FOTOGRAFIA AMATORSKA
Zbigniew Wójcik
   STRONA GŁÓWNA      RADOM I OKOLICE RADOMIA (w promieniu do 100km)      Kazimierz Dolny - spacer szlakiem spichlerzy (część II)

Kazimierz Dolny nad Wisłą - spacer szlakiem spichlerzy (część II)

                                                                        wycieczka z dnia 19 kwietnia 2014r. 
 
          
            
W części pierwszej naszą przygodę ze spichlerzami Kazimierowskimi zakończyliśmy na Muzeum Przyrodniczym zajmującym spichlerz Ulanowskich ( Mikołaja Przybyły) przy ul. Puławskiej 54. Aby zobaczyć następne spichlerze lub ich ruiny czeka nas dalszy spacer - ok. 1,2 km. Poniżej mapka z zaznaczonymi obiektami do zwiedzenia.
 
 
 
Ulicą Puławską dochodzimy do stacji benzynowej "Orlenu" naprzeciwko której znajduje się "Pensjonat Kazimierski",a bezpośrednio przy nim ruina trwała następnego spichlerza.
 
1,3 km - spichlerz Lenkiewiczów przy ul.Tyszkiewicza 18. Obiekt na mapce oznaczony nr 11.
Spichlerz Lenkiewiczów był wybudowany przy trakcie prowadzącym do portu rzecznego, bokiem do Wisły. Posiadał dwie komory na zboże do których w XVIII wieku dobudowano jeszcze dwie następne.
 
 
 
W roku 1918 w zachodnią komorę  wbudowano dom mieszkalny który zachował się do dnia dzisiejszego. Doskonale widać to na moich zdjęciach.
 
 
 
Wbudowany w komorę dom mieszkalny najlepiej widać z parkingu "Pensjonatu Kazimierskiego", gdzie w całej okazałości prezentuje się północny szczyt dawnego spichlerza Lenkiewiczów zrekonstruowany przez Muzeum Nadwiślańskie w latach 1982 - 1984.
 
 
 
              
 
Cały układ murów spichlerza najlepiej widać wchodząc pod górkę w ul. Górna Puławska w okolicę kapliczki z Matką Boską Niepokalanego Poczęcia - znajduje się ona nad spichlerzem Lenkiewiczów - oznaczona na mapce nr 12.
 
            
Kapliczkę wybudowała na swojej dziełce w roku 1906 rodzina Grasińskich, która przed wojną w spichlerzu prowadziła "Pensjonat Nadwiślański" z wyżywieniem, dansingami. Dzisiaj obok dawnego spichlerza tradycję kontynuuje "Pensjonat Kazimierski".
 
             
 
Patrząc na ukwiecony północny szczyt spichlerza kierujemy się ulicą Tyszkiewicza w kierunku centrum Kazimierza Dolnego. 1,52 km - rozgałęzienie ulic Tyszkiewicza i Podzamcze. Skręcamy w lewo w ul.Tyszkiewicza.
 
           
                                                                         .... szczyt północny.                                                                                                                       ..... strona południowa.
1,53 km - dwór  ul.Tyszkiewicza 20.  Obiekt na mapce oznaczony nr 13.
W bezpośrednim sąsiedztwie zbiegu ulic Tyszkiewicza i Podzamcze  po lewej stronie (idąc w kierunku centrum Kazimierza) widać ciekawy drewniany obiekt - jest to dwór z II-giej połowy XVIII wieku przeniesiony z Gościeradowa.
 
             
 
 
 
1,57 km - zabytkowy dom Tarłowskich ul.Podzamcze 11.  Obiekt na mapce oznaczony nr 14.
Tuż za dworem z Gościeradowa, po drugiej stronie brukowanej ulicy Podzamcze, pod nr 11 stoi budynek Tarłowskich wybudowany w roku 1891.
 
