FOTOGRAFIA AMATORSKA
Zbigniew Wójcik
   Home      BAŁKANY      Czarnogóra - Stary Bar
Czarnogóra - Stary Bar
                                                                                                                            Wycieczka z dnia 9 czerwca 2016r.

 
 
W tej fotorelacji pokażę zdjęcia z wypadu do ruin starożytnego miasteczka otoczonego murami obronnymi. a tym miasteczkiem jest Stary Bar położony około 4 km w kierunku wschodnim od współczesnego miasta Bar. 

Jadąc do Starego Baru, w jego pobliżu wypada na chwilę zatrzymać się w niewielkiej wiosce MIROVICA aby zobaczyć mające ponad 2 tysiące drzewo oliwne  "Stara Maslina" - stara oliwka. 



Zostało uznane przez naukowców badających jego wiek za jedno z najstarszych drzew w Europie. Z wieku wynika, że pamięta czasy Nerona. 
Ta stara oliwka ma obwód 10 metrów i od roku 1957 została uznana za pomnik przyrody, a z uwagi na swój wiek uważana jest za miejscowych za święte drzewo. To pod nią kiedyś godziły się zwaśnione rodziny dając sobie "słowo" o zgodzie.

    Przy Starej Oliwce w wiosce Mirovica.Przy Starej Oliwce w wiosce Mirovica.

Właściciel opowiadający historię drzewa.Właściciel opowiadający historię drzewa.

Z uwagą słuchamy miejscowego Czarnogórzanina, właściciela tej Starej Oliwki opowiadającego łamaną polszczyzną o Czarnogórze, miejscowych zwyczajach oraz o uprawie drzew oliwkowych.

Nie dziwi nas że mówi po polsku gdyż ma za żonę polkę którą poznamy na szykowanym przez nią poczęstunku w gaju oliwnym.

W tym rejonie z uwagi na ukształtowanie terenu panuje sprzyjający klimat do uprawy drzew oliwkowych i cytrusowych - lato nie jest tak gorące jak w innych częściach Czarnogóry, a zimy nie są mroźne - co przy braku silnych wiatrów stwarza dogodne warunki do tego rodzaju upraw. Z informacji naszego gospodarza wynika , że w tym rejonie rośnie ponad 150 tysięcy drzew oliwkowych. Niektóre z nich to prawdziwe arcydzieła stworzone przez naturę.
 
                                
Ten łagodny klimat zdecydował, że w tym rejonie Czarnogóry jest dużo starych drzew oliwkowych, według informacji gospodarza może nawet starszych niż ten udostępniony u niego okaz - znajdują się jednak na posesjach prywatnych i nie są udostępniane dla turystów.





Pomimo że drzewa oliwkowe mają płytki układ korzeniowy tu czują się bardzo dobrze z powodu słabo wiejących wiatrów w tym rejonie. Pod Starą Oliwką odbywają się różne imprezy jak chociażby "Dzień Poetów", czyli spotkanie piszących wiersze. Są one recytowane, a wyróżnieniem jest wianek z liści drzewa oliwnego symbolizujący mądrość. Ciekawostką może być, że w krótkim czasie na w okolicy Starej Oliwki spotkałem 8 czy 9 małych pełzających żółwi - widać mają się tu dobrze.

         

Z wioski Mirovica jedziemy na oddalony o ok. 2 km parking położony u stóp wzniesienia pod Starym Barem.  Z parkingu ładny widok w kierunku Starego Baru otoczonego murami obronnymi. 

    Parking u podnóża Starego Baru.Parking u podnóża Starego Baru.

Widok z murów obronnych Starego Baru w kierunku Baru (widoczny parking przed murami obronnymi) 
... widok z murów w kier.Baru
 
Z parkingu trzeba przejść uroczą uliczką, pełną powracających tu po trzęsieniu ziemi sklepików z pamiątkami. Jest też kilka kawiarenek i restauracji. Jest trochę pod górkę, ele to jedynie ok. 300 metrów.

 Uliczka pomiędzy parkingiem a bramą wejściową w obręb Starego Baru.          Uliczka pomiędzy parkingiem a bramą wejściową w obręb Starego Baru.         Uliczka pomiędzy parkingiem a bramą wejściową w obręb Starego Baru.

Uliczka pomiędzy parkingiem a bramą wejściową w obręb Starego Baru.

