FOTOGRAFIA AMATORSKA
Zbigniew Wójcik
Wycieczka w Tatry Wysokie na trasie Szczyrbskie Jezioro - Dolina Młynicka - Przełęcz Bystra Ławka - Dolina Furkotna - Szczyrbskie Jezioro.        Część II
 
                                                                      Wycieczka z dnia 18 sierpnia 2012r.
 
 
Po odpoczynku przy Stawie nad Skokiem ruszamy dalej dnem polodowcowej doliny. Szlak omija staw po jego lewej stronie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Humory dopisują, apetyt był doskonały - plecaki są teraz lżejsze.
 
 
 
Nabraliśmy sił przed widocznym już pierwszym niższym a następnie ostatnim wyższym garbem doliny, po pokonaniu których dojdziemy do dwóch najładniejszych stawów Doliny Młynickiej: Capiego Stawu i Kolistego Stawu.
 
 
 
Z początku ścieżka przebiega dosyć wygodną trasą lekko pod górkę.
 
 
 
Po minięciu stawu dolina skręca w lewo, widać następny wysoki próg skalny który trzeba będzie pokonać.
 
 
 
W głebi wyłania się charakterystyczny piramidalny szczyt tj. Szczyrbski Szczyt 2237m n.p.m.
 
 
 
Wkrótce po wejściu na ostatni próg doliny zobaczymy go w całej okazałości.
 
 
Na razie idziemy wśród kwiecistej Polany Zadniej, mając po lewej stronie Potok Młynicę.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Potok wpadający do Stawu nad Skokiem wkrótce zanika i płynie pod ziemią. Tylko czasami pojawia się między kamieniami po których idziemy. W Dolinie Młynickiej jest to częsty przypadek.
 
 
... tu wpływa do stawu.  
 
 
... tu idziemy suchym korytem potoku.  
 
 
.
... a tu półsuchym.  
 
Nieuchronnie zbliżamy się do wysokiego progu który musimy pokonać by dostać się na następne piętro Doliny.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Przechodząc te męczące podejścia na progi odpoczywamy robiąc kolejne zdjęcia okolicznych szczytów.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
Wykorzystując wyższy pułap chmur, robię małą panoramę obejmującą od lewej: ostatni próg do pokonania, Szczyrbski Szczyt oraz cały masyw Grani Baszt. 
 
 
Dochodzimy do początku podejścia pod ostatni z wysokich progów doliny. Wygodna, do tej pory, ścieżka przechodzi w strome kamienne rumowisko- w tym miejscu trzeba uważać, aby nie skręcić nogi lub się poślizgnąć na zdradliwych małych kamyczkach. 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
W połowie podejścia napotykamy ogromny kamień z tablicą upamiętniającą tragedię, kiedy to 25 czerwca 1979 roku rozbił się śmigłowiec Słowackiej Morskiej Służby będący w akcji ratowniczej . Zginęło wtedy 7 osób, których nazwiska wypisano na tablicy. 
 
 
 
 
 
 
 
Końcowy odcinek podejścia jest bardzo zdradliwy- ogromne ilości drobnego rumowiska skalnego,  o obsunięcie nietrudno.
 
 
 
 
 
... właściwie to brak jest ścieżki. W głębi widać poniżej małego progu dwa stawki Wołowe.     
 
To już koniec tego zdradliwego podejścia. Cała rodzinka może nasycić wzrok przepięknymi widokami. Wnuczka jak zwykle robi to pierwsza.
 
 
 
 
 
 
Po raz pierwszy ukazuje nam się spokojna tafla Capiego Stawu, na tle grani leżących pomiędzy Szczyrbskim Szczytem a Granią Baszt.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Od wyjścia na szlak mijają właśnie 4 godz. ( wg danych na szlaku powinno to zająć 3,15 godz. ).
 
 
 
My i tym razem postanawiamy dłużej zabawić nad tym uroczym stawem.
 
 
 
Capi Staw położony jest na wysokości 2072 m. n. p. m. i jest to największy staw w Dolinie Młynickiej. 
 
 
 
Jego powierzchnia to 2,426 ha, głębokość ok. 16,8 m, rozmiary: 224x 152 m. 
 
 
 
Jego powierzchnię urozmaica kilka kamiennych wysepek, które przy niskim stanie wody tworzą półwyspy. 
 
 
 
Staw znajduje się w tzw. Capim Kotle. 
 
 
W tak pięknym miejscu robimy postój i podziwiamy groźne okoliczne szczyty. 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Pora ruszać dale j- przed nami ostatnie ostre podejście w kierunku Przełęczy Bystra Ławka. W najwyższej części Doliny Młynickiej mijać będziemy jeszcze jeden piękny staw polodowcowy tzw. Kolisty Staw. Szlak poprowadzony jest z lewej strony Capiego Stawu i wspina się coraz wyżej a tym samym otwiera coraz to inną perspektywę. Oglądając się do tyłu, trudno nie zrobić zdjęcia.
 
