FOTOGRAFIA AMATORSKA
Zbigniew Wójcik
Wycieczka w Tatry Wysokie na trasie Stary Smokowiec - Hrebienok (Siodełko) - wodospady Zimnej Wody - Rainerowa Chata - schronisko Zamkovskiego - schronisko Teryego -  Przełęcz Czerwona Ławka - schronisko Zbójnicka Chata - Hrebienok - Stary Smokowiec.
 
                                                                      Wycieczka z dnia 7 sierpnia 2009r.


Dzisiaj postaram się opisać jednodniowy wypad w Tatry Wysokie na Słowacji. Dużo naczytaliśmy się o słynnej Czerwonej Ławce, między innymi że jest to najtrudniejszy szlak turystyczny w Tatrach Wysokich, z pionową ściana i bardzo długimi łańcuchami ubezpieczającymi -  postanowiliśmy sprawdzić to sami.
 
Rankiem wyruszamy z Bukowiny Tatrzańskiej przez przejście w Łysej Polanie, aby po 21 km od granicy , za wsią Tatrzańska Kotlina skręcić na tzw. Drogę Wolności. Po 14 km docieramy do Tatrzańskiej Łomnicy, a po następnych ok. 6km jesteśmy na miejscu tj. w Starym Smokowcu.
 
Oto trasa naszej wycieczki z naniesionymi kolorami szlaków, długością poszczególnych odcinków, czasami i przewyższeniami.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Pozostawiamy samochód na parkingu (ok.5 euro/dzień). Aby zaoszczędzić czas i siły wjeżdżamy kolejką do  Hrebienoka. Pomimo tego do trasa okrężna do przejścia to ok. 19 km.
 
W to samo miejsce można wejść ze Starego Smokowca zielonym szlakiem ok. 45 min.
 
 
 
 
 
Na zdjęciu górnym budynek Grand Hotelu w Starym Smokowcu zbudowany w 1904r, zaś na dolnym budynek dolnej stacji kolejki do Hrebienoka (Siodełka). Oba budynki zlokalizowane w bezpośredniej odległości od siebie (ok.50-60 m)
 
Mając zaoszczędzony czas, postanawiamy z Hrebienoka do polany Staroleśnej zeiść szlakiem zielonym , aby obejrzeć Wodospady Zimnej Wody - malownicze kaskady wody spadające po głazach.
 
 
 
 
Schodząc leśnym trawersem wzdłuż potoku Zimnej Wody dochodzimy do wodospadów. Są one niewysokie, ale bardzo urokliwe – co widać na poniższym zdjęciu.
 
 
 
 
Potok przepływając poprzez granitowe skały, tworzy wspaniałe kaskady, progi – takie zakątki są od wielu lat bardzo chętnie odwiedzane przez turystów. W tym przypadku przeważnie jest wielu turystów z uwagi na bliskość górnej stacji kolejki (spacerek ok. 20 min).
 
 
 
 
Spływająca woda oraz kamienie wybijają w granitowej skale głębokie tzw. kotły eworsyjne.
 
 
 
 
 

Od Wodospadów nie przechodząc mostka ok 15min wędrójemy szlakiem niebieskim i dochodzimy do  najstarszego schroniska w Tatrach wybudowanego w 1865r tj. Reinerovej chatki (1295m), Obecnie jest tu bufet oraz muzeum nosiczów, gdzie można zobaczyć ich sprzęty, zdjęcia i listy rekordów.
 
 
 
 
 
Od Reinerovej Chatki ruszamy szlakiem czerwonym tzw. Magistralą Tatrzańską - szeroką ścieżką ułożoną  z kamieni. Droga prowadzi łagodnie pod górę, po drodze mijamy ogromne wiatrołomy a po kilkunastu minutach dochodzimy do przepięknego Wodospadu Wyżniego zwanego Olbrzymim.
 
Ten dwudziestometrowy wodospad można wygodnie fotografować z mostka przerzuconego tuż przed nim – właśnie przy blasku wschodzącego słońca do niego dochodzimy.
 
