FOTOGRAFIA AMATORSKA
Zbigniew Wójcik
   Home      TATRY SŁOWACKIE      Dolina Zuberecka i Rohacka cz.II - Stawy Rohackie od strony wodospadów.

Dolina Zuberecka i Dolina Rohacka cz.II - Stawy Rohackie trasą od strony wodospadów.

                                                                        Wycieczka w dniu 16 lipca 2013r.


 
Po zwiedzeniu Muzeum Wsi Orawskiej (patrz cz.I.) ruszamy z bezpłatnego parkingu w Brestowej i jedziemy asfaltową drogą w kierunku Zwierówki. Na rozstaju drogi przy pomniku SNP skręcamy w prawo i po ok. 800 m dojeżdżamy do płatnego parkingu przy stacji narciarskiej. Opłata parkingowa w 2013r, wynosi 3 euro/dzień.
 
                                            
 
 
 
Jak widać parking położony jest na wysokości 1030 m n.p.m.
 
 
Aby wyjść na szlak zielony biegnący asfaltową drogą w kierunku chaty Tatliakowej należy wejść na odcinek łącznikowy tego szlaku (z parkingu do głównego szlaku) znajdujący się po lewej stronie na końcu placu parkingowego.
 
 
 
Jest to duży skrót o wiele krótszy niż dojście drogą asfaltową.
 
 
 
Ale tak jak zawsze w życiu bywa "coś za coś". Odcinek jest dosyć podmokły, rozdeptany a w końcowym odcinku ok . 100 m prowadzi ostro pod górkę.
 
 
Po ok. 8 minutach jesteśmy na drodze prowadzącej do Tatliakowej chaty.
 
 
 
 
 
                                             
 
Tradycyjnie dla lepszej orientacji przedstawiam tabele z trasą szlakową, odległości, czasy i wysokości poszczególnych odcinków wycieczki.
 
 
 
 
 
 
 
Z tabel wynika że do przejścia jest 14 km, suma podejść to 730 m. Czas wycieczki to ok. 4 godz. Pierwszego odcinka trasy marszu asfaltową drogą szlakiem czerwonym nie będę pokazywał gdyż jest opisany w relacji z wycieczki rowerowej odbytej w czerwcu. Odnośnik  tutaj: >Dolina Rohacka i Stawy Rohackie 
 
W tej relacji zaczynam od rozstaju Adamcula na wysokości 1189 m n.p.m. gdzie schodzimy ze szlaku czerwonego na szlak niebieski (skręcamy w prawo). Tym szlakiem będziemy podążać ok. 3,1 km do rozstaju Rohackie Stawy przez ok. 2 godziny. Przewyższenie ok. 640 m.
 
 
 
 
 
 
Przez dłuższy czas z tego miejsca będą nas prowadziły dwa szlaki - niebieski i żółty.
 
 
 
 
 
Wspólnie dochodzą aż do rozdroża Pod Przednim Zielonym gdzie niebieski skręca w lewo do Rohackich Stawów a żółty biegnie prosto na Banikowską Przełęcz.
 
 
 
 
 
Pierwszy odcinek idziemy asfaltową drogą by po ok. 5 minutach dojść do niewielkiego placu składowego który kiedyś pełnił funkcję parkingu.
 
 
 
 
 
Ponad drzewami ukazuje się w chmurach grań Tatr Zachodnich z Trzema Kopami i Hrubą Kopą.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Przed dojściem na plac składowy na wysokości mostu nad  Rohackim Potokiem ukazuje się zbocze Brestowej. Niestety Salatyn i Mały Salatyn w chmurach.
 
 
Wchodzimy w gęsty las świerkowy, ścieżka jest kamienista, miejscami biegnie ostro pod górkę. W niektórych miejscach jest dodatkowo umocniona drewnianymi balami  przed wypłukiwaniem przez wodę.
 