 
 
 
 
... tu Szczyrbski Szczyt w całej okazałości.   
 
Szlak wspina się coraz wyżej, kamienista ścieżka z różnej wielkości głazów nie sprawia większych trudności - widoki są wspaniałe.
 
 
 
 
 
 
 
                              
 
 
 
 
Rzut oka do tyłu i widzimy cały Capi Staw wraz z zamykającym go progiem. Po raz pierwszy z piargów wyłania się lustro Kolistego Stawu.
 
 
 
 
 
... Capi Staw, poniżej niższe piętro Doliny Młynickiej ze Stawem nad Skokiem.    
 
 
... wyłania się lustro Kolistego Stawu.    
 
 
Cały czas podchodzimy coraz wyżej a tym czasem widać już cały Kolisty Staw i otaczające go szczyty.
 
 
 
W pewnym miejscu podchodzenia widać zarówno Capi Staw jak i Kolisty Staw. Spływająca z gór mgła dodaje im uroku. 
 
 
 
 
 

W dalszym ciągu idziemy ścieżką szlakową, chociaż w rzeczywistości trudno to nazwać ścieżką - są to kamienne bloki z niestabilnym rumoszem skalnym, na dodatek w dość stromym terenie. Miejscami ścieżka zanika i trzeba dobrze wypatrywać żółtych znaków szlakowych aby jej nie zgubić. 
 
 
Mozolnie pniemy się w górę. Przełęcz przez którą będziemy przechodzić z Doliny Młynickiej do Doliny Furkotnej wydaje się być bardzo blisko. To tylko złudzenie, czeka nas jeszcze kilka minut podchodzenia a ścieżkę szlakową znaczą sylwetki podchodzących turystów. 
 
 
... od lewej: Wielka Bystra Turnia, pierwsza szczerba to właśnie Bystra Ławka, turnia z charakterystycznym "nosem" to Skrajna Bystra Czuba, bardziej na prawo Pośrednia Bystra Czuba
 
 
Dochodzimy do ostatniego zakosu, skręcamy ostro w prawo i wkrótce dochodzimy do odcinka ubezpieczonego łańcuchami - żlebu prowadzącego na przełęcz. 
 
 
 
 
 
 
Tu mała ciekawostka - na górnym zdjęciu widać od lewej: Pośrednią Czubę (Garb), Zadnią Bystrą Czubę, Przełęcz Bystry Przechód oraz wznoszący się  stok na Furkot. Dawniej przejście do Doliny Furkotnej odbywało się przez Przełęcz Bystry Przechód (2314 m)- na skałach widać jeszcze zamalowane znaki szlakowe.
 
 
 
 
Z uwagi na dużą erozję skał Słowacy  przesunęli szlak na Bystrą Ławkę. Skręcamy ostro w lewo i po chwili jesteśmy w żlebie poniżej Bystrej Ławki.
 
 
 
 
 
 
Tu na małej półeczce skalnej możemy trochę poczekać, gdyż z góry schodzi turysta z dzieckiem, które się trochę boi. Z zasady w tym miejscu szlak jest jednokierunkowy, ale nie wszyscy tego przestrzegają.
 
 
 
 
 
 
 
Dojście od Capiego Stawu do Przełęczy zajęło nam ok. 40 minut. Po zejściu niefortunnego turysty korek na przełęczy rozładował się w 5 min. Oto kilka zdjęć z tego ostatniego podejścia ubezpieczonego łańcuchami.
 
 
 
 
 
                            
 
Kolejka na podejściu całkowicie się rozładowała i po chwili cała rodzinka jest na Bystrej Ławce. 
 
 
 
 
 
 
 
Robimy pamiątkowe zdjęcia z przełęczy, chociaż jest trochę trudno, gdyż praktycznie sama przełęcz jest jednoosobowa. Po jej przekroczeniu od strony Doliny Furkotnej jest mała półka skalna, gdzie mieści się kilka osób. 
 
 
                        
 
 
                       
 
 
Jeszcze ostatnie spojrzenie w Dolinę Młynicką i jej ostatnie fotki z Przełęczy Bystra Ławka.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Za przełęczą jest troszkę większa półeczka mieszcząca kilka osób a pierwsze strome kilkanaście metrów jest ubezpieczone łańcuchami.
 