 
 
 
Widok jest przedni - ogromny huk, masy wody spadające z góry, rozbijające się o ogromy luźny głaz na dole wodospadu.
 
 
                                                      
 
 
 
 
 
Po minięciu tego pięknego wodospadu w lewo odchodzi skrót w kierunku schroniska Zamkovskiego którym tragarze wnoszą zaopatrzenie.
 
 
 
 
My jako wzorowi turyści idziemy jednak oznaczoną magistralą (szlak czerwony) tym bardziej że z niej rozpościerają się ładne widoki na okolice.
 
 
 
 
 
 ... tu widok z magistrali tatrzańskiej  na Dolinę Staroleśną. Niebawem na jej dno zejdziemy.
 
 
 
... tu wyrosły dodatkowe "góry chmurowe". Widać Bilikową Chatę i zabudowę Siodełka (Hrebienoka 
 
 
Idąc lasem, lub w kosodrzewinie, cały czas lekko pod górę dochodzimy do skrzyżowania szlaków. Magistrala
 
którą podchodzimy skręca w prawo - my odchodzimy na lewo (szlak zielony) by po ok. 200m dojść do Schroniska Zamkovskiego leżącego na wysokości 1475m n.p.m.
 
 
 
Nazwa wywodzi się od budowniczego Stefana Zamkovskiego który go zbudował w latach 1942-43 - słowackiego taternika i przewodnika górskiego.
 
 
 
ora na pierwszy dłuższy odpoczynek oraz śniadanie, tym bardziej że następny etap wycieczki to ok. 2godz. szlakiem zielonym do najwyżej położonego w Tatrach schroniska Teryego - 2015m npm.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Po odpoczynku ruszmy zielonym szlakiem Doliną Małej Zimnej Wody prowadzącym wzdłuż potoku Zimnej Wody. Początek szlaku prowadzi gęstym starym lasem, by po kilkuset metrach przejść w kosodrzewiny, brzozy i jarzębiny. 
 
 
                                
 

Zaczynają się wspaniałe widoki - idąc Doliną Małej Zimnej Wody widać po lewej masyw Pośredniej Grani, zaś po prawej masyw Łomnicy. Droga jest kamienista, ale nie sprawia trudności.
 
 
 
 
 
 
 
Szlak doliną jest mało uciążliwy, bardzo łagodnie prowadzi coraz wyżej, miejscami idzie się prawie poziomo wzdłuż przepięknej zieleni łąk górskich. Ten fragment jest szczególnie piękny o tej porze roku.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Trochę niepokoi zamykający dolinę wysoki na 300m próg skalny tworzący górne piętro doliny - na górze skalnego progu można wypatrzyć murowane schronisko Teryego - pośredni cel naszej wycieczki.
 
 
 
 


 
 
 
Po łagodnej ścieżce w dolinie, próg skalny z siklawą wygląda groźnie, pokonanie go nie sprawia trudności wspinaczkowych.
 
 
 
Podchodzi się dużymi zakosami, bez ekspozycji po kamieniach z których ułożony jest szlak.
 
 
 
Na zdjęciu widać malowniczy wodospad tzw. Złota Siklawa spadający z ogromnej płyty skalnej od strony Schroniska Teryego.
 
 
 
Powyżej progu, po lewej stronie wyrasta b. stroma Żółta Ściana z drogami wspinaczkowymi
 
 
 
 
 
Podchodząc ostrymi zakosami mijamy Złotą Siklawę - o której Marian Łomnicki pisał w 1865: "Prześliczny widok! Z ogromnej, więcej może niż stosążniowej wysokości, spływa miejscami w kilkoro rozdzierzgniona wstęga, bielsza od najbielszego śniegu"
 
 
 

Kończymy podejście na próg skalny, z którego roztacza się rozległy widok na dolinę Małej Zimnej Wody, którą tak długo podchodziliśmy. Po lewej widać ścieżkę wzdłuż wijącego potoku. Cała dolina ma ok. 4,5 km długości i jest bardzo różnorodna pod względem roślinności – na początku wysoki las, później kosodrzewina i brzozy, a przed progiem skalnym kolorowe podmokłe łąki.