                                             
 
 
 
 
Podchodzimy Doliną Spaloną (słow. Spalena dolina, Zelena dolina, Zadnia Spalona dolina) która jest jedną z głównych odnóg Doliny Rohackiej.
 
Patrząc od strony wejścia w dolinę po lewej stronie ogranicza ją Przednie Zielone, od góry Trzy Kopy, Hruba Kopa,Banówka, Pachoł, Spalona. Po prawej stronie ograniczona jest Zadnim Spalonym Grzbietem.
 
Po ok. 15 - 20 minutach od placu składowego dochodzimy do szumiącego w dole pierwszego wodospadu zwanego Niżnim Wodospadem Rohackim.
 
 
Utworzył się na wysokim dolnym progu Spalonej Doliny na Potoku Spalonym. W różnych źródłach nazwa potoku występuje jako Zadni Spalony Potok, Spalensky potok, Vodopadovy potok.  Wypływa on z Zielonego Stawku Zuberskiego i wpada do Potoku Rohackiego.
 
 
Niestety sam dolny wodospad jest mało widoczny ze ścieżki szlakowej biegnącej wysoko nad nim. Szum wody jednak kusi więc z wielkim trudem schodzę ok. 10 m do dolnej podstawy wodospadu by zrobić kilka zdjęć.
 
 
 
 
 
Warto było zejść w ten wyżłobiony przez wodę wąwóz. Jest to przepiękny dziki zakątek Spalonej Doliny. Patrząc w dół  doliny przepiękny widok na masyw Zabratów który oddziela widoczną w dole Dolinę Rohacką od Doliny Łatanej.
 
 
Natomiast patrząc w górę w stronę wysokiego progu tzw. Spalone Spady (Spalene Spady) podziwiać można dzikość natury. Wszystko porośnięte gęstymi drzewami, krzewami a masa powalonych drzew robi dodatkowe ogromne wrażenie.
 
 
 
Sama Niżnia Spaleńska Siklawa (Niżny Rohacki Wodospad) spadająca z wysokości ok. 20 m jest właściwie niewidoczna, a dojście do niej z uwagi na strome zbocza wąwozu, rumowiska skalne i powalone drzewa jest praktycznie niemożliwe. Musi wystarczyć jedynie huk spadającej wody.
                
                                             
 
Z trudem wdrapuję się z powrotem na szlakową ścieżkę, a z jeszcze większym na wysoki próg doliny. Po ok. 200 m podchodzenia dochodzimy do oznaczonego rozdroża szlaku.
 
 
 
 
W tym miejscu szlak niebieski i żółty kamienną ścieżką wspina się dalej do góry, natomiast w lewo przez kładkę odchodzi krótkie legalne zejście  (ok. 90 m) do Wyżniej Rohackiej Siklawy (Wyżni Rohacki Wodospad).
 
                                       
 
Schodząc w dół z pomiędzy drzew wyłania się widok na charakterystyczny szczyt Osobita (1687 m n.p.m.) leżący w słowackich Tatrach Zachodnich.
 
 
Coraz bardziej słychać huk spadającej wody i poprzez drzewa widać Wyżnią Rohacką Siklawę - ruch powietrza niesie drobne kropelki wody.
 
 
Jak widać w odróżnieniu od Niżniego Wodospadu ten górny ma dosyć dogodne zejście do swojej podstawy w korycie Spalonego Potoku.
 
 
 Jesteśmy u podstawy wodospadu. Jak informowała tablica przy ścieżce szlakowej Wyżnia Spaleńska Siklawa znajduje się na wysokości 1340 m n.p.m., jej wysokość wynosi 23 m, a średni przepływ wody wynosi 500 - 1200 l/sek.
 
