FOTOGRAFIA AMATORSKA
Zbigniew Wójcik
   STRONA GŁÓWNA      JURA      Dolina Wodąca k.Smolenia - cz.II wycieczka rowerowa

Wyżyna Krakowsko-Częstochowska. Wycieczka do Doliny Wodącej  k.Smolenia.      Część II - rowerem

                                                                        Wycieczka z dnia 13 czerwca i 25 października 2014 r.
 
         
 
Plan miałem ambitny - zobaczyć Skały Zegarowe, Jaskinię Biśnik, Grodzisko Pańskie oraz przejechać częściowo szlakiem jaskiniowców zaglądając do poszczególnych jaskiń.
 
Część I wycieczki została zrealizowana, wykonałem dwugodzinny spacer pomiędzy Skały Zegarowe i zobaczyłem Jaskinię Jasną. Teraz ruszam rowerem aby objechać całą Dolinę Wodącą.  Na planie wygląda to b.przyzwoicie - do przejechania rowerem jedynie 13,3 km.
 
 
0,0 km - parking przy Zegarowych Skałach. Ruszam drogą polną którą przebiega szlak czerwony pieszy i rowerowy Orlich Gniazd. Od parkingu dołączył z lasu szlak pieszy niebieski biegnący na tym odcinku ze Smolenia do Jaskini Biśnik i dalej do Wolbromia tzw. szlak Warowni Juralskich.
 
        
 
0,56 km - z łąki wjeżdżamy w lasek.          0,7 km -  koniec lasku, po prawej stronie duża polana, w rogu ambona myśliwska. Droga lekko skręca w lewo - ukazująca się za zakrętem wiata turystyczna świadczy że za chwilę dotrzemy do Jaskini Biśnik.
 
       
 
Wzgórze Biśnik z Jaskinią Biśnik i Jaskinią Psią.
0,8 km - Biśnik. Znajdują się tu wiaty turystyczne z ławami i stołami oraz liczne tablice informatyczne z których zaczerpnąłem dużo informacji.
 
 
... nasi tu byli.
 
 Biśnik to skała i jaskinia która jest ważnym stanowiskiem archeologicznym.
Najstarsze znaleziska wydobyte z jaskini datowane są na ok. 270 tysięcy lat.
 
W Jaskini Biśnik znaleziono najstarsze ślady człowieka - Homo Erectusa (Pitekantropa). Z namuliska jaskini wykopano wiele wyrobów z krzemienia w postaci  ostrzy, zgrzebeł, drapaczy itp., służących do polowania oraz dzielenia mięsa, wyprawiania skór, wykonywania innych narzędzi. Znaleziono również wiele szczątków zwierząt w tym  mamuta, niedźwiedzia jaskiniowego, jelenia, renifera, nosorożca włochatego.
 
Jaskinia Biśnik
 
 
Jaskinia Biśnik 
 
      
 
Badania archeologiczne udowodniły, że na szczycie skały istniały fortyfikacje wchodzące w system obronny zamku Smoleń, do tego systemu wchodziłyrównież niedokończone  umocnienia na Skałach Zegarowych, oraz Grodzisko Pańskie.
W pierwszej połowie XIV wieku wszystkie te budowle poza zamkiem w Smoleniu zostały zniszczone w wyniku pożaru, prawdopodobnie w 1300 roku podczas walk o tron pomiędzy Władysławem Łokietkiem a Wacławem II Czeskim.
 
Będąc w tym miejscu wypada wejść na szczyt skały - po drodze jest wejście do Jaskini Psiej. Trasę wejścia pokazałem na planiku szczegółowym.
 
 
 
 
 
 
Idziemy w lewo od otworu Jaskini Biśnik, za skałą prowadzi wąski przesmyk prowadzący pod górę. Po drodze otwór do Jaskini Psiej.Otwór jest położony w ścianie po lewej stronie na wysokości 1m.
 
 
Podejście przesmykiem to wg archeologów dawna fosa broniąca dostępu do drewnianej strażnicy obronnej w postaci wieży i budynków pomocniczych.
 
Po wieży zachował się ślad w postaci wgłębień w skale. W czasie wykopalisk znaleziono tu wiele grotów, strzał i bełtów  świadczących o zaciętych bojach.
 
A na szczycie pełnia polskiej jesieni.

 
       
 
 
 
Sosna na szczycie przypomina sosny rosnące na Sokolicy w Pieninach. Widok ze szczytu nie jest rozległy z uwagi na zadrzewienie. Dobrze widać polanę którą mijałem rowerem i Skały Zegarowe po których snułem się pieszo w pierwszej części wycieczki.
 
