FOTOGRAFIA AMATORSKA
Zbigniew Wójcik
   Home      TATRY SŁOWACKIE      Dolina Białej Wody - Polski Grzebień
 

Wycieczka rowerowo-piesza Doliną Białej Wody na Polski Grzebień.

                                                                        Wycieczka w dniu 21 czerwca 2013r.


 
Dolina Białej Wody jest przedłużeniem jednej z najdłuższych tatrzańskich dolin jaką jest Dolina Białki ciągnąca się na długości ok. 40 km. 
 
W roku 2012  poszliśmy z wnuczką Doliną Wielicką na Polski Grzebień, w tej fotorelacji pokażemy dojście na Polski Grzebień z drugiej strony tj. poprzez Dolinę Białej Wody.
 
Dojeżdżamy samochodem do Łysej Polany (dawne przejście graniczne), skręcamy w lewo przez most graniczny i po stronie słowackiej w bezpośrednim sąsiedztwie wlotu do Doliny Białej Wody zostawiamy samochód na płatnym parkingu.
 
 
 
 
 
Uwagi praktyczne:
  • w czerwcu parking po stronie polskiej zlokalizowany na placu dawnego przejścia granicznego w Łysej Polanie był jeszcze nieczynny - widać polakom nie opłaci się prowadzić takiego biznesu.
  • po stronie słowackiej interes działał - było sporo samochodów. Opłata 5 euro za dzień. Przyjmowane są złotówki - 20 zł za dzień.
  • na parkingu lub po drugiej strony drogi można zaopatrzyć się w napoje i produkty żywnościowe (przyjmowane są złotówki) 
 
 
 
Ponieważ wycieczka jest długa tym razem postanawiamy pierwsze 3,5 km pokonać szybko rowerami. Zdejmujemy rowery z bagażnika i ruszamy na trasę.
 
 
 
 
 
Jak widać humory dopisują a pogoda zapowiada się również dobra.
 
 
Przed mostem granicznym skręcamy w lewo na wygodną drogę prowadzącą w głąb Doliny Białej Wody.
 
 
Za mostem po prawej stronie przy drodze na Morskie Oko widać ładne skałki z najwyższą Łysą Skałką (1119 m n.p.m.)
 
 
 
 
 
 
 
Droga leśną poprowadzony jest szlak niebieski na Przełęcz Rohatka (2290m n.p.m.)  - 5,3 godz.  Przed Przełęczą Rohatka odchodzi od niego krótki szlak zielony na Przełęcz Polski Grzebień (2200 m n.p.m.) - 5 godz. od Łysej Polany. Poniżej mapka z naniesionymi graniami i trasą szlaku niebieskiego i zielonego.
 
 
 
 
Do pokonania jest ok. 14,4 km w jedną stronę z tym że my pierwszy odcinek ok. 3,3 km jedziemy rowerami. Z matematyki wynika że w obie strony  rowerami będzie ok. 6,6 km plus pieszo ok. 22 km.
 
 
 
 
 
 
 
 
Pierwszy odcinek rowerowy przebiega drogą równoległą do rzeki Białki na której w tym miejscu jest granica Polski i Słowacji.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Po ok. 40 minutach pieszo od Łysej Polany a w naszym przypadku po ok. 10 minutach rowerami dotrzemy na Polanę Biała Woda.
 
Utwardzona droga którą przebyliśmy cały czas biegnie bliżej lub dalej wzdłuż rzeki Białki.
 
Po drugiej stronie rzeki Białki biegnie asfaltowa droga do Morskiego Oka  tzw. Droga Oswalda Balzera 
 
Oba szlaki z Łysej Polany do Morskiego Oka po stronie polskiej oraz na Rohatkę po stronie słowackiej są b. długie. Na ich przejście trzeba przeznaczyć cały dzień i oczywiście mieć dobrą kondycję.
 
Jedyna różnica pomiędzy tymi szlakami polega na tym że po stronie słowackiej jest b. mały ruch turystyczny w przeciwieństwie do procesji turystów do Morskiego Oka.
 
W czasie naszej ponad 28 km trasy spotkaliśmy na szlaku około 15 turystów i to większość w początkowej spacerowej części Doliny Białej.
 
Ta pierwsza część od Łysej Polany do Polany Białej Wody nadaje się na spacery z małymi dziećmi oraz dla osób niepełnosprawnych na wózkach inwalidzkich. Dotyczy to ok. 5 km trasy - trasa przez las plus cała trasa przez Polanę Białej Wody.
 
Polana Biała Woda (słow. Bielovodska polana) znajduje się w słowackiej części  Doliny Białki na wysokości 1005 - 1150 m n.p.m.
 
