FOTOGRAFIA AMATORSKA
Zbigniew Wójcik

 

Tatry Polskie - Dolina Chochołowska

Wycieczka z dnia 27 czerwca 2010 r.
 
W pierwszym dniu pobytu na Podhalu postanawiamy w celu aklimatyzacji wykonać spacerową wycieczkę w Dolinę Chochołowską. Z Murzasichle gdzie mamy zakwaterowanie jadąc przez Zakopane, Krzeptówki, Kiry docieramy na płatny parking na Siwej Polanie.
 
Z Zakopanego można tu dojechać bez kłopotu PKS-em, lub prywatnym Busem. Jak zawsze trasę wycieczki pokazuję na mapce poglądowej poniżej:
 
 
 
 
Dla lepszej orientacji poniżej mapka szlakowa oraz tabele odległości i wysokości opracowane na podstawie www. szlaki.net (Szlaki - kalkulator czasu przejścia szlaków gór)
 
 
 
 
 
 
       Pozostawiamy samochód na płatnym parkingu i ruszamy w kierunku Doliny Chochołowskiej.W/g przewodników z Siwej Polany do schroniska mamy do przejścia 7,5 km z przewyższeniem ok. 350 m. Na takiej długości podejścia jest to trasa naprawdę spacerowa.
 
Kto jest leniwy lub bardzo "zmęczony życiem", może wypożyczyć rower i dojechać nim do Polany Huciska, lub za większą opłatą do rozwidlenia szlaku na Iwanicką Przełęcz.
 
         Można również pojechać do Polany Huciska kolejką drogową. My postanawiamy pójść do schroniska pieszo, a w drodze powrotnej dla większej atrakcji, a również dla własnej wygody (bo cały czas lekko w dół bez kręcenia) zjechać wypożyczonymi na górze rowerami.
 
 
 
 
 
         Powyżej widać początek trasy tj. Siwą Polanę na którą wchodzimy po minięciu bramy z kasą. Wstęp przy wejściu jest płatny, ale tu ciekawostka - opłata jest wnoszona nie na rzecz Tatrzańskiego Parku Narodowego tak jak ma to miejsce w innych częściach Polskich Tatr, lecz na rzecz Wspólnoty Leśnej Uprawnionych Ośmiu Wsi z siedzibą w Witowie.
 
         Asfaltem dojdziemy aż do Polany Huciska, zaś pozostały odcinek do schroniska jest szutrowo-kamienisty.
 
Jak widać Siwa Polana jest użytkowana przez górali - są liczne szałasy, bacówki. Jest również wypas owiec i krów.
 
Od wejścia na Siwą Polanę mamy aż cztery możliwości dotarcia do schroniska:
  1. pieszo tak jak ja z wnuczką.Trasa ok. 7,5 km - ok. 2 godz.
  2. kolejką spalinową do Polany Huciska. ok. 4 km, dalej pieszo. Czas piechotą skraca się do ok. 1 godz.
  3. rowerem którym można dojechać aż do dawnej leśniczówki, z kąd do schroniska jest  30 min. wędrówki
  4. bryczką góralską, którą można dojechać prawie do samego schroniska chochołowskiego. 
Pogodę mamy świetną, więc wnuczka ochoczo wyrywa do przodu.
 
W połowie Siwej Polany, po lewej stronie drogi stoi krzyż, postawiony w miejscu w którym 23.06.1983 r. lądował helikopter z papieżem Janem Pawłem II. Krzyż odsłonięto w 20 rocznicę tego wydarzenia.
Papież w 1983r. spotkał się w schronisku z Lechem Wałęsą.
 
Wizyta Papieża  w całej Dol. Chochołowskiej jest jeszcze kilkakrotnie upamiętniona, między innymi na murze schroniska, oraz na tzw. Niżnej Bramie Chochołowskiej w postaci medalionu  na skale. 
 
Po ok. 15 minutach marszu opuszczamy Siwą Polanę i wchodzimy do lasu. Po lewej stronie drogi dochodzi zielony szlak pieszo-rowerowy z Kir. To tu zaczyna się właściwa Dolina Chochołowska, oraz obszar Tatrzańskiego Parku Narodowego.
 