 


 
Po minięciu progu skalnego zbliżamy się do Schroniska Teryego. Wybudowane w 1899r stoi na wysokości 2015m npm na granicy Doliny Zimnej Wody (dolne piętro) oraz Doliny Pięciu Stawów Spiskich (górne piętro). Jest to najwyżej położone w Tatrach schronisko czynne cały rok.
 


Tu zaplanowaliśmy odpoczynek i posiłek przed dalszą wędrówką, gdyż czeka nas cel naszej wyprawy Przelęcz Czerwona Ławka - szlakiem żółtym ok. 1,3 godz. oraz zejście z przełęczy w Dolinę Staroleśną do schroniska Zbójnickiego ok. 1,5 godz.
 
 

Idąc ciągle pod górkę podziwiamy najpiękniejsze doliny w Tatrach Wysokich tj. Dolinę Pięciu Stawów Spiskich i Dolinę Lodową, obie wyrzeźbione przez lodowiec, z wieloma zagłębieniami wypełnionymi wodą i tworzące fantastyczne stawy. Klimat jest wysokogórski - doliny leżą wśród wysokich grani Łomnicy,Lodowego i Pośredniej Grani.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
W Dolinie Lodowej trzeba uważać, gdyż jest rozgałęzienie szlaków: zielony skręca w prawo na Lodową Przełęcz 2376m npm (będzie to cel naszej następnej wycieczki),
 
 
 
natomiast odbijamy w lewo  szlakiem żółtym do naszego głównego celu - przełęczy Czerwona Ławka.
 
 
... strome podejścia zakosami rekompensują widoki stawów Spiskich... 
 
 
 
 
 Ciężko oddychając zbliżamy się do początku prawdziwej wspinaczki – zdjęcie poniżej przełęcz Czerwona Ławka - zdjęcie wykonane jeszcze przed progiem skalnym w Dolinie Zimnej Wody.Od miejsca zrobienia fotki do początku wspinaczki było jeszcze ok. 2,5 godz. podchodzenia.
 
 

 
 
 
 




 
 
 W zbliżeniu obiektywu widać końcowe podejście na Czerwoną Ławkę.
 
 
Jak uważnie się przyjrzeć widać masę turystów którzy już wspinają  się na ścianę. 
 
 
Jak wspominałem my tam będziemy dopiero za 2,5 godziny.
 
 
Czerwona Ławka to przełęcz na wysokości 2352m n.p.m.
 
 
Znajduje się pomiędzy Małym Lodowym a groźnie zawieszoną nad przełęczą skałą zwaną Spągą.
 
 
Oddziela Dolinę Zimnej Wody (a właściwie jej boczną odnogę Dolinę Lodową) od Doliny Staroleśnej (a właściwie jej odnogę Kotlinę Strzelecką)
 
 
Ekspozycja w tym miejcu jest znaczna, ubezpieczona na całej długości łańcuchami.
 
 
Szlak z oczywistych przyczyn jest jednokierunkowy tj. z Doliny Zimnej Wody w kierunku Doliny Staroleśnej.
 
 
Podejście jest uważane za najtrudniejsze w Tatrach - raczej na wycieczkę z maluchami nie polecane.
 
 
 
 
Na razie od schroniska Teryego bez specjalnych trudności idziemy wspólnym szlakiem zielonym i żółtym aż do odgałęzienia szlaków tj. ok. 30 minut.
 
 
 
 
 
 
 
... tu jeszcze na współnym szlaku zielonym i żółtym.
 
Szlak zielony biegnie na wprost w kierunku Przełęczy Lodowej, my skręcamy w lewo za szlakiem żółtym by po ok. 30-35 minutach podejść pod Czerwoną Ławkę. Ostatni odpoczynek przed wspinaczką  - jeszcze rzut oka do tyłu i zaczynamy najtrudniejszy odcinek.
 
 
 
 
 
... widok na Dolinkę Lodową z charakterystyczną Żółtą Ścianą

Wydaje się że ściana jest prawie pionowa, całe szczęście że są łańcuchy na całej długości ok. 250m. Naprawdę robi wrażenie na tych co idą tym szlakiem pierwszy raz (tak jak my).
 