                                  
 
Na Polanie Biała Woda stoi leśniczówka, wiaty, ławki, tablice informacyjne z opisem szlaku i mapą oraz wydajne obudowane źródło.
 
 
 
Z uwagi że przy leśniczówce kończy się szlak rowerowy, pozostawiamy je przywiązane do tablicy informacyjnej, zapoznajemy się z trasą dalszej wycieczki pieszej i ruszamy na szlak (niebieski).
 
 
 
 
 
 
Od budynku leśniczówki szlak prowadzi przez kwiecistą o tej porze roku łąkę z widokiem na zamykające dolinę szczyty.
 
 
... zdjęcie autorstwa przypadkowego turysty Macieja M. który  uwiecznił mnie i wnuczkę gdy robimy fotki roślin. Potem spotkaliśmy się na szlaku. Wieczorem dostałem maila z tym zdjęciem - więc je publikuję. Poniżej z opisem szczytów.
 
 
 
A wracając do fotografowanych roślin, kwiatów i ziół to na łąkach przy szlaku niebieskim zarówno na dole jak i w wyższych piętrach jest dużo obiektów wartych uwiecznienia. Oto kilka z nich.
 
                                                       
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Po ok. 1,5 km pieszej wędrówki dochodzimy do charakterystycznego miejsca. Z lewej strony odchodzi mała Dolinka Spismichałowa, zaś  z prawej do potoku Biała Woda wpada Rybi Potok. Od tego miejsca tworzą rzeczkę Białkę.  Do tego miejsca pokonaliśmy ok. 5 km. (3,5 km rowerem i 1,5 km pieszo.)
 
 
 
 
Również w tym miejscu granica pomiędzy Polską i Słowacją przebiegająca na rzece Białce odbiega na grań Siedmiu Granatów. Tu również Dolina Białki przybiera nazwę Doliny Białej Wody. Potok Białej Wody będzie nam jeszcze towarzyszył przez wiele kilometrów.
 
 
 
 
 
 
 
Wchodzimy w gęsty las, mimo tego wędrowanie jest b. przyjemne z uwagi na chłód  i ukazujące się co jakiś czas widoki otaczających szczytów.
 
 
 
 
 
 
W pewnym miejscu z prawej strony ukazuje się końcowy fragment grani Młynarza tzw. Białoczański Skoruśniak. Ciągnie się  w kierunku północnym od Wyżniej Skoruszowej Przełęczy która oddziela go od Małego Młynarza
 
 
 
 
Ukazujące się majestatyczne 300 m urwisko Młynarczyka (1785) zwiastuje że zbliżamy się do Polany pod Wysoką.
 
 
 
 
Na dolnym zdjęciu patrząc od lewej - Mały Młynarz, Wyżnia Skoruszowa Przełęcz (1799), Skoruszowa Turniczka, Skoruszowe Wrótka, Skoruszowa Turnia (1904) i Anioły.
 
 
 
 
Mijając kilka mostków i kładek dochodzimy do Polany pod Wysoką gdzie znajdują się ławy i stół - wspaniałe miejsce na odpoczynek gdyż z tego miejsca otwierają się szersze widoki na okoliczne szczyty.
 
 
 
 
 
 
... widok na Kaczy Szczyt, Zmarzły Szczyt, Żłobisty Szczyt, Rumanowy.
  
Odpoczywamy w pięknej scenerii przy delikatnym szumie leniwie płynącego w tym miejscu potoku Białej Wody i wypatrujemy wspinaczy na ścianie Młynarczyka i Zawiesistej Turni.
 
 
   
 
 
    
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Na tych zboczach znajdują się liczne drogi wspinaczkowe - jedne z trudniejszych w Tatrach.
 
Tym razem nie wypatrzyliśmy taterników.
 
 
 
 
 
Za nami pozostaje coraz większa część Doliny Białej Wody ze wspaniałym widokiem na strome  zbocza Młynarczyka i Nawiesistej Turni.
 
 
 
 
 
 
My idziemy szlakiem wśród kosówek i pojedyńczych drzew. W pewnym momencie wyłania się po prawej stronie piękny wodospad zwany Kaczą Siklawą.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Kacza Siklawa ma wysokość ok. 15 m i opada z progu Doliny Kaczej która jest odnogą Doliny Białej Wody. Wodospadzik wypływ z Zielonego Kaczego Stawu i tworzy Kaczy Potok.
 
