy dalej prosto, na Niegową. 
 
 
 
5,27 km - prostopadle z drogą asfaltową krzyżuje się niebieski szlak pieszy z Łutowca do miejscowości Ogorzelnik tzw. Szlak Warowni Jurajskich. W tym miejscu skręcamy w prawo na szlak niebieski. Teren dosyć ciężki do pokonania rowerem, ale możliwy. Lubiąc przygodę próbowałem podjeżdżać - co nie zawsze mi się udawało. Za to w drodze powrotnej  ładne zjazdy leśnymi ścieżkami.
 
      
 
Szlak niebieski po ok. 150 metrach jazdy lasem doprowadza do Jaskini Kamiennego Gradu umiejscowionej na stoku Wielkiej Góry zwanej inaczej Mirowską Górą.  
Jaskinia Kamiennego Gradu na Wielkiej Górze
 
Wielka Góra której najwyższy punkt leży na wysokości 423m n.p.m. porośnięta jest lasem bukowym, szczególnie pięknym jesienią co postaram się pokazać w dalszej części fotorelacji.
 
 
 
 
 
Główny otwór do Jaskini Kamiennego Gradu znajduje się w leju ziemnym na wysokości 385m n.p.m.  Sama jaskinia ma charakter zawaliskowy.
Od tego miejsca nie będę pokazywał trasy, gdyż przebiega ona ścieżkami leśnymi, częściowo szlakiem niebieskim i czerwonym, a w większości aby zajrzeć w zakamarki Wielkiej Góry po prostu trzeba pochodzić w terenie nieoznaczonym.
 
          
 
Naprawdę warto to miejsce odwiedzić jesienią, w tak piękny dzień nie spotkałem tu żadnego turysty. Oto kilka zdjęć które może sprowokują wypad na Wielką Górę.
 
 
 
 
       
 
 
 
 
 
       
 
 
 
 
 
       
 
 
 
 
A na straży całej Wielkiej Góry  czuwają jakieś tajemnicze bliźniaki - młody i stary. Mnie pozostaje zjechanie z góry po kolorowym dywanie z    bukowych liści i powrót asfaltem do Mirowa.  Przy kwaterze  mam na liczniku 8,86 km trasy. 
 
 
 
 
Powrót do strony głównej:  STRONA GŁÓWNA 
 
 
 
http://www.niegowa.eu/content/view/23/42/
http://www.uni.wroc.pl/wiadomo%C5%9Bci/wiadomo%C5%9Bci/neandertalczyk-spod-cz%C4%99stochowy
http://www.jaskiniejury.pl/mapa-on-line
 
 

Wspierane przez Hosting o12.pl