Po pokonaniu tych 300 metrów jesteśmy przed bramą wejściową murów obronnych którymi otoczone są dzisiejsze ruiny dawnego średniowiecznego miasteczka Stary Bar. 
Brama wejściowa do Starego Baru.

Wg legendy miasto zostało założone przez Rzymian w VI wieku pod nazwą Antibarium jako przeciwwaga dla położonego po przeciwnej stronie Adriatyku włoskiego miasta Bari.  Po upadku Cesarstwa Rzymskiego miasto weszło w skład Bizancjum a od XI wieku należało do Królestwa Zety. 
W roku 1443 zdobyte zostało przez Wenecjan co widać po umieszczanych lwach nad bramą wejściową oraz innych miejscach.



W 1571 roku Stary Bar został zajęty przez Turków a 1978 roku w czasie wojny rosyjsko-tureckiej miasto zostało odbite przez Czarnogórców. W czasie walk poważnie zniszczone więc większość mieszkańców opuszcza to miejsce przenosząc się do  oddalonego o 4 km Baru nad brzeg Adriatyku.
Ostateczne  dzieło zniszczenia  dopełniło silne trzęsienie ziemi z 1979 roku po którym Stary Bar całkowicie popadł w ruinę i został opuszczony przez wszystkich mieszkańców. Po ponad stu latach Stary Bar zaczął odzyskiwać znaczenie turystyczne i obecnie trwa jego powolna rekonstrukcja  i staje się jedną z większych atrakcji turystycznych na tym terenie.   Wchodzimy więc do tego malowniczego, tajemniczego opuszczonego miasta.

                               

W tzw. amfiteatrze słuchamy opowieści naszego miłego przewodnika o burzliwej historii miasta, jego wielonarodowościowej ludności. Zawsze było to miejsce na pograniczu kultur, dzisiaj mieszkają tu przeważnie Albańczycy.

  Nasz miły przewodnik.        

Amfiteatr w Starym Barze.

Ten amfiteatr jest przykładem próby ożywienia i przywrócenia tego miejsca dla turystów - tu odbywają się spotkania i koncerty z różnych okazji. Ruiny częściowo rekonstruowane, zabezpieczone oraz przedmioty tu zgromadzone stają się perełką na szlaku czarnogórskiej turystyki mającym szczególny niepowtarzalny klimat.

  Łopatki starego młyna wodnego.        





Chodząc pomiędzy dziesiątkami ruin budowli możemy sobie wyobrazić jak wyglądało miasteczko w czasie swojej świetności. Pomaga w tym część odremontowanych w ostatnim czasie  budynków takich jak wieża zegarowa z 1752 roku.  
         Wieża zegarowa z XVIII wieku w Starym Barze.                           Wieża zegarowa z XVIII wieku w Starym Barze.

Była zniszczona podczas trzęsienia ziemi i następnie odbudowana - dzisiaj jest symbolem Starego Miasta Bar występującym na wszystkich pocztówkach. Obok wieży znajduje się brama wyjściowa prowadząca do podgrodzia i rzeki gdzie kiedyś tradycyjnie kobiety robiły pranie.

Wieża zegarowa z XVIII wieku w Starym Barze.

Swego czasu w Starym Barze było aż 17 kościołów. Właśnie przechodzimy koło ruin klasztoru franciszkanów który ufundowała katoliczka, królowa Serbii. Katolicki kościół przy klasztorze był pierwszym kościołem który zamieniono na meczet. Dzisiaj pozostał w tym miejscu oryginalny fresk św. Nikoli.


W odbudowanym budynku w którym za czasów tureckich (1705 r.) znajdował się magazyn broni i amunicji kilka lat temu zorganizowano tzw. lapidarium gdzie pokazane są resztki ocalałych  oryginalnych elementów kamieniarki i ceramiki.

Budynek tzw. Lapidarium

Lapidarium wewnątrz.

Wejście na mury cytadeli w której w XIX wieku przebywało dowództwo, odbywały się ćwiczenia żołnierzy, gdzie również znajdowało się więzienie sprawia ogromne wrażenie. Wysokie, potężne mury, strome wejście po metalowych schodach i widoki na wszystkie strony.

        

Widok z Cytadeli na gaje oliwne.
Duże wrażenie robi mijany potężny kawał murów obronnych przesunięty podczas trzęsienia ziemi w 1979 roku. Został pozostawiony w tej formie dla zobrazowania siły takiego trzęsienia. 
Efekt trzęsienia ziemi w 1979 r.Przesunięcie murów obronnych podczas trzęsienia ziemi w 1979 r.