 
 
Zarówno do Doliny Kaczej jak i w pobliże siklawy nie  prowadzi żaden szlak turystyczny.  Można go podziwiać jedynie z daleka ze szlaku niebieskiego którym idziemy.Mozolnie pośród zielonej scenerii podchodzimy pod następny próg doliny.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
W tej części przechodzimy po ruchomych kamieniach przez potoki spływające z okolicznych zboczy. Często woda płynie bezpośrednio po ścieżce szlakowej.
 
 
 
... tu z widokiem do tyłu. Kawał doliny już poza nami.
 
Jak widać trzeba zachować szczególną uwagę przechodząc po kamieniach. Niektóre są ruchome, a niekiedy brak kamieni lub są pod wodą. Poślizgnięcie grozi spadnięciem z progu.
 
 
 
 
Osiągnęliśmy próg Doliny Litworowej którą podążamy w kierunku następnego progu za którym znajduje się Litworowy Staw. Sceneria jest podobna, szlak idzie zakosami, kilkakrotnie przekracza Litworowy Potok wypływający z Litworowego Stawu.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Dolina Litworowa leży na wysokości 1600 - 2100 m n.p.m i jest górnym piętrem Doliny Białej Wody. Jej długość to ok. 1 km. Widoki coraz szersze.
 
 
 
 
 
 
 
Po lewej stronie ścieżki szlakowej widać grań Hrubej Turni. Mnie osobiście b. spodobały się Troiste Turnie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Aby zobaczyć Litworowy Staw leżący za wysokim progiem na wysokości 1860 m n.p.m. trzeba mozolnie podejść przewyższenie ponad 250 m - co widać na zdjęciu poniżej.
 
 
 
Podchodząc oglądamy piękną bujną roślinność przy ścieżce szlakowej. Wyrazista zieleń pięknie kontrastuje z ciemniejszymi kosówkami oraz jasnymi kamieniami.
 
 
 
 
 
                                              
 
 
 
 
 
 
Pomału ale systematycznie zbliżamy się do progu - ukształtowanie terenu wzdłuż ścieżki szlakowej i widoki na okoliczne szczyty są naprawdę piękne.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
A oglądając się do tyłu nie widać już wlotu Doliny Białej Wody, ale za to wspaniale prezentuje się Młynarz (2170) i Żabi Szczyt Wyżni (2263)
 
 
 
 
 
 
Jeszcze trochę wysiłku i jesteśmy na progu zamykającym Litworowy Staw . Osiągnąwszy próg pozostaje zejść w dół ok. 30 m po głazach by znaleźć się  przy jego brzegu.
 
                                           
 
 
 
 
 
                                             
 
 
 
Jak widać na dolnym zdjęciu Litworowy Staw Białowodzki (Litvorowe pleso) jest zamknięty wysokim stromym progiem w Dolinie Litworowej. Leży na wysokości 1863 m n.p.m. Ma wymiary 181 x 162 m.        Głębokość ok. 19 m.  Powierzchnia 1,67 ha.
 
 
 
... widok z nad Litworowego Stawu na Rumanowy Szczyt, Ganek, Rysy.
 
W bezpośrednim sąsiedztwie Litworowego Stawu nasz niebieski szlak z Łysej Polany na Rohatkę. Do tego miejsca podejście - 3,45 godz,, zejście 2,50 godz.  Na Polski Grzebień pozostał czas podejścia ok. 1 godz.
 
Tuż nad Litworowym Stawem po jego północno-wschodniej stronie znajduje się piękna koleba mogąca w razie załamania pogody pomieścić kilka osób.
 
 
 
 
 
 
Właśnie przy niej robimy dłuższy odpoczynek. Przyjemnie jest w tym miejscu dostarczyć organizmowi dodatkowe kalorie i podziwiać wspaniałe widoki.
 
 
... widok na pozostawionego daleko w tyle Młynarza.
 
Chyba tak samo myśli stadko kozic które na kwiecistej łące przy stawie spokojnie skubie górskie zioła. Wcale sobie nie przeszkadzamy.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Dolina Białej Wody wraz ze swoją górną częścią Doliną Litworową ma alpejski charakter. W dolnej części jest zalesiona a wyże posiada szerokie kwieciste polany. Przy Litworowym Stawie można spotkać typowe alpejskie rośliny czego przykładem niech będzie pełnik alpejski.
 
 
 
 
  
 
Jak widać jest to piękna bylina, czyli roślina wieloletnia o wysokości 35 - 40 cm wyrastająca z kłącza.
 
 
W Polsce występuje w Tatrach, Sudetach, Pieninach -  ale dość sporadycznie.
 
 
Nikt nie zaprzeczy że posiada wspaniałe kwiaty podobne do róży o cytrynowożółtej barwie.
 