 
 
 
 
 
 
Zejście z uwagi na stromą ścianę Wielkiej Bystrej Turni (z lewej strony) wydaje się trudniejsze do pokonania. W związku z tym osoby mające lęk wysokości mają trochę strachu , tym bardziej, że większość bardziej lubi podchodzić w górę niż schodzić w dół. 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Jak widać zejście pokonuje się w różny sposób, nieraz bardzo akrobatyczny. Nie należy się jednak obawiać, ponieważ jest to naprawdę krótki odcinek. 
Po zejściu z łańcuchów idziemy ścieżką szlakową, a raczej jej resztkami po głazach rumoszu w kierunku widocznego z tego miejsca największego stawu Doliny Furkotnej tj. Wyżniego Wielkiego Stawu.
 
 
 
 
Po raz ostatni oglądamy się do tyłu i widzimy charakterystyczną skałę na Przełęczy Bystra Ławka. 
 
 
 
 
Cały czub najbardziej podlega erozji i zapewne niedługo podda się siłom przyrody i runie w dół w kierunku stawu, tak jak wiele innych. 
 
 
 
 
 
 
 
Bardzo zdewastowaną ścieżką a właściwie rumoszem skalnym schodzimy na poziom Wyżniego Wielkiego Furkotnego Stawu. Naprawdę  trzeba tu bardziej uważać niż na łańcuchach na przełęczy.
 
 
 
 
Niestety o ile w Dolinie Młynickiej od czasu do czasu dało się fotografować szczyty to w Dolinie Furkotnej cały czas pułap chmur był bardzo niski i nie mogę pokazać panoramy grani. 
 
 
 
Wyżni Wielki Furkotny Staw leży na wysokości 2145m. n. p. m., jego powierzchnia to 5,18 ha a głębokość dochodzi do 21 m. Położony jest w najwyższym piętrze Doliny Furkotnej. 
Wzdłuż stawu prowadzi wygodna kamienna ścieżka do progu skalnego, z którego zejdziemy na następne środkowe piętro Doliny Furkotnej. 
 
 
 
 
Po drodze niedaleko ścieżki znajduje się piękna kryjówka przed deszczem z kapitalnie wypiętrzonych skał.
 
 
 
 
Po osiągnięciu skraju progu schodzimy na niższe piętro gdzie ukazują się najpierw Niżny Wielki Furkotny Staw (2053 m. n. p. m. ) o powierzchni 2,01 ha i głębokości  ok. 8m.
 
 
 
 
A schodząc trochę w dół po ok. 90- 100 m zobaczyć można niewielki Soliskowy Stawek (2080 m. n. p. m. )zakryty do tej pory przez próg skalny który właśnie przechodzimy.

 
 
 
Zbliżamy się do następnego progu doliny, z którego widać najniższe piętro Doliny Furkotnej porośnięte kosówkami. 
 
 
 
 
Zbocza tego progu są łagodniejsze. Schodzimy niżej i patrząc do tyłu możemy zobaczyć po prawej stronie szczyt Furkot i opadające zbocze na prawo ku Przełęczy Bystra Ławka, którą przeszliśmy między dolinami.
 
 
 
 
 
... na moment Furkot odsłonięty z chmur.    
 
 
 
 
Osiągamy piętro doliny porośnięte kosówkami i robimy ostatni postój na odpoczynek i posiłek. 
 
 
 
Za nami kawał drogi, przed nami ponad 1 godz. monotonnego zejścia do Szczyrbskiego Jeziora. 
 
 
 
Można sobie ulżyć - niedaleko od tego miejsca jest rozwidlenie szlaków, żółty prowadzi przez Dolinę Furkotną w kierunku Szczyrbskiego Jeziora, zaś podchodząc 25 min. niebieskim szlakiem do górnej stacji kolejki na Solisku bez większego wysiłku zjedziemy również do Szczyrbskiego Jeziora w okolice Skoczni. 
 
 
 
My jednak zdecydowaliśmy że dalej schodzimy, na ten dzień podchodzenia mamy już dość.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
My po odpoczynku ruszamy w dół żółtym, dochodzimy do Tatrzańskiej Magistrali i szlakiem czerwonym schodzimy do Szczyrbskiego Jeziora.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Na parking docieramy o godz. 16 a więc nasza wycieczka w rzeczywistości trwała 7 godz. + 6 godz. dojazdu samochodem. Zmęczeni, ale zadowoleni wracamy i już w samochodzie planujemy następną. 
 
Poniżej załączam trasę wycieczki ze wszystkimi szczytami i przełęczami które można oglądać  maszerując tymi dwoma dolinami. Może komuś się przyda. Takie  opracowanie całych Tatr można uzyskać po wejściu na stronę: http://www.mount.cad.pl/mapa/map.html
 
 
 
 

Powrót do strony głównej:
 
 
 
 
 
 
 
Wspierane przez Hosting o12.pl