Trzęsieni ziemi nawiedziło 15 kwietnia 1979 roku nadmorski region Czarnogóry oraz tereny północnej Albanii.  Wstrząs trwał zaledwie 10 sekund. W Czarnogórze największe zniszczenia  powstały w rejonie Budvy,  Kotoru,  Starego Baru i Ulcinju.

W tych to miastach poważnym zniszczeniom uległy starówki tych miast. Przykładowo w Budvie na czterysta budynków zachowało się jedynie 8.

W miejscowości Stary Bar zawalił się akwedukt i większość budynków w obrębie Starego Miasta. Na skutek trzęsienia ziemi w 1979 roku zginęło ogółem 136 osób. W Czarnogórze 101 i Albanii 35.  Na odbudowę tych miast ówczesne władze Jugosławii wyasygnowały kwotę  ponad 21 miliardów dinarów. Większość prac ukończono w 1984 roku. Z niewielkimi trudnościami  terenowymi docieramy do kościoła Nenerande.

Dla niektórych niezła gimnastyka.

Kościół Nenerande.

Wnętrze kościoła Nenerande w Starym Barze.Wnętrze kościoła Nenerande w Starym Barze.

Kościół Nenerande jest kościołem katolickim w stylu romańskim z XIV wieku. Po trzęsieniu ziemi nie był bardzo zniszczony więc podjęto decyzję o jego rewitalizacji.

W czasie panowania tureckiego był magazynem mąki. Obecnie z uwagi na doskonałą akustykę jest wykorzystywany jako sala muzyczna.

Na ścianach wystawa zdjęć związana z tym regionem.  Chodząc pomiędzy ruinami napotykamy dawne pałace m.innymi pałac wenecjański, pałac książąt z XV-XVI wieku czy też pałac arcybiskupa barskiego również z XV-XVI wieku. Ten ostatni został wybudowany na fundamentach starego kościoła - w czasach tureckich był to budynek sądu. 



Pałac książąt z XV - XVI w.

Z tarasu widokowego najlepsze zdjęcia na okolice, szczególnie na nowy Bar. Na zdjęciu poniżej nowy meczet wybudowany dwa lata temu. Jest ogromny i piękny w środku.


W Starym zniszczonym Barze, na prawie 4 hektarach znajduje się ponad 600 zabytkowych obiektów, niestety w większości w postaci ruin stwarzających niesamowity klimat tego miejsca. Oto kilka ostatnich zdjęć Starego Baru.



                                    

     

Kończymy wędrówkę ścieżkami Starego Baru i wychodzimy bramą którą wchodziliśmy poza muru obronne. Zostawiamy poza nami muzułmański meczet i uliczką obok budynku ze studnią idziemy do gaju oliwnego.
Meczet przed murami miasta.Uliczka prowadząca do gaju oliwnego. 

Gaj oliwny jest własnością mieszanego małżeństwa państwa Pericić tj. naszego przewodnika czarnogórzanina  Sado oraz polki Marzeny.

Nasz przewodnik jest pasjonatem drzew oliwkowych i producentem oliwy, natomiast żona jest znaną poetką i rzeźbiarką w drzewie oliwkowym. 

Cała rodzina wraz z synami Alanem i Erwinem bierze czynny udział w propagowaniu turystyki na tym terenie. Dzień wcześniej naszym przewodnikiem po Budvie był Alan. 
Aby zrównoważyć pokazywane do tej pory ruiny i kamienie poniżej w drodze do gaju oliwnego sfotografowałem kilka  kolorowych roślinek m. innymi kwiat granatu.   
 
     
 
  



          

Po drodze do gaju oliwnego znajduje się dom naszego przewodnika Sado, pomimo że w programie nie było poczęstunku rakiją, zabiera z domu dwie butelki tego trunku z uwagi że jesteśmy z Polski. Przy okazji pokazuje nam jedną z rzeźb swojej żony Marzeny.  Z drogi ładne widoki w dolinę.


Po ok. 400 metrach, trochę zasapani docieramy do oliwnego gaju - nasz przewodnik nas pociesza, że jesteśmy na wysokości ok. 250 m, a jego ojciec mając 75 lat wchodził swobodnie do wioski położonej nad gajem na wysokości 800 m a żył sobie 92 lata. 

        Gaj oliwnyGaj oliwny

Stare drzewo w gaju oliwkowym.Wita nas żona przewodnika - Marzena, racząc nas upragnionym piciem tj. schłodzoną lymonadą (pol. lemoniada). 
 