 
 
 
 
 
 
Szlak jest jednokierunkowy tj. podchodzić należy od Doliny Pięciu Stawów Spiskich (schronisko Teryego) w kierunku Doliny Staroleśnej (schronisko Chata Zbójnicka). My podchodziliśmy gdy było niewielu turystów. Trudno sobie wyobrazić, gdy wspina się jeden za drugim i niektórzy ze strachu lub braku umiejętności blokują łańcuchy. 
 
 
... zięć ma wątpliwości -trochę za wysoko i stromo.
 
Mam największe trudności, idę z pełnym plecakiem pierwszy i zostałem na dodatek zobowiązany przez młodzież do robienia zdjęć.
 
... a córce zapiera dech w płucach - nie wiadomo czy ze zmęczenia czy ze strachu.

 
.... to już ostatnie metry podejścia - przed nami grożna  Spąga.
 
 
 
 
Po ok. 25 min. docieramy  na  przełęcz  -  2352m npm. Okazuje się, że jest tu b. mało miejsca, najwyżej na kilka osób.  Trudy   wspinaczki   rekompensują   wspaniałe widoki: z jednej strony na Dolinę Małej Zimnej Wody, Łomnicę, Durny Szczyt, a z drugiej na Dolinę Staroleśną z otaczającymi ją szczytami - Jaworowy, Sławkowski, Małą Wysoką. Wspaniałe panoramy gór.
 
 
 
 
 
 
 
... jeszcze raz patrzymy w dolinę Lodową, w oddali widać stawy Spiskie przy których byliśmy godzinę  temu. Pora schodzić w Dolinę Staroleśną.
 
 
 
 
Jak widać początek zejścia na odcinku ok. 30m dość trudny, dalej łatwiej lecz też trzeba uważać na bardzo kruche podłoże skalne.
 
 
 
 
 
 
Jako ciekawostkę podaję rzecz wydawałoby się nieprawdopodobną - za nami tą samą trasą podchodził pies w uprzęży ze swoim opiekunem.
 
 
                        

                                                                                             .... tu jego skok na przełęczy.

 

 Po opuszczeniu przełęczy czekało nas około 200-300m trudniejszego zejścia, dalej aż do Chaty Zbójnickiej brak większych trudności.Schodzi się miejscami dość stromą kamienistą ścieżką, miejscami po piargach.
 
 
.... po przejściu Czerwonej Ławki patrzymy co nas jeszcze czeka.
 
Czas przejścia z przełęczy do schroniska ok. 1,5 godz. Po drodze mijamy jak zwykle piękne stawy: najpierw na wys.2013m Siwe Stawy, a niżej Wyżni i Niżni Staw Staroleśny, by na wysokości 1960m dojść do Chaty Zbójnickiej. 
 
 





 





 




 
 




 




Przy schronisku robimy ostatni odpoczynek z posiłkiem - oglądając panoramy Tatr Wysokich.
 



 
 
... szykuje się niezła uczta, a swoją drogą aż dziw bierze że po tylu postojach na trasie pozostało jeszcze tyle jedzenia.
 
Pozostało szlakiem niebieskim ok. 2 godzinne zejście Doliną Staroleśną do kolejki, oraz zjechanie nią do Starego Smokowca.
 
 
 
Reasumując - przepiękna całodzienna wycieczka, można powiedzieć że łatwa technicznie, oczywiście za wyjątkiem ok. 600m wejścia i zejścia na przełęcz Czerwoną Ławkę. Ale i ją można przejść czego przykładem jest wspomniany wyżej pies, jak również autor zdjęć i piszący te słowa 65-latek. Owszem dla większości może być uciążliwa z uwagi na długość trasy i czas przejścia - ok.9godz plus czas dojazdu z miejsca zakwaterowania.

Zmęczenie warte jest jednak tych wrażeń jakie tu czekają, a moje lakoniczne informacje nie oddają tego co się zobaczy osobiście.

 
 
Klikając w poniższy odnośnik wracamy do strony głównej:
 
 
 
Wspierane przez Hosting o12.pl