 
A patrząc nieco do góry ukazuje się w całej okazałości ogrom wody spadającej ze skalnego progu. Wokół unosi się delikatna wodna mgiełka przynosząca w ten konkretny słoneczny dzień naszej wędrówki przyjemne odczucie chłodu. Trzeba jednak zachować szczególną ostrożność gdyż głazy są b. śliskie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Trzeba przyznać że wodospad jest piękny. Panuje tu specyficzny mikroklimat z dużą ilością wilgoci co sprzyja bujnemu rozrostowi roślinności a szczególnie paproci i mchu.
 
 
Chciałoby się pozostać w tym miejscu dłużej ale ogromny huk wody potęgowany przez wysokie ściany wąwozu zmuszają po 10 minutach opuścić to miejsce i ruszać w dalszą wędrówkę szlakiem niebieskim i żółtym które doprowadzą nas do rozdroża pod Przednim Zielonym (Rozcestie pod Prednym Zelenym).
Wracamy więc na szlaki poprzez tą samą kładkę co schodziliśmy do wodospadu.
 
 
 
Ścieżka staje się jeszcze bardziej stroma, w dalszym ciągu prowadzi przez las. W pewnym miejscu widać ponad drzewami zalesione stoki Przedniego Zielonego.
 
                                       
 
 
 
 
 
To właśnie za tym zboczem które trzeba przejść leżą na trzech tarasach Rohackie Stawy główny cel naszej wycieczki. Jak widać jeszcze sporo trudu trzeba włożyć aby do nich dojść.
 
Podchodząc wyżej odsłaniają się coraz szersze widoki. oglądając się w lewo wspaniale widać łagodny grzbiet Zabratów oraz duży fragment Doliny Rohackiej. 
 
... od lewej Zabrat Przedni , Zabratowa Przełęcz i Zabrat Zadni.
 
... Zabrat Przedni.
 
Czym wyżej podchodzimy tym większa panorama - na zdjęciu niżej doszła jeszcze z lewej Osobita. Po prawej Zabraty - Przedni i Zadni.
 
 
Słychać rozmowy, to znak że dochodzimy do polany na rozdrożu pod Przednim Zielonym. Jesteśmy na wysokości 1473m n.p.m.
 
Z matematyki wynika że od parkingu pokonaliśmy przewyższenie ok. 440 m. Rzeczywisty czas to równe 2 godziny.
 
 
 
 
W miejscu wyłożonym płaskimi kamieniami ustawione są ławy i stoły a więc najwyższa pora na odpoczynek i posiłek.
 
W tym miejscu żegnamy szlak żółty który nam towarzyszył razem z niebieskim. Żółty biegnie prosto w kierunku Przełęczy Banikowskiej (1,5 godz.). My dalej idziemy  niebieskim w kierunku Wyżniego Rohackiego Stawu. Czeka nas 1,3 km ciężkiego podejścia czyli ok. 50 minut z przewyższeniem o dalsze ok. 250 m.
 
A tak to wygląda na dolnym zdjęciu. Od lewej Przednie Zielone, przełączka do której dążymy, Zielony Wierch Rohacki, Trzy Kopy.
 
 
 
 
 
Po krótkim odpoczynku ruszamy dalej pośród świerków i kosówek. Po ok. 200 m po lewej stronie ścieżki pojawia się mały stawek tzw.Zielony Stawek (Zielone plesko, Zielone plesko pod Zelenym, Żabie plesko, Opalone plesko, Studnica z uwagi na zimną wodę).
 
 
Od niego zaczynamy mozolne ostatnie podejście do Rohackich Stawów. Kosówka zaczyna ustępować coraz większym głazom, trawom. Z tyłu pozostaje widok Osobitej i pasmo Zabratów.
 
 
 
 
Mniej więcej w połowie podejścia dochodzimy zakosami do rozdroża pod Trzema Kopami (Rozcestie pod Troma Kopami). Jesteśmy na wysokości 1589 m n.p.m.
 
 
 
 
W prawo biegnie szlak zielony z Tatliakowej Chaty (Bufetu Rohackiego) na Banikowską Przełęcz.
 