 
 
 
 
Po zejściu z wierzchołka, chwila odpoczynku i ruszam dalej. Jadę dalej wspólnie poprowadzonym szlakiem pieszym i rowerowym czerwonym, oraz pieszym niebieskim. 
 
Biśnik 
 
        
 
1,16 km - szlak czerwony odbija w prawo, ja dalej prosto szlakiem niebieskim. Jadąc szlakiem niebieskim chcę z niego wejść pieszo na Grodzisko Pańskie.
 
        
 
Kto wybierze się tym szlakiem rowerem czeka go niewygodna jazda na długości ok. 1,5 km, co prawda droga jest szeroka i płaska, ale podłoże ma z luźnego tłucznia. Wytoczona cały czas lasem.
 
 
 
1,93 km - od szlaku niebieskiego odchodzi w lewo ścieżka oznaczona kolorem zielonym do Grodziska Pańskiego. Zostawiam rower przy szlaku niebieskim i mozolnie podchodzę pod górę. Do punktu widokowego jest ok. 360 metrów.
 
 Szlak zielony do Grodziska Pańskiego      Szlak zielony do Grodziska Pańskiego
 
Grodzisko Pańskie jest wzniesieniem z najwyższym punktem 462 m n.p.m. w formie długiego grzbietu skalnego,  po 10 minutach podchodzenia zaczyna wyłaniać się z drzew i krzaków.
 
 
 
 
Grodzisko Pańskie 
 
Dochodzimy do bramy skalnej wprowadzającej w obręb grodziska. Ściany skalne tworzą liczne zakamarki,dzielą szczyt na kilka odrębnych części połączonych naturalnymi i sztucznymi przejściami.
Brama skalna Grodziska Pańskiego.
 
 
 
W czerwcu całe wzgórze i skały pokryte zielenią drzew i krzewów, można podziwiać różnorodność gatunków roślin takich jak wawrzynek  wilczełyko, rojnik, bluszcz pospolity, różne rodzaje paproci - są też całe kępy pokrzyw. Przez tą bujną zieleń szersze widoki są dość ograniczone.
 
           
 
     
 
Natomiast w październiku, gdy opadły liście z drzew widać trochę więcej - wyłonił się zamek w Smoleńsku, a skałki Zegarowe nabrały szczególnego kolorytu.
 
      
 
       Skały ZegaroweSkały Zegarowe
 
Robiąc zdjęcia na szczycie Grodziska Pańskiego dochodziły z lasu jakieś tajemnicze stuki, więc poszedłem zaspokoić ciekawość. Okazało się, że ok. 100 metrów dalej jest następna skałka nazywana przez wspinaczy Grodziskiem I na której poprawiano asekurację.

Grodzisko Pańskie I
 
Grodzisko Pańskie I
 
Porozmawiałem i wróciłem przez skalną bramę do ścieżki szlaku niebieskiego gdzie zostawiłem rower.
 
 
2,5 km - miejsce wypoczynkowe na połączeniu szlaków. Dwie wiaty turystyczne.
 
 
 
       
 
Załączam planik na którym pokazałem odgałęzienie do Grodziska Pańskiego, oraz dalszą trasę rowerową z kilometrażem po trasie szlaku Jaskiniowców.
 
      
 
2,5 km - wyjeżdżamy z lasu. Zaczyna się wioska Sośnica.     2,5 km -skrzyżowanie dróg polnych. W lewo odchodzi oznaczony szlak pieszy koloru czarnego relacji Wiesiółka - Chechło - Rodaki - Ryczów - Strzegowa - Udórz tzw. szlak partyzantów ziemi olkuskiej, biegnący na tym odcinku przez Dolinę Wodącą. My dalej prosto szlakiem  zielonym Jaskiniowców (niestety słabo oznaczonym) pokrywającym się na tym odcinku ze szlakiem niebieskim.
 
 
        
 
      
 
3,6 km - szlak niebieski odbija w drogę na prawo. My dalej prosto szlakiem zielonym Jaskiniowców (brak oznaczenia).
 
 
 
Jedziemy całkiem przyzwoitą drogą polną pomiędzy polami a lasem.
 
Piszę przyzwoitą drogą bo wiem co spotkałem na dalszej części.
 