 
W środku kwiatu znajdują się liczne pręciki, słupki.
 
 
Kwitnie od maja do czerwca - my mamy to szczęście że właśnie to widzimy.
 
 
Nad Litworowym Stawem jest spore siedlisko pełnika alpejskiego.
 
 
 
 
Urodą nie ustępuje mu rosnący tu zawilec narcyzowaty - to również bylina.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
  
Zawilec narcyzowaty jak sama nazwa wskazuje jest bardzo podobny do narcyza.
 
 
Posiada wysoką łodygę dochodzącą do 70 cm długości.
 
 
Łodyga jest na całej długości owłosiona.
 
 
Charakterystyczne dla tej rośliny jest że cała dolna łodyga kwiatowa jest bezlistna. Jedynie przy samym kwiatostanie wyrastają małe listki dużo mniejsze od liści odziomkowych. Dobrze widać to na górnym zdjęciu.
 
Obie pokazane byliny podlegają ścisłej ochronie, obie są trujące. Zawierają trujący glikozyd-ranunkulinę o piekącym smaku który powoduje stany zapalne skóry.
 
Nie wszystkie rośliny rosnące w okolicy Litworowego Stawu są trujące - dla przeciwwagi niech będzie różaniec górski.
 
 
 
 
 
  Jego inna nazwa to złoty korzeń - jest to roślina lecznicza.
 
Charakterystyczne dla różańca jest tworzenie bujnych kęp dorastających do 40 - 50 cm.
 
Jest byliną posiadającą grube, ostro zakończone liście pokryte warstwą wosku.
 
W pierwszym okresie wzrostu tak jak te w czerwcu mają kolor sinozielony. W okresie jesiennym zmieniają kolor na żółty i czerwony.
 
Kwiaty zebrane na szczycie łodygi w duże kwiatostany które mogą mieć różne kolory od zielonej, poprzez żółte do czerwonych.
 
Bardzo charakterystyczne dla różańca jest występowanie osobno na poszczególnych kępach kwiatostanów żeńskich lub męskich.
 
Dlatego też jest rośliną owadopylną zapylaną przez muchy. Na pierwszym moim zdjęciu  uważny obserwator zauważy kilka much. Jest rośliną leczniczą - ma właściwości pobudzające, wzmacniające, zwiększa odporność organizmu. Jest tak ładna że pokażę jeszcze jedno zdjęcie  - tu kwiatostan w innym kolorze.
 
 
 
 
Po godzinie lenistwa nad Litworowym Stawem nie pozostaje nic innego jak pokonać ostatni stromy próg oddzielający Litworową Dolinę od Doliny Świstowej. Na zdjęciu niżej widoczna ścieżka na ten próg.
 
 
 
 
 
 
Po 30 minutach otwiera się widok na Zmarzły Staw pod Polskim Grzebieniem. Od Łysej Polany to ok. 13 km wędrówki. Po minięciu stawu z jego prawej strony niebieski szlak odchodzi w lewo na Rohatkę. Natomiast na Polski Grzebień wprowadza nas krótki szlak zielony - po 25 minutach jesteśmy na Przełęczy Polski Grzebień - 2200 m n.p.m. Jest to 14 km od Łysej Polany.
 
 
... widok z Polskiego Grzebienia na Wielicki Szczyt (2282) oraz charakterystyczny drogowskaz turystyczny.
 
Z przełęczy ładnie widać zmarzły Staw, Hrubą Turnię - widoczna ścieżka szlaku niebieskiego prowadząca w dół do Litworowego Stawu i Łysej Polany. Z Polskiego Grzebienia do Łysej Polany ok. 14 km.
 
 
 
Cała trasa bardzo długa ale warta przejścia przy ładnej pogodzie. Starałem się pokazać uroki tej trasy - kwieciste polany, strumienie, wodospady, otaczające szczyty, rośliny i zwierzaki.
 
My wracamy tą samą trasą ale istnieje możliwość dalszej wędrówki z Polskiego Grzebienia:
  •  szlakiem niebieskim przez Rohatkę do Doliny Staroleśnej, Wodospadów Zimnej Wody i Łomnicy Tatrzańskiej
  •  szlakiem żółtym na Małą Wysoką
  •  szlakiem zielonym przez Dolinę Wielicką, hotel górski Śląski Dom do Tatrzańskiej Polanki 
 
Na koniec jeszcze kilka fotek z naszego szlaku niebieskiego.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Do zobaczenia na szlaku.
 
Powrót do:  STRONA GŁÓWNA 
 

Wspierane przez Hosting o12.pl