 
 
My skręcamy w lewo za znakami niebieskimi które wspólnie z zielonymi doprowadzą nas do pierwszego stawu czyli Wyżniego Rohackiego Stawu.
 
 
 
Z tego miejsca doskonale widać ostatni przebyty odcinek od rozdroża pod Przednim Zielonym.
 
 
 
To ta mała polanka po lewej stronie na tle dużego fragmentu Doliny Spalonej.
 
 
 
 
Z tego miejsca spoglądając na zachód można zobaczyć trasę na Przełęcz Banikowską (szlak zielony) biegnącą łagodnie Doliną Spaloną.
 
Widoczne są również dwa szczyty tj. Pachola (2145) i Spalona (2083) oddzielone od siebie Spaloną Przełęczą. Granią tych szczytów przebiega szlak czerwony biegnący przez Salatin (2048), Brestową (1934), Zuberec (1753).
 
 
 
Pozostał naprawdę ostatni odcinek podejścia w dniu dzisiejszym. Przebiega zakosami i jest b. stromy. Widok się rozszerza. Widać to samo co opisałem przy poprzednim zdjęciu ale po prawej doszedł długi niski grzbiet Zadniej Spalonej. Widoczna ścieżka szlaku zielonego na Banikowską Przełęcz.
 
 
Jeszcze ostatni zakos i jesteśmy na progu skalnym który oddziela Dolinę Spaloną od Doliny Rohackiej w której na najwyższym tarasie Przedniego Zielonego leży Wyżni Rohacki Staw.
 
 
 
 
Ostatni raz oglądamy się do tyłu aby zobaczyć widoki które schodąc do stawu będą się stopniowo skrywały za próg skalny. Na drugim planie znana już nam Spalona i Zadnia Spalona.
 
 
Jesteśmy przy rozdrożu Rohackie Stawy na wysokości 1719m n.p.m. Teraz już tylko w dół w kierunku Tatliakowej Chaty podziwiając po drodze wszystkie Rohackie Stawy.
 
                                   
 
Słupek dziewiątego szlakowskazu wszystko wyjaśnia. To tylko 1 godz. zejścia szlakiem zielonym gdyż niebieski właśnie w tym miejscu się zakończył.
 
Do tego miejsca pokonaliśmy od parkingu ok. 6 km cały czas pod górkę z przewyższeniem ok. 700 m. Mój czas rzeczywisty to ok. 4 godz. 30 min.
 
Oto pierwszy tj. Wyżni Rohacki Staw inaczej zwany Zadnim Stawem Rohackim (Sturte Rohacske pleso, Horne Rohacske pleso)
 
 
 
Wyżni Staw Rohacki powstał na dnie zbiornika firnowego. Ma powierzchnię 1,45 ha, maksymalna głębokość ok. 8 m, a jego wody jako jedyne ze wszystkich czterech Rohackich Stawów uchodzą do Doliny Spalonej. patrząc w kierunku zachodnim widać Pacholę i Spaloną Kopę.
 
 
 
Jak widać pomimo wakacji i pięknego słonecznego dnia turystów jak na lekarstwo. W ciągu 20 minut pobytu nad stawem naliczyłem 7 osób. Cisza, spokój .
 
 
 
 
Patrząc w kierunku wschodnim wspaniale prezentuje się Wołowiec (2063). W takim otoczeniu warto odpocząć kilka minut. Jest połowa lipca a widać jeszcze resztki śniegu.
 
 
 
Jeszcze rzucenie okiem na Trzy Kopy i Hrubą Kopę i ruszany w dół do następnych Rohackich stawów.
 
 
Prowadzi do nich wąska kamienista ścieżka szlaku zielonego poprowadzona  trawiastym długim trawersem Przedniego Spalonego. W tle widać Zadni Zabrat (1693), Przełęcz Zabrat (1656) i Rakoń (1879). W dole szmaragdowe oczko następnego stawu do którego za moment dojdziemy.
 