3,9 km - od drogi polnej która prowadzi do widocznych zabudowań wsi Strzegowa odchodzi w lewo pod kątem prostym również polna droga w kierunku porośniętego lasem wzgórza. Skręcamy w lewo (brak oznaczenia szlaku Jaskiniowców)
 
 
 
Pomiędzy polami zmierzamy w kierunku wzgórza o nazwie Jama w której znajduje się piękna Jaskinia Jasna w Strzegowej.
Nie mylić z Jasną w Skałach Zegarowych którą wcześniej odwiedziliśmy, a do której chcemy teraz dojechać rowerem z drugiej strony.
Zaczyna się "lepsza" część szlaku. Za nami pozostaje jezdna część drogi, przed nami 1,5 km drogi i ścieżki porośniętej trawą, a nawet zbożem. Oczywiście żadnego oznakowania szlaku - mam do dzisiaj wątpliwości czy jechałem szlakiem. Wszystkie charakterystyczne punkty terenowe wskazują że tak.
4,2 km - jesteśmy przy wzgórzu Jama. Oglądając się za siebie widzimy dobrą trasę, natomiast patrząc w kierunku wzgórza ta gorsza - ale w dalszym ciągu piękna dla oczu.
 
          
 
     
 
4,4 km - Jaskinia Jasna Strzegowska. Jaskinia znana i zwiedzana była już od roku 1912.
 
 
W latach 1947 i 1949 prowadzono tu badania archeologiczne, w czasie których odkryto szczątki niedźwiedzia jaskiniowego.
 
W latach 1992-1994 w czasie następnych badań archeologicznych odkryto na szczycie skały pozostałości warsztatów produkujących na skalę przemysłową siekierki krzemienne. 
 
 
 
 
Bardzo ciekawa, duża jaskinia składająca się z kilku komór, korytarzyków, w kilku miejscach ma zawalony strop, posiada kilka otworów w stropie przez co jest jaskinią którą można zwiedzać bez latarki. Dużo tu różnych zakamarków - oto kilka zdjęć.
 
       
 
 
 
 
 
 
Skałki wokół jaskini mają po około 15 m wysokości i są często odwiedzane przez wspinaczy skałkowych.
 
Wytyczonych jest wiele dróg wspinaczkowych zarówno na zewnątrz jak i wewnątrz jaskini.

 
 
 
 
Opuszczamy Jaskinię Jasną Strzegomską i polami ruszamy dalej. Jazda przeważnie po wysokiej trawie. Trasę pokazałem na mapce wcześniej. Najpierw odjeżdżamy  w kierunku zachodnim, a na km 5,2 skręcamy w bardziej wyraźną drogę pod kątem 90o w prawo. Kierujemy się w stronę widocznej granicy lasu. Wzdłuż lasu przebiega utwardzona droga.  
5,8 km - utwardzona droga czarnego szlaku pieszego.  Kto ma dość może przy niej skręcić w lewo i dojedzie do  km. 2,4  drogi którą żeśmy jechali wcześniej.
 
 
  Ewentualny powrót wzdłuż Doliny Wodącej - piękny zjazd w dół do kilometra 2,4.
 
Oczywiście w dalszym ciągu brak drogowskazów turystycznych że jesteśmy na szlaku zielonym Jaskiniowców.
 
Ja postanawiam mimo tego brnąć dalej wg mapki jaką wydrukowałem z internetu. Przecinamy asfalt i wjeżdżamy na drogę leśną.  Z drogi asfaltowej ledwie widoczna.
 
        
 
O dziwo, mimo że kilka razy w lesie były rozgałęzienia dróżek udało mi się szczęśliwie za pierwszym razem dokonywać dobrych wyborów bo w dobrym miejscu wyjechałem z lasu.
6,4 km - koniec lasu. Zaczęły się pola. Na pierwszych 50 metrach musiałem prowadzić rower, nie dało rady jechać - trawy po pas. Dalej było lepiej.
 
        
 
A że dobrze trafiłem upewnił mnie chylący się znak szlaku zielonego Jaskiniowców który spotkałem - jeden z nielicznych. Zaczęły się widoczki.
 
       Kyciowa SkałaKyciowa Skała
 
Po wyjechaniu z lasu zaczęła się prawdziwa przygoda związana z dotarciem do Jaskini Jasnej w Skałach Zegarowych. Wokół pola,lasy i porozrzucane skałki - za wyjątkiem chylącego się ku ziemi jednego znaku który pokazałem brak jakiejkolwiek wskazówki gdzie skręcać.
Szlak Jaskiniowców (zielony)
Ten odcinek trasy po wydostaniu się z lasu należy pokonywać na wyczucie.
 
Przypuszczam, że oznakowania  tego szlaku zostały zniszczone przez wandali-turystów, z przyczyn naturalnych przez przegnicie drewnianych palików na których były umieszczone, oraz przez właścicieli okolicznych pół i łąk gdyż turyści skracali sobie drogę przez uprawy.
 
Pomocne w pokonaniu tego odcinka okazują się widoczne wzgórza, skały, mapka i kompas. 
 