 
 
               
 
          
 
 
Po chwili z prawej strony z wysokich świerków wyłaniają się Siwiańskie Turnie. Jest to grupa skalnych iglic na zachodnim zboczu Doliny Chochołowskiej zamykająca wylot tej doliny. Wznoszą się na ok. 100 m od dna doliny, a ich wierzchołki mają wysokość 1065 m n.p.m.
 
 
 
 
Cały czas towarzyszy nam szumiący Chochołowski Potok, przebiegający raz bliżej, a raz dalej drogi.
 
 
 
 
 
Dochodzimy do miejsca gdzie potok oddala się od drogi. Po prawej stronie, przy drodze gospodarczej prowadzącej w las stoi drewniana wiata turystyczna ze stołem i ławami - doskonałe miejsce na odpoczynek  w cieniu świerków, z czego nie omieszkała skorzystać moja wnuczka.
 
 
 
 
Ja w tym czasie poszedłem drogą gospodarczą w kierunku Wąwozu w Wielkich Koryciskach - niestety za potokiem nie prowadzi żaden szlak turystyczny, gdyż jest to teren ochrony ścisłej z uwagi na stanowiska sosny reliktowej - największe powierzchniowo skupiska tych drzew w Tatrach Polskich.
 
 
 
 
 
Po krótkim odpoczynku pod wiatą, ruszamy dalej. Mijamy z prawej strony małą Polanę Krytą i dochodzimy do dużej Polany Huciska.
 
 
 
 
 
Niech nikogo nie zdziwi ten parking samochodowy po lewej stronie polany. Normalnie ruch samochodowy jest tu zabroniony. Akurat w dniu naszej wycieczki był odpust w kaplicy na Polanie Chochołowskiej i górale mieli zezwolenia na dojazd właśnie na Polanę Huciska. Dalej szli pieszo lub jechali na koniach.
 
 
 
 
 
Ponieważ jak zawsze nam się nigdzie nie spieszy, odpoczywamy na brzegu Chochołowskiego Potoku, przy okazji posilając się kanapkami.
 
 
 
 
Przy Polanie Huciska również jest postój bryczek góralskich, którymi można dojechać do schroniska lub do parkingu na Siwej Polanie.
 
Wychodząc z Polany Huciska kończy się asfalt, a zaczyna droga szutrowo-kamienista. Przed nami przewężenie doliny zwane Niżną Bramą Chochołowską. Jest to ciasny wąwóz zbudowany z dolomitów. Po lewej stronie znajduje się skała zwana Skałą Kmietowicza.
 
 
 
 
 
W 1901 r. zamontowano na niej tablicę pamiątkową ku czci ks. Leopolda Kmietowicza, oraz innych organizatorów powstania chochołowskiego.
 
 
 
 
Po ok. 30 metrach, przed mostkiem warto zejść z głównej drogi w lewo. Za ok. 100 m dojdziemy do Źródła Chochołowskiego. Jest to jedno z największych wywierzysk w Tatrach.
 
 
 
 
 
 
 
 
Jest to duże źródło krasowe z którego w dwóch kierunkach wypływa woda do Chochołowskiego Potoku. W miejscu wypływu wody utworzył się niewielki staw.
 
 
 
 
 
Wydajność tego źródła dochodzi do 600 litrów na sekundę. Wywierzysko jest zasilane wodami odwadniającymi Kominiarski Wierch, dopływającymi tu systemem podziemnych korytarzy i szczelin.
 
Po przejściu ok. 1 km od Niżnej Bramy dochodzimy do drugiego zwężenia doliny tzw. Wyżniej Bramy Chochołowskiej, by po chwili po prawej stronie minąć dawną leśniczówkę TPN-u. dawniejsze prywatne schronisko Błaszyńskich.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
W czasie wojny stacjonowali tu partyzanci. Po przejściu skrzyżowania czarnego szlaku do Doliny Starobociańskiej jest mała polanka z turystyczną wiatą gdzie można odpocząć.
 
 
 
 
 
Od tego miejsca zaczynamy ostrzej podchodzić drogą wybrukowaną kamieniami i umocnioną niskimi murkami. W dole po stronie murków płynie Chochołowski Potok.
 
