FOTOGRAFIA AMATORSKA
Zbigniew Wójcik
   STRONA GŁÓWNA      TATRY POLSKIE      Świnica cz.II
Wycieczka w Tatry Polskie na trasie Kasprowy Wierch (1987m n.p.m) - Beskid (2012m n.p.m.) - Świnica (2301m n.pm. - Przełęcz Zawrat ( 2138m n.p.m.) - schronisko Murowaniec  - Kuźnice.      
  Część II - zejście
 
 
Z wierzchołka Świnicy patrząc na  południe otwiera się widok w głąb Doliny Pięciu Stawów Polskich do których zalicza się Staw Przedni, Mały, Wielki, Czarny i Zadny).
 
Przy naszej pogodzie szczególnie pięknie mieni się w kotle polodowcowym Zadni Staw Polski. Położony jest na wysokości 1890m n.p.m. a z racji swojego kształtu nazywany jest również Stawem pod Kołem. Zresztą cała dolina nasi nazwę Dolinki pod Kołem.
 
 
 
 
Zadni Staw Polski jest na drugim miejscu najwyżej położonych stawów w polskiej części Tatr. Pierwsze miejsce zajmuje Zadni Mnichowy Stawek położony na wysokości 2070m n.p.m. w Dolince Za Mnichem.
 
Dobrze widoczne z tej perspektywy jest leżące za Zadnim Stawem  Wole Oko - uważane za szósty staw w dolinie  Stawów Polskich.  
 
Panorama z czterema widocznymi z tego miejsca Stawami Polskimi na tle szczytów jest godna uwagi.
 
 
 
.... tu Zadni Staw, Wole Oko, Czarny Staw i fragment Wielkiego Stawu.
 
 
 
 
 
Schodzimy ze szczytu Świnicy, przedostając się przez skalne żebro na drugą stronę grani. Skręcając bardziej w lewo trawersujemy stoki Świnicy ponad wspomnianą Dolinką pod Kołem. (cały czas szlak czerwony)
 
 
 
 
 
 
 
Zaczynamy schodzenie po b. skalistym nierównym terenie - w miejscach trudniejszych zabezpieczenia w postaci łańcuchów.
 
 
 
 
 
Na tym odcinku  w pobliżu Świnickiej Kopy i Gąsienicowej Przełączki trudności wzrastają, ale przy tak ładnej pogodzie i takich widokach zapomina się o nich.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Dla zobrazowania tego odcinka pokażę jeszcze kilka fotek - ci którzy tu jeszcze nie byli będą mogli sobie wyrobić o tej trasie swoje zdanie. Przy suchych skałach nie należy się niczego obawiać ale ostrożność trzeba zachować. Góry nie wybaczają błędów.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Zbliżamy się do ostatniego skalnego żebra przed Zawratem. Za żebrem czeka na nas kominek skalny, dosyć stromy w którym będziemy korzystać z ułatwień tj. łańcuchów i po raz pierwszy na tej trasie z kilku klamer. Jest to jeden z trudniejszych odcinków.
 
 
 
 
 
 
 
 
                              
 
 
Napotkana na trasie "młoda" jak kozica śmiga po najbardziej stromych ściankach co nie mogę powiedzieć o sobie.
 
 
                        
 
Po pokonaniu kominka zbliżamy się do Zawratowej Turni.
 
 
 
 
 
                         
 
 
Teraz już tylko pozostało podejść pod stromy trawers Zawratowej Turni aby cieszyć się odpoczynkiem na Przełęczy Zawrat.
 
 
 
 
Nam ze Świnicy zajęło ok. 1 godziny, a licząc od Kasprowego Wierchu ok. 2,5 godziny. W dniu naszej wycieczki na przełęczach ankieterki zbierały dane o trasach wędrówki, ilości osób na trasie itp. Córka wypełniła ankietę.
 
 
                       
                                                                                      ... widok z Zawratu na początek Orlej Perci - widać
                                                                                                                       wspinających się na Mały Kozi Wierch.
 
 Przełęcz Zawrat jest położona na wysokości 2159m n.p.m. pomiędzy Zawratową Turnią której trawersem podchodziliśmy a Małym Kozim Wierchem który rozpoczyna trudny szlak grzbietowy tzw. Orlą Perć.
 
Jest to szlak czerwony od Zawratu poprzez Mały Kozi Wierch (2228), Kozi Wierch (2291), Zadni Granat (2240), Skrajny Granat (2225), Przełęcz Krzyżne (2112).
 
Ze względu na trudności szlakowe a szczególnie duże ekspozycje szlak jest jednokierunkowy  - początek szlaku na Zawracie.
 
Na przełęczy jest skrzyżowanie szlaków:
  • niebieski schodzący przez Zawratowy Źleb którym dojdziemy do schroniska Murowaniec w Dolinie Gąsienicowej. (1,5 godz.)
  • niebieski schodzący  w Dolinę Pięciu Stawów Polskich którym dojdziemy do schroniska w tej dolinie (1,3 godz.)

Zejście w kierunku Murowańca było wstrzymane z uwagi na prowadzoną akcję ratowniczą - młody chłopak  został uderzony strąconym kamieniem w głowę i stracił przytomność.
 


Szlak na swym górnym odcinku jest dosyć trudny z uwagi na dużą ekspozycję i dlatego zdarzają się tu często wypadki.
 
 
Po zakończeniu akcji szlak został otwarty więc ruszamy w dół - nie jest łatwo bo z drugiej strony ruszyli podchodzący od strony zmarzłego Stawu.
 
