FOTOGRAFIA AMATORSKA
Zbigniew Wójcik

Wycieczka do Kazimierza Dolnego

W relacji   postaram się pokazać zdjęcia z naszych wyjazdów do Kazimierza Dolnego nazywanego   "Perłą nad Wisłą" lub miastem artystów.
 
Miasteczko to położone jest na prawym brzegu Wisły w woj. lubelskim w przepięknej okolicy słynącej ze wspaniałych krajobrazów i dużej ilości zabytków.
 
Sam Kazimierz Dolny słynie ze swej urody, ale ma jedną wadę - ogromny natłok turystów w sezonie. Aby zwiedzanie i podziwianie tych okolic sprawiało przyjemność radzę wybrać się wczesną wiosną lub późną jesienią.
 
My widząc wczesne zwiastuny wiosny w naszym ogrodzie, oraz ładną pogodę w dniu 23 marca ruszyliśmy całą rodzinką do Kazimierza.
 
 
Kazimierz położony jest na prawym brzegu Wisły w woj. lubelskim. Z Radomia jedziemy przez Zwoleń, Puławy i po ok. 74 km osiągamy cel naszej wycieczki. Przed samym Kazimierzem zostawiamy samochód na dużym parkingu, dalej piechotką (10 min. do Rynku).
 
Początki osady datują się na XIw, gdzie na wzgórzu istniała osada zakonu benedyktynów zwana Wietrzną Górą. Kazimierz Sprawiedliwy przekazał osadę zakonowi Norbertanek, które zmieniły nazwę od imienia darczyńcy na Kazimierz. W póżniejszych latach dodano do nazwy Dolny.
 
Prawie wszyscy turyści odwiedzający tę miejscowość rozpoczynają zwiedzanie od rynku, my też nie jesteśmy wyjątkiem. Po środku stoi zabytkowa drewniana studnia.
 
 
Kto się dokładnie rozejrzy w niedalekiej odległości od tej centralnej zobaczy następną - też zabytkową.
 
 
Sam Rynek zabudowany jest na planie trapezu,  zachowało się kilka renesansowych kamienic jak te na zdjęciu poniżej tzw. Kamienice Przybyłów, noszące nazwę "Pod Świętym Mikołajem" oraz "Pod Świętym Krzysztofem" - z racji wybudowania ich ok. 1615r przez braci Mikołaja i Krzysztofa Przybyłów.
 
 
 
 
 
Rynek z jednej strony zamyka potężna bryła kościoła farnego zbudowanego w latach 1586-1589.
 
 
Na zdjęciu po prawej stronie widać czworokątny piętrowy budynek dawnej Dzwonnicy w którym obecnie mieści się Muzeum Złotnictwa. Widać również Górę Krzyżową która góruje nad rynkiem. Inne kamieniczki wokół rynku prezentują się również okazale i urokliwie.
 
 
 
 
W Kazimierzu Dolnym takich zabytkowych kamienic jest b. dużo np. na ul. Senatorskiej zobaczyć można tzw. Kamienicę Białą, oraz Kamienicę Celejowską.
 
 
 
 
a cała uliczka Senatorska jest też godna zobaczenia
 
 
Po około godzinnym spacerze w okolicy rynku przyszła pora na krótki odpoczynek przed wejściem na Górę Trzech Krzyży, Zamek i Basztę.
 
          
Koniec odpoczynku, jedzenia  - ruszamy pod górkę. Co prawda ta górka to nie podejścia w Tatrach, po 10 minutach ostrego podchodzenia tchu brakuje ale jesteśmy na Górze Trzech Krzyży. Zostały postawione w 1708r. podczas trwania epidemii cholery.
 
 
 
 
 
Warto tu podejść, gdyż z tego miejsca są ładne widoki na rynek w Kazimierzu i okoliczne tereny. Oto kilka zdjęć z tego miejsca.
 
 
 
 
 
 
 
 
Z Góry Trzech Krzyży ścieżką (już bez podchodzenia do góry) przedostajemy się do Zamku wybudowanego przez Kazimierza Wielkiego. Zamek w większości był wybudowany z miejscowego kamienia wapiennego i częściowo z cegły.
 
 
Po II wojnie światowej zachowały się fragmenty murów zamkowych, które zabezpieczono w formie trwałej ruiny.
Od strony północno-wschodniej zamek posiada basztę - oczywiście  "zdobytą" przez moich wnuków przy pomocy mojego fotomontażu.
 