 
Powyższą datę wybudowania podaję na podstawie posiadanych przewodników turystycznych. Na oryginalnym budynku pod zadaszeniem ganku widnieje data 1851r. Która data wybudowania jest prawdziwa - nie mnie rozsądzać. Jest pewne, że budynek jest b.stary i należał do jednych z najstarszych polskich  rodzin osiadłych w Kazimierzu Dolnym. Ród Tarnowskich ma wielowiekową historię i wywodzi się z Tarłowa - miejscowości oddalonej o ok. 60 km od Kazimierza Dolnego.
 
          
 
 
 
1,72 km - ulica Podzamcze doprowadza nas do ul.Nadwiślańskiej. W lewo dojście do Rynku Głównego. My skręcamy w prawo w kierunku Wisły.
 
1,97 km - promenada wzdłuż Wisły.
Jesteśmy w okolicy przystani statków turystycznych. Aby obejrzeć ostatnie dwa spichlerze, a właściwie jeden gdyż drugi to kompletna ruina, skręcamy w lewo.
Spacer promenadą tylko dla wytrwałych - to ok.1300 metrów w jedną stronę. Warto go wykonać - z jednej strony widoki na Wisłę a z drugiej na Kazimierz Dolny widziany z różnej perspektywy. Oto kilka migawek z tego odcinka.
 
              
 
 
           
 
 
              
 
 
            
 
 
              
3,18 km - spichlerz Kobiałki przy ul.Krakowskiej 61.   Obiekt na mapce oznaczony nr 15.
Został wybudowany w 1636 roku,  zdobiony szczyt   jest zwrócony w kierunku Wisły. Posiadał dwie komory usytuowane na dwóch piętrach. 
 
 
Jest to ostatni spichlerz w tak dobrym stabrym stanie który zachował się w okolicy ul.Krakowskiej tj. w rejonie dawnej przeprawy janowieckiej. Obecnie mieści się w nim Dom Turysty PTTK.
 
 
Nazwa spichlerza wywodzi się od właściciela Antoniego Kobiałko (ur.1825, zm.1863r.). Walcząc w powstaniu styczniowym w 1863 roku poległ w obronie Ojczyzny. W odwecie za udział w powstaniu spichlerz został skonfiskowany przez rządzącego w tamtym czasie cara.
 
 
Spichlerz po latach swej świetności tak jak i pozostałe spichlerze w Kazimierzu Dolnym popadł w ruinę i dopiero w latach 1949 - 1951 sostał przebudowany na działające do dzisiaj schronisko turystyczne PTTK. Poniżej zdjęcia archiwalne z serwisu Fotopolska.
  
              
 
Ostateczny kształt i funkcję schroniska osiągnął po remoncie w latach 1975 - 1976, a remont był konsekwencją pożaru w roku 1972.
Takiego szczęścia nie miał najmniejszy ze spichlerzy Kazimierowskich którego ruiny znajdują się ok. 100 metrów od spichlerza Kobiałki.
 
3,28 km - ruiny spichlerza przy ul.Krakowskiej.   Obiekt na mapce oznaczony nr 16.
ZMały spichlerz pochodził z pierwszej połowy XVII wieku. Miał dwie komory i dwie kondygnacje. Do roku 1976 w jego murach znajdowały się pomieszczenia mieszkalne które strawił pożar. Stan na rok 2014 jak na zdjęciach poniżej.  
 
 
 
 
          
 
 
 
 
    
 
        
Jak widać w niedługim czasie z tych murów nic nie zostanie i podzielą one los stojącego niegdyś obok spichlerza "Pod Bożą Męką". Uchodził on za jeden z najładniejszych w Kazimierzu Dolnym, a jego ruiny zostały ostatecznie wyburzone w połowie XX wieku. W internecie znalazłem jego rycinę którą pokazuję poniżej.
 
 
 
 
Cały spacer od pierwszego do ostatniego spichlerza to ok. 3,3 km plus powrót do miejsca zaparkowania samochodu. Ja zaparkowałem przy pierwszym, więc nie pozostało mi nic innego jak promenadą wzdłuż Wisły te kilometry podwoić.
 
 
Powrót do strony głównej:  STRONA GŁÓWNA 
 
 
 
Wspierane przez Hosting o12.pl