 
 
 
Właśnie tu pokonujemy morenę czołową lodowca - powyżej tego miejsca dolina była zlodowacona.
 
 
 
 
Po przejściu tego jedynego ostrzejszego podejścia w lewo odchodzi czerwony szlak na Trzydniowiański Wierch.
 
My wędrujemy dalej szlakiem zielonym - jak widać już niedaleko  nasz  cel.
 
Nasza droga skręca lekko w prawo, przekraczamy betonowy most.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Po 5 minutach ukazuje cel naszej wycieczki - wspaniała Polana Chochołowska. Jest to jedna z największych i najładniejszych polan w Tatrach.
 
 
 
 
 
 
 
 
W połowie polany odchodzi w prawo ścieżka, którą po ok. 300 m docieramy do stojącej przy leśnym stoku kapliczki św. Jana Chrzciciela. Właśnie dzisiaj odbywa się tu odpust.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Polana Chochołowska była wykorzystywana do celów pasterskich. Kiedyś na polanie stało ponad 60 szałasów pasterskich. Dziś pozostały nieliczne z nich, a kilka jest nadal wykorzystywanych do tzw. kulturowego wypasu owiec.
 
 
 
 
Po minięciu odejścia czerwonego szlaku w Dolinę Jarząbczą dochodzimy do schroniska na Polanie Chochołowskiej. Zostało wybudowane w latach 1951-53. Leży na wysokości 1146 m n.p.m. Poniżej schronisko od strony głównego wejścia.
 
W dniu 23 czerwca 1983r. w schronisku przebywał papież Jan Paweł II, co zostało upamiętnione tablicą pamiątkową przed wejściem do schroniska.
 
 
 
 
Schronisko nazywane jest w skrócie Schroniskiem Chochołowskim. Zostało wybudowane w 1953 r. i jest największym schroniskiem w Tatrach Polskich.

 
 
 
Zostało wybudowane na miejscu dawnego schroniska Warszawskiego Klubu Narciarskiego spalonego przez niemców w 1945r.
 
 
 
 
W schronisku jest ponad 130 miejsc noclegowych, kuchnia turystyczna, świetlica. Wrzątek podawany jest bezpłatnie.
 
W okolicy schroniska jest kilka szlaków którymi można sobie wydłużyć wycieczkę o następne kilka godzin wędrowania:
  • szlak żółty schronisko-przełęcz Bobrowiecka-Grześ (90 min), dalej szlak niebieski na Rakoń (dalsze 70 min), dalej szlak niebieski na Wołowiec (dalsze 40 min), zejście do schroniska Chochołowskiego szlakiem zielonym przez Dolinę Wyżnią (dalsze 100 min)

  • szlak czerwony tzw. papieski do doliny Jarząbczej (50 min), dalej można na Trzydniowiański Wierch (dalsze 90 min), powrót do schroniska tą samą trasą, lub powrót okrężny szlakiem czerwonym przez Kulawiec i Krowi Źleb ( dalsze 100 min)

  • szlak zielony schronisko-odgałęzienie szlaku czarnego (30 min), szlak czarny na Siwą Przełęcz (dalsze 150 min), powrót lub dalsze warianty tej trasy np. Starobaciański Wierch, Iwanicką Przełęcz i wiele innych możliwości.
W schronisku jest ponad 130 miejsc noclegowych, kuchnia turystyczna, świetlica. Wrzątek podawany jest w bufecie bezpłatnie.

 
 
 

Po godzince odpoczynku i zjedzeniu obiadu  ruszamy w drogę powrotną podziwiając wspaniałe widoki.
 
 
 
 
 
Przy leśniczówce wypożyczamy rowery i zjeżdżamy do Siwej Polany kończąc wycieczkę.
 
 
 
 
 
 
Pozdrawiam z wnuczką wszystkich sympatyków Tatr - do zobaczenia na szlaku. 
 
 
Klikając w poniższy odnośnik wracamy do strony głównej:
 STRONA GŁÓWNA   
 
 
 
Wspierane przez Hosting o12.pl