Poczęstunek w gaju oliwnym.

Lymonada to po prostu woda, cukier i sok z cytryny dobrze schłodzone. Jest to stary ludowy napój tych terenów którym częstowano gości zachodzących w odwiedziny. Dopiero po wypiciu lymoniady podawano kawę.
Nasza miła gospodyni P. Marzena Pericić (Kossowska) pochodzi ze Szczawna Zdroju k. Wałbrzycha i jest mieszkanką Czarnogóry już 35 lat.Pani Marzena jest znaną poetką oraz rzeźbi w drzewie oliwkowy.
 
 Wszystko co na stołach jest przyrządzone w jej domu, z własnych produktów a są to tradycyjne potrawy ludowe.

P. Marzena Pericić zdradza nam tajemnice potraw ludowych Czarnogóry.

Poznajemy potrawy, ich nazwy i jak należy je spożywać. Pierwszą potrawą próbowaną jest czarnogórska potrawa tu tak popularna jak w Polsce pierogi, zwana "Priganice  - to takie nasze racuchy. Jest to proste ciasto wyrośnięte na drożdżach i smażone na oleju.  

"Priganice" - polskie racuchy.W Czarnogórze priganice je się na   dwa sposoby:
1. Priganice na słodko z miodem - po prostu macza się je w miodzie i zjada. 

Trzeba tu zaznaczyć, że miód w Carnogórze jest bardzo dobrej jakości z uwagi na duże nasłonecznienie (260 dni słonecznych w roku)  i rośnie tu wiele miododajnych roślin jak szałwia, macierzanka, dziurawiec, jadalne kasztany, drzewa laurowe.  Pszczoły mają więc tu czyste powietrze, wodę i rośliny - dlatego miód jest tak dobry. Miód Czarnogórski był wielokrotnie nagradzany na targach miodu we Frankfurcie.

2.Priganica na kwaśno tj. bierze się do niej kawałek koziego sera, macza się go w oliwie z oliwek i to się je razem pogryzając oliwkami.

Tradycja jedzenia sera z oleju wynika, że dawniej mieszkając w górach wytwarzali dużo koziego sera i żeby się nie zepsuł zalewali go olejem z oliwek w celu dłuższego przechowywania sera.

Przy okazji jedzenia sera koziego maczanego w oliwie kosztowaliśmy oliwki zielone i czarne. Jak się okazuje są to oliwki z tego samego drzewa, a różnią się kolorem gdyż zielone zrywane są w pierwszym okresie dojrzewania, natomiast czarne w końcowym okresie dojrzewania.

W Czarnogórze nie używa się żadnych konserwantów do przechowywania oliwek - są one przechowywane jak w dawnych czasach w słonej wodzie. Są więc bardzo ekologiczne.

Kozi ser maczany w oliwie z oliwek.

Próbowaliśmy coś podobnego do normalnej pizzy włoskiej zwanej tu "Pyta" - lecz o innym smaku ciasta. Ciasto jest bardziej elastyczne, po rozwałkowaniu  podrzuca się je do góry i za każdym razem ciasto robi się bardziej cienkie. Potem się je kroi i wsadza farsz  - w tym przypadku był to szpinak, jajka i ser. Można włożyć wszystko co jest w danym momencie w domu.

                        

Były też kruche ciasteczka w kształcie serduszek tzw. "Gurabija" i drugie ciasto o nazwie "smokwica". Smokwa to po czarnogórsku figa. Ciasto zrobione z suszonych zmielonych fig, połączone z orzechami i zawinięte w rulonik. Jest bardzo zdrowe, bo nie jest pieczone. Na stole podany był również chleb a to dlatego, że maczając go w oliwie z oliwek i jedząc rozpuszcza się w ustach i wtedy można ocenić smak i zapach oleju - tak oceniają go specjaliści.

                                    

W tym dniu poznaliśmy Stary Bar ale również stary gaj oliwkowy w którym rosną drzewa mające 400 - 500 lat a z tego wynika że już wiele pokoleń odeszło od czasu ich posadzenia. Kiedyś była taka tradycja, że jak chłopak się zaręczał i chciał się ożenić to musiał zasadzić 20 - 30 drzewek oliwkowych. Drzewa tworzą po latach naturalne rzeźby.


Powrót do strony głównej:     STRONA GŁÓWNA
  


Wspierane przez Hosting o12.pl