 
 
 
Im niżej schodzimy tym więcej widać. Na zdjęciu poniżej doszedł po prawej Wołowiec (2063), a na następnym widać dwa stawy leżące na tym tarasie tj. (III) Pośredni Rohacki Staw oraz (II) Mały Rohacki Staw ukryty w kosówkach.
 
 
 
 
A będąc już na poziomie Pośredniego Rohackiego Stawu (1719) ukazuje się po prawej Ostry Rohacz (2088)  i  Płaczliwy Rohacz (2126).
 
I niech ktoś powie że nie warto tu się kilka godzin trudzić podchodzeniem. Ani jednego turysty - a to przecież lipiec i są wakacje. 
 
 
 
 
Zejście z górnego tarasu na ten niższy zajmuje ok. 15 - 20 minut. Nie jest daleko ale widoki są tak piękne że dłużej zajmuje robienie  zdjęć niż samo zejście.
 
 
Na tym samym tarasie w rynnie wyrzeźbionej przez lodowiec, minimalnie poniżej Pośredniego Rohackiego Stawu (III)  leży Pośredni Mały Staw Rohacki (II).
Pomimo że mały  to ładnie prezentuje się w kosówkach na tle Ostrego i Płaczliwego Rohacza.
 
 
 
 
Woda z tych dwóch stawów spływa strumieniem na najniższy taras i wpływa do Niżniego Stawu Rohackiego (I), który gdy schodzimy pomału się ukazuje.
 
 
Niżni Staw Rohacki inaczej zwany Wielkim Stawem Rohackim (słow. Velke Rohacskie pleso, Prve Rohacske pleso, Dolne Rohacske pleso) jest jak sama nazwa wskazuje największym z czterech Rohackich Stawów. Ma powierzchnię 2,2 ha a maksymalna głębokość to 6,5 m.
 
 
Leży na wysokości 1563 m n.p.m.
 
Dla odmiany znajduje się na dnie polodowcowego kotła.
 
Na zdjęciu   obok oraz dolnym widać zbocze Zielonego Wierchu Rohackiego opadające piargami do Niżnnego Stawu Rohackiego.
 
Z nad brzegu stawu pięknie widać oba Rohacze - Ostry i Płaczliwy oraz wspomniane zbocze Zielonego Wierchu Rohackiego.  Trzeba przyznać że nazwa naprawdę b.trafna.
 
 
 

 
 
 
I tak oto przewędrowaliśmy wszystkie trzy tarasy z Rohackimi Stawami tj.:
  • taras najwyższy - Wyżni Staw Rohacki lub inaczej Zadni Staw Rohacki (IV)
  • taras środkowy - Pośrednie Stawy Rohackie tj. Pośredni Staw Rohacki (III) oraz Mały Pośredni Staw Rohacki (II)
  • taras dolny - Niżni Staw Rohacki inaczej Wielki Staw Rohacki (I)
Pozostaje żegnać się z tymi pięknymi stawami i pomału schodzić Doliną Rohacką w kierunku parkingu. Ruszamy w dół szlakiem niebieskim do Tatliakowej Chaty.
 
 
 
           
 
Od Tatliakowej Chaty drogą asfaltową ok. 4,8 km szlakiem czerwonym do parkingu w Zwerówce.
 
Tego odcinka nie będę tu pokazywał gdyż jest dokładniej pokazany w wycieczce rowerowej z dnia 25 czerwca 2013r. Tu odnośnik:  >Dolina Rohacka i Stawy Rohackie 
 
Na zakończenie zbliżenie na Ostry Rohacz i pożegnalne kwiaty spotkane gdzieś na trasie wycieczki.
 
 
 
 
 
 
 
Do zobaczenia na szlakach.
 
 
Wspierane przez Hosting o12.pl