 
Z szerokiej przełęczy właściwie są dwie drogi zejścia:
  • nowym oznaczonym szlakiem po stromej ścianie opadającej z Małego Koziego Wierchu (Nowy Zawrat)
  • stare wejście dnem Zawratowego Źlebu w czasie zimy lub dużego oblodzenia skał.(Stary Zawrat)  
 
Schodzimy nowym szlakiem skręcając z płaskiej przełeczy w prawo na zbocze Małego Koziego Wierchu tzw.szlak Nowego Zawratu.
 
 
Trawersem dochodzimy do stromego kominka i przy pomocy łańcuchów osiągamy wkrótce skalną półkę - właściwie jedyne miejsce gdzie można się bezpiecznie wyminąć ze wspinającymi się na Zawrat.
 
 
Z półki przechodzimy w lewo do następnych łańcuchów by po kilku klamrach dojść do podnóża skał, gdzie po piargach i głazach aby wkrótce dojść do spiętrzenia skalnego zamykającego Zmarzły Staw.
 
 
Szczęśliwie pokonaliśmy ostatnią trudniejszą przeszkodę jaką było zejście z Zawratu.
 
Od tego miejsca pozostał wielogodzinny spacer  do Czarnego Stawu, schroniska Murowaniec a potem przez Skupniowy Upłaz i Boczań do Kuźnic. 
 
 
... to bezpośrednio po zejściu z Zawratu.
 
 
I pomyśleć że z wysokości Zmarzłego Stawu - czyli po 45 min. od rozpoczęcia schodzenia Zawrat wygląda tak niewinnie. A pozory zwodzą - wyczytałem że wypadki śmiertelne w rejonie Zawratu stanowią ok. 20% wszystkich wypadków śmiertelnych w historii Tatr Polskich.
 
 
 
 
 
... dochodzimy do buli przy Zmarzłym Stawie.
 
 
 
 
Po minięciu buli rozgałęzienie szlaków. Od szlaku niebieskiego odchodzi w prawo szlak żółty w kierunku Koziej Przełęczy. 
 
Z tego miejsca na szlaku żółtym (idąc troszkę pod górę) można obejrzeć ładne kaskady na strumieniu wypływającym ze Zmarzłego Stawu.
 
Po zobaczeniu kaskad wracamy z powrotem do odgałęzienia szlaków by kontynuować naszą wędrówkę właśnie  wzdłuż tego strumienia.
 
 

 
 
 
 
 
 
 
 
Bardzo miło się schodzi wzdłuż potoku - wkrótce po minięciu wystającego załomu zbocza Kościelca wyłania się Czarny Staw Gąsienicowy.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Aby dojść na poziom Czarnego Stawu Gąsienicowego trzeba jeszcze pokonać strumień który wpada do stawu.
 
 
 
 
 
 
 
Przejście tego miejsca wydaje się banalnie proste ale gdy zalegają płaty śniegu może być niebezpieczne. Poniżej zdjęcie zrobione 1 lipca w czasie wycieczki z wnuczką na Kozią Przełęcz gdy na dojściu do strumienia trzeba przejść po stromym płacie śniegu. Chwila nieuwagi i ślizgiem wpada się do lodowatej wody w potoku lub Czarnym Stawie.
 
 
 
Czarny Staw obchodzimy po jego wschodniej stronie.
 
 
 
 
Oglądając się do tyłu widać fragment Orlej Perci. Widoczny niebieski szlak prowadzący od Zmarzłego Stawu na Kozią Przełęcz.
 
 
... z lewej Kozie Czuby (2266), w środku Kozia Przełęcz (2136) zaś po prawej  Zamarła Turnia (2179)
 
 
Wschodnim brzegiem Czarnego Stawu dochodzimy do miejsca gdzie ze stawu wypływa Czarny Potok który należy pokonać po dobrze ułożonych kamieniach.
 
 
 
 
Po minięciu potoku pozostało 2-3 minuty marszu północną stroną Czarnego Stawu Gąsienicowego do skrzyżowania szlaków na skalnej morenie zamykającej Czarny Staw od Doliny Gąsienicowej.
 
Od rozpoczęcia zejścia z Zawratu do tego miejsca szliśmy ok. 90 minut. Poniżej zdjęcie pokazujące to miejsce zrobione ze wschodniego brzegu stawu.
 
 
 
 
Widać na nim odejście ścieżki szlaku zielonego  (w kosówki do góry) na Przełęcz Karb i Kościelec. My po krótkim odpoczynku będziemy schodzić z moreny w dół do schroniska Murowaniec.
 
 
 
 
 
 
 
Jak widać nad stawem są mili goście żebrzący o jedzenie - raczej nie należy ich karmić. My zakosami schodzimy z moreny i wygodnym chodnikiem wzdłuż ścian małego Kościelca podążamy do schroniska Murowaniec.
 
Po ok. 20 minutach szlakiem niebieskim dochodzimy do węzła szlaków w Dolinie Gąsienicowej.  Skręcając w prawo dochodzimy do schroniska.
 
 
 
 
Po zjedzeniu ciacha ruszamy szlakiem niebieski przez Boczań do Kuźnic gdzie kończymy wycieczkę. Od schroniska do Kuźnic pozostało jeszcze ok. 1,5 godz. marszu. Ten odcinek w odwrotnym kierunku pokażę przy okazji innej wycieczki.
 
 
 
 
 
 
 
 
Wspierane przez Hosting o12.pl