Ja korzystałem z wydrukowanej mapki znalezionej w internecie na której zaznaczony był cały Szlak Jaskiniowców. (mapka załączona obok)
 
Bardzo pomocny jest opis całego szlaku zamieszczony w internecie na stronie:   http://www.it-jura.pl/pl/turystyk.php?go=szlakip22
 
 
Pomimo napotkanych trudności nawigacyjnych, szlak zielony pieszy warty jest trudu przejścia, a całość należy traktować jako piękną przygodę - ja miałem super przygodę, gdyż połowę tego odcinka pchałem rower.
 
Poniżej pokazuję moją trasę, myślę że częściowo pokrywa się ze szlakiem zielonym. Na mojej mapce widać większość dróżek i miedz.
 
       
 
Od km 6,4 do km 7,0 i dalej prosto prowadzi wyraźna lecz porośnięta trawą droga polna, przy której spotykamy pierwszą samotną skałkę zwaną Pośrednica.
 
  Skałka Pośrednica       Skałka Pośrednica
 
Przy tej charakterystycznej skałce droga polna opada lekko w dół i przechodzi w płytki wąwóz. Na końcu wąwozu jest jedyne w tym miejscu pole ułożone prostopadle do drogi którym możemy się przedostać w kierunku widocznej po lewej stronie skały Kyciowa. Oczywiście brak kierunkowskazu. Jest to 7,0 km mojej trasy rowerowej.
 
 
... skałka Pośrednica i widoczna polna droga szlaku Jaskiniowców.Odkoszona łąka to dojście do Kyciowej Skały.
 
            Kyciowa Skała widziana od strony Pośrednicy.Kyciowa Skała widziana od strony Pośrednicy.          
 
 Kyciowa Skała       Kyciowa Skała
 
Kyciowa Skała jest jednym z nielicznych w tym rejonie  niezalesionym wzgórzem. Od tego wzgórza trzeba sobie dawać radę na wyczucie, wokół pola, brak wyraźnych dróg polnych.  Ja od  7,2 km widząc wykoszone pole skierowałem się nim w kierunku widocznych skałek Krzywość. Trochę jechałem,więcej prowadziłem.
 
       
... Kyciowa pozostała za mną, a ja rżyskiem pod górkę ku Krzywości. I niech ktoś mi powie, gdzie tu przebiega szlak zielony Jaskiniowców?
 
       
 
 
 
 
Po dotarciu do Krzywości wiedziałem że jestem blisko Jaskini Jasnej w Zegarowych Skałach, i teraz moim jedynym celem było odnalezienie samotnej kapliczki stojącej gdzieś w polu którą widziałem będąc kilka godzin wcześniej w skałach Zegarowych.
 
 
 
Dla przypomnienia na dolnym zdjęciu widok z pod Jaskini Jasnej. Widać po lewej stronie samotną kapliczkę, w głębi Skałę Kyciową, zaś po prawej Skałę Krzywość do której z trudem, ale dojechałem.
 
      
 
Nie chcąc skracać drogi do kapliczki przez pola wszedłem w mały zadrzewiony wąwóz którym z wielkim trudem dotarłem w okolice kapliczki. A jaki to był trud niech świadczą te zdjęcia.
 
 
... Krzywość widok z wąwozu.
 
 
        
 
       
 
Po ok. 100 metrach pchania roweru przez trawy po pas dotarłem do skraju pola. Pasek był wykoszony w kierunku kapliczki - możliwe że to tędy przebiega szlak Jaskiniowców, ale czy tak jest - pewności nie mam.
 
       
 
I oto mój ostatni założony z góry cel - samotna kapliczka w pobliżu Skał Zegarowych. Zastanawiałem się jaką historię ma ta stojąca w szczerych palach kapliczka - tu nawet nie ma polnej drogi, a jedynie miedza.
 
            
 
 
 
8,4 km - samotna kapliczna w polach.  Dla mnie to już koniec tej wycieczki, cel zrealizowałem - pozostał powrót do samochodu. Miedzą i drogą polną  docieram do Strzegowej (9,8 km ), a dalej asfaltem do Smolenia i na parking przy Zegarowych Skałach (13,3 km wycieczki rowerowej)
 
Szlak pomimo trudności orientacyjnych w terenie rozległych pól jest bardzo atrakcyjny pod względem ukształtowania terenu, swojej malowniczości, różnorodności skałek, ich położenia w terenie. Z uwagi na słabe oznaczenie, a można powiedzieć że w polach nie ma żadnego znajdziemy tu spokój i samotność.
 
Powrót do strony głównej: STRONA GŁÓWNA 
 

Wspierane przez Hosting o12.pl