                                                  
Po zdobyciu zamkowej baszty ruszamy lekko pod górkę (ok. 20m różnicy wzniesień) do okrągłej Baszty. Po drodze mijamy kamień upamiętniający 800 lat Wietrznej Góry Kazimierza Dolnego. Tym razem kamień został naprawdę zdobyty przez wnuków.
 
 
 
 
 
Po przejściu ścieżką ok. 200m na tym samym wzgórzu co zamek znajduje się Baszta z XIIIw - kiedyś miała charakter obronny.  Dzisiaj służy jako taras widokowy z którego rozpościera się widok na całą okolicę.
Do znajdującego się ok. 6m nad ziemią wejścia na basztę prowadzą drewniane schody - raj do wygłupów dla moich dwóch wnuków.
 
 
Po schodach to każdy potrafi wejść, ale czy się uda wejść po murze?  Trochę za wysoko - nie da rady!
 
 
 
 
Jednak po schodach jest bezpieczniej i szybciej.  A przy ładnej pogodzie wspaniałe panoramy przełomu Wisły na tle Kazimierza Dolnego.
 
 
 
 
Schodzimy na dół by dalej kontynuować spacer po Kazimierzu. Na każdym kroku wspaniałe zakątki i widoki.
 
 
 
 
 
 
 
 
Przy ul. Senatorskiej 21  (idąc w kier. Wisły) jest budynek wybudowany w 1921r wg projektu słynnego architekta Jana Koszczyc-Witkiewicza. Budynek spełniał kiedyś rolę łażni i pralni.
 
 
Obecnie budynek został odremontowany i pełni funkcje restauracji oraz pensjonatu.
 
 
 
 
Kazimierz Dolny to nie tylko urocze miasteczko, wokół niego poprowadzonych jest kilkanaście tras pieszych i rowerowych. Teren jest pofałdowany, poprzecinany wąwozami co czyni wycieczki jeszcze bardziej atrakcyjne.
 
Poniżej kilka zdjęć z naszej wycieczki rowerowej, teren wybitny dla rowerów górskich - a większe pagórki sprawiają niektórym trochę kłopotów.
 
My pojechaliśmy promenadą wzdłuż Wisły, następnie lasem wzdłuż Wisły w kierunku miejscowości Mięćmierz.
 
 
W nagrodę za pot wylany pod górki towarzyszyły nam widoki takie jak ten na zamek w Janowcu znajdujący się po drugiej stronie Wisły. Zamek ten można również odwiedzić przeprawiając się kursującym tu promem.
 
 
Mijamy  Mięćmierz, dawną osadę flisacką. Dzisiaj jest to część miasta Kazimierza użytkowana w większości przez mieszkańców Lublina i Warszawy jako działki letniskowe. Większość chałup została tu przeniesiona z innych miejscowości przez nowych właścicieli. Tym sposobem domy te zostały ocalone od zagłady. Wśród tych zabudowań ocalał również wiatrak kozłowy przeniesiony z Bałtowa.
 
 
Po kilkunastu kilometrach dotarliśmy do wąwozu których w Kazimierowskim Parku Krajoznawczym jest b. dużo, a najbardziej znany to tzw. Korzeniowy Dół - najdłuższy liczący ponad 500m.
 
 
Dla niektórych z rodzinki liczne podjazdy to duży wysiłek, ogólnie humory dopisują - pocieszają się że w drodze powrotnej  będzie z górki. Trochę brak w tym logiki, gdyż jak się łatwo zjedzie to na dole czeka już następny podjazd.
 
 
 
 
 
 
..... co niektórym to z kilogram sadełka ubyło ...
 A po południu zasłużony odpoczynek nad Wisłą, jedni śpią, drudzy masują nogi, a inni uzupełniają utracone kalorie.
 
 
 
Polecam Kazimierz Dolny na rodzinne wycieczki piesze lub rowerowe - miasto warte zobaczenia, a trasy rowerowe naprawdę świetne.
 
 
 
Z Kazimierz Dolnego żegna moja rodzinka. Życzymy udanych wycieczek - do  spotkania na szlakach turystycznych
 
 
Klikając w poniższy odnośnik wracamy do strony głównej:
 
 
 
 
 
 
Wspierane przez Hosting o12.pl